Wielu z tych, którzy decydują się na przejazd samochodem autostradą A4 z Tarnowa w kierunku zachodnim, doświadczyło już poważnych problemów w rejonie Krakowa. Południowa obwodnica autostradowa w tym mieście zaczyna się regularnie zatykać, zwłaszcza w weekendy i w sezonie letnim. Ruch czopuje się nie tylko w kierunku zachodnim, w stronę Katowic, ale i wschodnim – w stronę Tarnowa.
Co kilka dni, a nawet częściej, krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wysyła komunikaty o tworzących się długich zatorach na południowej obwodnicy Krakowa, będącej łącznikiem A4. Zdecydowanie spowalniają one ruch, a nawet na pewien czas uniemożliwiają. Przykładowo przedwczoraj wielokilometrowe korki tworzyły się w obydwu kierunkach – zachodnim i wschodnim. Powodem były pogarszające się warunki atmosferyczne – silne opady deszczu – oraz duże natężenie ruchu. GDDKiA podawała, że przewidywany czas utrudnień będzie wynosić ok. 6 godzin.
Dzień wcześniej na pasie w kierunku Tarnowa korek miał 6 km długości, ale bywa znacznie gorzej. W miniony wtorek zator w kierunku Katowic miał 12 km, osiemnastego lipca na jezdni w kierunku zachodnim utworzył się ponad 10-kilometrowy korek. W kwietniu, podczas powrotów do domów ze świąt wielkanocnych, kierowcy czekali w prawie 20-kilometrowym korku.
Sytuację na krakowskiej obwodnicy komplikują bardzo częste tutaj kolizje i wypadki, które hamują ruch.
























