Powstańcza klęska

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

W dodatku klęska niepotrzebna, wywołana przez fatalną ocenę sytuacji w obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej. Klęska, której można było uniknąć, która wykrwawiła i osłabiła naród, ułatwiając Stalinowi narzucenie Polsce komunistycznego reżimu. Niemcy zabili i wymordowali 200 000 mieszkańców Warszawy, zniszczyli prawie całe miasto, zamieniając je w gruzowisko, 550 000 ludzi wypędzili ze zniszczonego miasta, w tym 165 000 wywieźli do przymusowej pracy do Rzeszy, a 50 000 wysłali do obozów koncentracyjnych. Zginęło około 15 000 powstańców, rannych było 25 000, a do niewoli dostało sie 16 000. Niewyobrażalnie wysokie są straty moralne, materialne, straty kultury i narodowego dziedzictwa. Wśród ofiar przeważali młodzi, pełni patriotyzmu ludzie, elita narodu, tak bardzo przecież po latach krwawej wojny i okupacji potrzebna.
Sam wybuch powstania, a zwłaszcza jego tragiczny finał, wywołały oburzenie. Generał Władysław Anders, dowódca polskiego drugiego korpusu w liście do ministra obrony narodowej, gen. Mariana Kukiela pisał: „Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność”. Zdaniem gen. Andersa, jedyną szansą wskazania winnych dawał proces przed niezależnym sądem. Na taki proces ani sam gen. Anders, ani nikt z podobnie myślących polityków i wojskowych się nie zdecydował. Polska nie była krajem suwerennym i trudno sobie wyobrazić, aby polscy patrioci mieli wzajemnie się oskarżać przed stalinowskimi sądami, gdy w komunistycznych więzieniach przebywali żołnierze powstania. Proces przed sądem brytyjskim miałby oczywiście zapewnioną niezależność samego sądu, ale to wszystko. Obce państwo, w dodatku nie bez winy w stosunku do Polski i samego powstania, nie byłoby najlepszym arbitrem w tej sprawie.
Istnieją natomiast publikacje autorów, którzy wyobrażają sobie, jak wyglądałaby mowa oskarżycielska gen. Andersa w procesie odpowiedzialnych za powstanie i członków obozu londyńskiego. Ma chyba rację Jan Nowak‑Jeziorański, który powtarzał, że każdy myślący Polak, rozpamiętujący dzieje tego tak bohaterskiego, a zarazem tragicznego zrywu powstańczego, jest głęboko rozdarty wewnętrznie.
Zwiedzając muzeum powstania, gdzie można odnieść wrażenie, że było ono w zasadzie sukcesem, a już na pewno było potrzebne, warto wziąć pod uwagę relacje szefa wywiadu Armii Krajowej, płk Kazimierza Iranka‑Osmeckiego, z których wynika, że decyzja o wybuchu powstania podjęta została właściwie przez fatalny przypadek i splot pechowych okoliczności. Iranek‑Osmecki otrzymał nowe informacje, że rozpoczyna się niemieckie przeciwnatarcie, co oznaczało, że zajęcie Warszawy przez Armię Czerwoną w najbliższym czasie jest wątpliwe, ale z powodu niemieckich blokad spóźnił się na spotkanie z dowództwem.
„W przedpokoju wpadłem na Bora. Wyglądało, że właśnie wychodzi. Spojrzałem na niego i zapytałem. – Jak to, pan jest sam, pozostali nie przyszli? – Zebranie się skończyło – odpowiedział szybko. – Wydałem rozkaz do rozpoczęcia walk. – Patrzyłem na niego zaskoczony. – Rozpoczęcia walk? Ale dlaczego? – Monter przyniósł informacje, według, których czołgi sowieckie zajmują właśnie Okuniew, Radość i Miłosną oraz zrobiły wyłom na przyczółku mostowym na Pradze. Powiedział, że jeśli nie zaczniemy natychmiast, to ryzykujemy, że możemy się spóźnić. Wydałem więc rozkaz. Podniosłem głowę i patrząc mu w twarz, powiedziałem. – Popełnił pan błąd, panie generale, informacje Montera nie są ścisłe… Bór usiadł lub raczej opadł na krzesło. Przesunął kilka razy ręką po czole, po czym spytał mnie bezbarwnym urywanym głosem. – Czy jest pan zupełnie pewny, że wiadomość Montera jest nieprawdziwa? – Zupełnie pewny panie generale… Spojrzał na mnie i zapytał. – A więc trzeba jeszcze raz anulować, jeszcze przełożyć? – Tak, panie generale. Wybrał pan najgorszy moment trzeba odwołać rozkaz. Lecz Bór tylko odpowiedział. – Za późno, nie możemy już nic poradzić”. (Jean Francois Steiner, Warszawa 44 Powstanie, Krytyka, Warszawa, 1984 r.).
Ta wielokrotnie cytowana i dobrze udokumentowana relacja jest chyba najpoważniejszym oskarżeniem okoliczności, w jakich tak tragiczna dla Warszawy i Polski decyzja została podjęta.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze