Rozmowa o tym, czy każda kobieta nadaje się na matkę, wyborach związanych z macierzyństwem i o priorytetach życiowych z Grażyną Skarżyńską, psycholog, psychoterapeutką i biegłą sądową
Na początek zapytam wprost: czy każda kobieta nadaje się na matkę?
Teoretycznie tak, lecz w praktyce nie do końca. Najpierw trzeba kochać siebie, aby zdrową miłością obdarzyć drugiego człowieka. Nie wszystkie kobiety kochają siebie, dlatego nie potrafią kochać kogokolwiek. Naturalny instynkt podpowiada – chronić, dawać miłość, pozwalać także na samodzielny rozwój. Dziś jednak coraz częściej obserwuję matki nadopiekuńcze – takie, które skutecznie utrudniają rozwój młodemu człowiekowi, a ten przestaje być samodzielny. Nie można dziecka we wszystkim wyręczać, trzeba pozwalać mu działać. Tylko wtedy ma szansę samo doświadczać i uczyć się świata. Dzieci nadopiekuńczych matek przestają wykonywać zadania, nie podejmują inicjatyw, stają się bezwolne. Sukces jest wtedy, gdy uda nam się wychować zdrowego i dojrzałego człowieka.
Z jednej strony matki nadopiekuńcze, z drugiej – patologiczne. Na kanwie śmierci zakatowanego przez ojczyma 8-letniego Kamilka z Olkusza wciąż się zastanawiam nad rolą matki w tej rodzinie. Gdzie była, gdy koszmar dziecka trwał? Dlaczego na to pozwalała?
To pytanie, z którym często się mierzę jako biegła sądowa. Ta kobieta, podobnie jak wiele innych, najprawdopodobniej stanęła przed wyborem: partner czy dziecko, i, bojąc się utraty tego pierwszego, bała się sprzeciwić. Kobiety przyzwalają na karygodne zachowania albo wolą ich nie widzieć. Ojczym skatowanego Kamila ma w sobie ogromne pokłady agresji, chęci dominacji, nie ma w nim natomiast żadnej empatii. Jestem przekonana, że bił także matkę chłopca, a mimo wszystko tę kobietę cechowała ogromna chęć bycia z nim. W mojej praktyce psychologicznej oraz pracy jako biegła sądowa mam do czynienia z wieloma tego rodzaju sytuacjami. Znam historię kobiety, która wróciła do oprawcy swoich czterech córek, bo ten… wręczył jej kwiaty i obiecał poprawę. Albo partner lekarki – artysta – znęcał się nad jej dziećmi, a ona twierdziła, że tego nie widzi. Są kobiety, dla których chęć bycia z takim mężczyzną jest dominująca.
Słyszymy czasem, że pewne kobiety nie chcą mieć dzieci. Czy to rzeczywiście możliwe?
Możliwe. Ludzie chcą żyć wygodnie, coraz wygodniej. Nie chcą mieć dzieci albo najwyżej jedno. To także znak naszych czasów. Dla takich kobiet trud związany z opieką i wychowaniem dziecka jest nie do zaakceptowania. Stawiają na siebie, chcą żyć dla siebie, bez poświęceń. Na drugim biegunie są natomiast kobiety, które mimo wielu starań nie mogą mieć dzieci, a dosłownie oddałyby za nie życie. Dla nich macierzyństwo jest celem, spełnieniem, największą wartością. One w opiece nad dzieckiem nie widzą poświęceń, a sens życia. To dla nich najważniejsza życiowa realizacja.
W postawach kobiet, jak widać, jest wiele rozbieżności.
O tak, jest ich bardzo wiele. Najczęściej jednak na pytanie zadawane kobietom i matkom „Co jest twoim największym sukcesem?”, te odpowiadają: „Moje dzieci, moja rodzina”.
Dla tych kobiet Dzień Matki, który w Polsce przypada 26 maja, to ważne święto.
W kalendarzu rocznym być może nawet najważniejsze.
# TEMI, Publicystyka, kobiety, matka, Grażyna Skarżyńska, psycholog, psychoterapeutka, miłość, dziecko, patologia, Kamilek z Olkusza, ojczym, biegła sądowa, partner, empatia, agresja, wychowanie, opieka, rodzina, Dzień Matki
























