Pochodzi z artystycznej rodziny. Jego ojciec jest nauczycielem w liceum plastycznym i malarzem, matka architektem. On sam jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. – Malarstwo, graffiti oraz hip‑hop były obecne w moim życiu już od najmłodszych lat – mówi. – W graffiti zakochałem się już w szkole podstawowej. Podczas lekcji, zamiast skupiać się na tym, co nauczyciel ma nam do przekazania, tworzyłem graficzne projekty. Wraz z upływem lat to wszystko dorastało wraz ze mną. W liceum tworzyłem już na ścianach. Oczywiście jak najbardziej legalnie – śmieje się.
Jego prace znalazły się m.in. we wnętrzu Domu Kultury w Żabnie, pubie „PRL” przy ul. Żydowskiej w Tarnowie, salce katechetycznej przy kościele Misjonarzy w Tarnowie, Małopolskiej Izbie Inżynierów Budownictwa oraz wielu prywatnych obiektach. – Kiedy zaczynałem, do graffiti służyły mi emalie, tzw. „dekolaki”. W porównaniu z późniejszymi farbami z pigmentem to był inny świat. W pracach przedstawiam elementy związane z motoryzacją, blokowiskami, postaciami, było sporo surrealizmu. Wciąż pojawiają się propozycje, aby stworzyć coś na murach, ale od jakiegoś czasu bardziej czuję się malarzem i temu się poświęcam.
Malarstwo połączył z hip‑hopem. Pierwsze próby z pędzlem i mikrofonem rozpoczął już w czasie liceum. Początkowo nie chciał za wszelką cenę iść w ślady ojca, ale po namalowaniu kilku obrazów, uświadomił sobie, że malarstwo go uspokaja i przenosi do innego, nieznanego dotąd świata. – W pewnym momencie poczułem w sobie duszę malarza. Postanowiłem, że właśnie w tej dziedzinie będę starał się wspiąć na wyżyny. Nie wierzę w talenty. Uważam, że do wszystkiego można dojść tylko ciężką pracą. Inspiracją i jednym z głównych tematów mojej twórczości artystycznej jest miasto z jego architekturą oraz fantastyka postapokaliptyczna. Aczkolwiek od czasu do czasu namaluję również pejzaż, przeważnie, gdy przebywam w jakimś urokliwym miejscu.
Już w 2007 roku został dostrzeżony i miał pierwszą wystawę. Później dwukrotnie wystawiał swoje prace w Wiedniu – w Theater AA Vademecum i The Times Gallery. Niedawno jego prace podziwiali również Francuzi, za sprawą wystawy w Besançon,
– Kiedy chodzę po europejskich galeriach i widzę obraz np. Rembrandta oraz to, jak namalował hełm, to wyrywam włosy z głowy i zastanawiam się, jak jednym pociągnięciem pędzla potrafił stworzyć coś tak niesamowitego. Wylatuję z galerii jak z procy i od razu maluję coś w domu.
Podczas wernisaży niejednokrotnie w tle można usłyszeć muzyczne kawałki, których jest autorem. Przed laty założył z kolegami zespół Efszesnaście, z którym w 2007 roku nagrał płytkę. W krótkim czasie sprzedali cały nakład. Nie tak dawno wydał solową płytę „Slide – Styl zwartych szyków”, a teledyski trafiły do internetowego serwisu YouTube.
– Z Efszesnaście graliśmy koncerty przed m.in. Sistars, Góralem, Grammatikiem czy Borixonem. W świecie hip‑hopu to uznane marki. Z rapem również wiążę swoją przyszłość, chciałbym inspirować ludzi. Nieważne czy przez muzykę, malarstwo czy graffiti. Chciałby, aby rok 2016 był przełomowym – będą kolejne wernisaże, w planach jest również ukończenie kolejnej płyty, która ukaże się na początku 2017 roku. – Chciałbym rozpocząć współpracę z raperami z USA. W grę wchodzi nagranie płyty. Mam już kontakty, więc szansa na spełnienie tego marzenia jest jak najbardziej realna. A malarstwo? Mam pomysł na mural na elewacji Urzędu Miasta Tarnowa, podobny do tych, jakie są w Łodzi. Pytanie tylko, czy Tarnów jest gotowy na tego typu sztukę?
Artysta trzech światów
REKLAMA
REKLAMA




















![Wulgarny napis na budynku Urzędu Miasta Tarnowa [ZDJĘCIA] Urząd Miasta Tarnowa wulgarny napis](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/04/urzad-miasta-napis-218x150.jpg)



