Stefan Niesiołowski: To był zamach

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

To kłamliwe stwierdzenie, które przez ponad 10 lat wygłaszali pisowcy, i które było jego propagandowym uzasadnieniem oraz racją istnienia, jest moim zdaniem trafnym opisem, ale rządów Kaczyńskiego i jego kliki. Tak, to był zamach na demokratyczną Polskę i na jej instytucje. To był zamach na wolność, demokrację, praworządność i politykę opartą na przynależności naszego kraju do Zachodu, co z kolei było celem wielu pokoleń polskich patriotów walczących od czasów rozbiorów o wolną Polskę. Dyskusja, jak nazwać ponury okres rządów Kaczyńskiego trwa, tak jak trwa spór o to, czym była PRL, zwłaszcza po 1956 roku. Można z pewnością mówić o tragicznej historii państwa, którego armia od bitwy pod Wiedniem (1683) nie wygrała do 1920 roku żadnej wojny, które wsławiło się tragicznymi powstaniami, aż do krwawej masakry Powstania Warszawskiego (1944). Z drugiej strony było kilka wydarzeń, które słusznie są opisywane w kategoriach cudu. 11 listopada 1918 roku, kiedy upadły trzy rozbiorowe imperia Niemcy, Rosja i Austro-Węgry, co wydawało się niemożliwe. Ktoś przecież musi wygrać? W 1989 roku upadło imperium sowieckie, wydawało się niezniszczalne i wieczne, a podział Europy w Jałcie oznaczający sowiecką (rosyjską) dominację niemożliwy do przezwyciężenia. Nasze przywiązanie do wolności i demokracji wydawało się tak trwałe jak samo istnienie narodu. Moje pokolenie, „Solidarności”, wyrosło w przekonaniu, że wystarczy tylko usunąć ustanowioną przez Moskwę dyktaturę, a reszta załatwi się sama. W najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że Polacy zafundują sobie autorytarny, odrażający reżim.

Zamiast wzorowej demokracji, która stanowiła powód do dumy, nasz kraj stoczył się do poziomu infantylnej dyktatury. Prezydent jest kompromitacją gatunku homo sapiens, a faktycznym władcą Polski jest klerykalny nacjonalista, otoczony kliką. Ale ta klika wykazała wyjątkową skuteczność w umacnianiu swojej władzy. Powstały typowe dla dyktatury struktury, jak policja polityczna, cenzura oraz atrapy demokratycznych instytucji. Kraj został pokryty pomnikami i tablicami idoli reżimu. Zakłamana historia została sprowadzona do rządowej propagandy, jak kiedyś ideologia marksizmu-leninizmu. Instytucją usłużną wobec reżimu został Kościół, zapisując niechlubny rozdział swojej historii. Reżim stworzył mechanizmy korumpowania ludzi. Wybory przestały być równe i uczciwe, ponieważ wszystkie możliwości państwa zostały użyte w służbie partii rządzącej. Władza przeszła w ręce Kaczyńskiego i otaczającej go kliki, a zmiana tego stanu rzeczy wydawała się skrajnie trudna, jeśli w ogóle możliwa. To był udany zamach na demokrację. Na szczęście w wyniku wielkiej mobilizacji społeczeństwa, zwłaszcza kobiet i młodego pokolenia oraz determinacji Donalda Tuska, który stanął na czele obozu wolności, 15 października pisowska dyktatura upadła. Po raz kolejny wydarzyło się coś, co dla mnie jest może nie cudem porównywalnym do 1918 roku i 1989 roku, ale z pewnością wielkim prezentem od historii.

Przed obozem wolności stanęło zadanie odbudowania i zabezpieczenia wolności, aby już żaden Kaczyński nie zagroził Polsce. Przede wszystkim trzeba usunąć pisowskich dygnitarzy ze stanowisk, na których uniemożliwiają odbudowanie demokracji. Konieczne jest też aresztowanie przestępców winnych korupcji, przekupstwa, niszczenia demokracji, czerpania nieuzasadnionych korzyści, łapownictwa. Dlaczego Kaczyński, Macierewicz itp. nie zostali pozbawieni immunitetu? Jak długo będzie śmiał się nam w twarz Obajtek (wszystko mogę)? Autorytarny reżim „zabetonował” wiele urzędów i instytucji, umieszczając tam ludzi, do których odwołania konieczna jest decyzja pisowskiego prezydenta lub skomplikowany mechanizm decyzyjny wymagający wiele czasu. „Jeśli nowy rząd ma w ogóle rządzić, musi przede wszystkim i to jak najszybciej, określić status „Trybunału Konstytucyjnego”. Nominacje sędziów dublerów do składu TK w 2015 r. słusznie uważane są za pierwszy „założycielski” akt antydemokratycznej rewolucji PiS. I bez przywrócenia Trybunałowi roli niezależnego władzy i ostatecznego arbitra w grze politycznej, Polska nie stanie się na powrót krajem praworządnym… Sędziowie, na ogół niedawni działacze i politycy PiS, przebrani w togi i birety, seryjnie „delegalizują” kolejne, zwłaszcza personalne, decyzje rządu… Trybunał może stwierdzić, że głosowanie nad budżetem było nieważne, gdyż zabrakło Kamińskiego i Wąsika; albo, że Polska w ogóle nie ma budżetu i prezydent może ogłosić wcześniejsze wybory”. (Jerzy Baczyński, „Reset”, „Polityka” 7-13.02.2015 r.). Duda wpisuje się w program Lenina, że kadry decydują o wszystkim. Na to nakładają się agresywne, bezmyślne, szkodliwe dla Polski i będące hołdem składanym pisowskim fanatykom wypowiedzi p. Dudy, jak np. ostatnia przy nadawaniu orderów autorom apelu wzywającego Niemcy do zapłacenia „reparacji” za II wojnę światową. Sprawa ta, dawno zamknięta, służy do mobilizacji pisowskiego elektoratu. Jest kalką propagandy PRL z okresu Władysława Gomułki.

REKLAMA (2)

Ostateczne zamknięcie rządów Kaczyńskiego wiąże się z trwającą od pewnego czasu dyskusją o pojednaniu i porozumieniu politycznym w Polsce. Takie pojednanie jest potrzebne i nawet konieczne dla rozwoju i stabilizacji Polski. Jest też jasne, że żadnego pojednania nie chcą dygnitarze PiS-u, a przede wszystkim Kaczyński. Dobrowolne odejście Kaczyńskiego nie wydaje się możliwe. Nic nie wskazuje też na obalenie go przez członków PiS-u. Proces pojednania powinien więc obejmować nie Kaczyńskiego i jego otoczenie, ale elektorat PiS-u. Musi on opierać się – jak każdy proces polityczny – na prawdzie i poszanowaniu prawa. Zasada symetrystów, że prawda leży pośrodku i część obszaru praworządności oraz innych wartości należy oddać pisowcom w imię narodowej zgody, jako niemoralna i szkodliwa. Nie może stanowić podstawy pojednania. Z dużej liczby analiz na ten temat wybrałem opinię Mariusza Janickiego, z którą się utożsamiam: „Każdy ma możliwość ‘naprawić się’, nikt nie musi przez całe życie popierać Kaczyńskiego, Orbana, Erdogana czy Trumpa. Ale stanowczo podtrzymuję tezę, że nie ma tu ‘ziemi niczyjej’, nie ma ustrojowej średniej wyciągniętej z liberalnej demokracji i autokratycznej wizji pisopodobnych ugrupowań… (…) na końcu tak rozumianego kompromisu musi jednak znaleźć się choćby częściowa akceptacja dla systemowych rozwiązań Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy. Co oznaczałoby, że liberalna demokracja, z trójpodziałem władzy, w pewnej mierze podlega negocjacjom, a rzecz w tym, że nie podlega”. (Mariusz Janicki, „Zwodnicza szara strefa”, „Polityka” 14-20.02.2024 r.).

REKLAMA (3)

Zasłużony dla walki o wolną Polskę Wojciech Sadurski zwraca uwagę na zabezpieczenie demokracji przed recydywą autorytaryzmu. ”… głównym wyzwaniem stojącym przed polską władzą po mrocznym okresie 2015-2023 jest uczynienie wszystkiego – w konstytucyjnych ramach – by erozja demokracji nie powtórzyła się. Co składało się na tę erozję: zanegowanie podziału władz i skupienie całej władzy publicznej w jednych rękach, podważenie niezawisłości sędziów, likwidacja trybunału oceniającego zgodność nowych ustaw z Konstytucją, uczynienie z prokuratury bicza na oponentów i narzędzia ochrony przestępczości władzy. W okresie przejściowym od autorytaryzmu do demokracji musimy wyłączyć wszystkie gwarancje kontynuacji autorytaryzmu, jakie stworzył sobie PiS… A co z towarzyszącą temu dalszą polaryzacją społeczeństwa?… Nie poddawajmy się moralnemu szantażowi, nie dajmy sobie wmówić, że mamy obowiązek wyciągania rąk do wszystkich braci i sióstr z PiS”. (W. Sadurski, „Pojednanie społeczne czy konsolidacja państwa”, „Gazeta Wyborcza” 27.02.2024 r.). Wielu z nich oszukanych z pełną świadomością popierało autorytarny reżim. Jeśli nie złamali przy tym prawa, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, każdemu wolno. To politycy muszą stworzyć system, w którym wszystkich obowiązuje tylko poszanowanie prawa i Konstytucji, a nie jedność poglądów. Ta jedność jest cechą dyktatur i prowadzi zwykle do ludzkiej krzywdy, korupcji i nienawiści. Demokracja ma nas przed tymi patologiami chronić i jest dla wszystkich.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze