Po pierwszej debacie
Od kilkunastu dni powtarzam opinię tyle niepopularną, ile także niesprawdzalną. Otóż uważam, że debaty telewizyjne nie mają bezpośredniego przełożenia na wynik wyborów. Moim zdaniem w 1995 roku to nie chęć podania nogi Kwaśniewskiemu pogrążyła Lecha Wałęsę, ale wszystko to, co działo się podczas burzliwej prezydentury pana Lecha.
Znika mit „porządnej” gospodarki?
Skandal Volkswagena trochę przycichł, przynajmniej medialnie, ale nie wiemy, czy to nie cisza przed burzą. Kary i pozwy dopiero bowiem nadejdą. W samym koncernie zarządzono śledztwo, zawieszono lub zwolniono kilkudziesięciu menedżerów, pracuje się na nową strategią i podlicza potencjalne koszty całego kryzysu. Nie pierwszego, dodajmy, jaki w ostatnich latach zdarzył się w kraju naszych zachodnich sąsiadów.
Czy grozi nam wzrost inflacji?
Kiedy pod koniec zeszłego roku inflacja zaczęła rosnąć, wskazywaliśmy, że to wzrost co prawda dość gwałtowny, ale nie niebezpieczny. I rzeczywiście, dość szybko doszliśmy do poziomu 2,2% w ujęciu rocznym, po czym wskaźnik się ustabilizował. W czerwcu wyniósł 1,5% rok/rok. Czy tak będzie także w następnych miesiącach?


















