Tragedia uchodźców – dramat Europy

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Dlatego do pewnego momentu wydawać się mogło, że Europa znowu przyjmie kolejną falę uchodźców, tak jak wiele razy do tej pory. Tym razem jednak mamy do czynienia ze zjawiskiem jakościowo i przede wszystkim ilościowo odmiennym.
Od początku roku do Europy uciekło, głównie z Afryki, Bliskiego i Środkowego Wschodu, około 500 tysięcy ludzi i fala ta nadal rośnie. Są to głównie muzułmanie, co podsyca i tak silne, i całkowicie uzasadnione obawy przed ukrytymi wśród nich terrorystami. Dotychczasowe doświadczenia z emigrantami z krajów islamskich są oczywiście różne, ale bardzo często złe. Zbyt często tworzą oni obcą i wrogą wobec otoczenia, niezdolną do integracji, agresywną społeczność, jak to ma miejsce zwłaszcza we Francji i w niektórych dzielnicach Londynu. Z jednej strony chrześcijańska moralność, europejskie zasady poszanowania praw człowieka, zwykła przyzwoitość nakazują przestrzeganie podstawowego przykazania chrześcijaństwa – kochaj bliźniego, a sama Ewangelia ma bardzo wiele odniesień wprost mówiących o pomocy dla bezdomnych, głodnych potrzebujących, z drugiej strony są uzasadnione obawy ludzi widzących wlewającą się na nasz kontynent falę słuchających słów agresywnych i niesprawiedliwych żądań i roszczeń pod adresem państw europejskich, często „popieranych” takim argumentem jak kamień, pięść, atak na policjantów i żołnierzy, łamanie prawa.    
W obliczu realnego problemu uchodźców i pewnej bezradności zaskoczonej skalą problemu Unii Europejskiej oglądamy kolejną odsłonę polskiego piekła. Nie spotkałem ani jednego tekstu dotyczącego uchodźców (być może coś przeoczyłem?), który postulowałby jakieś konkretne rozwiązanie. Bo twierdzenie, że trzeba „zlikwidować” problem w krajach, skąd uchodźcy uciekają, rozwiązaniem nie jest. Z drugiej strony mamy do czynienia z – w najlepszym razie – skrajną naiwnością, z poglądem, który da się chyba sprowadzić do twierdzenia – wszystkie kraje europejskie, w tym Polska, mają obowiązek przyjmować wszystkich zgłaszających się uchodźców, chyba że ktoś niesie czarny sztandar dżihadystów albo obwiązał się ładunkami wybuchowymi.
Walka z ksenofobią, nacjonalizmem, populizmem, głupotą i polityczną podłością jest potrzebna i chwalebna, ale ta walka nie może oznaczać pogardy i lekceważenia dla uzasadnionej obawy przed islamskim terroryzmem i możliwymi problemami, jakie wiążą się z niekontrolowanym napływem uchodźców.
Europa staje wobec najpoważniejszego chyba od powstania Wspólnoty Europejskiej wyzwania humanitarnego i egzaminem z odpowiedzialności i jedności. Jestem przekonany, że zda ten egzamin tak samo jak wszystkie dotychczasowe. Nie jest żadnym wyjściem przyjmowanie wszystkich uchodźców, bo to tylko zachęci kolejnych. Istnieje przecież granica możliwości, nawet dla Unii. Konieczna jest, moim zdaniem, twarda polityka selekcji, nieprzyjmowanie emigrantów ekonomicznych (jest coś irytującego w oglądaniu młodych zdrowych ludzi, którzy zamiast walczyć o własny kraj, rzucają kamieniami w policjantów stojących na ich drodze do Niemiec), likwidowania band przemytników i handlarzy ludzkim nieszczęściem, walka z dżihadystami i pomoc dla sił działających na rzecz stabilizacji na Bliskim Wschodzie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze