Mamusi nie opuszczę…

0
REKLAMA

Teresa i Dominik

Kobieta ma już prawie 61 lat, od kilku miesięcy jest emerytką, była nauczycielką kilku języków – angielskiego, francuskiego i włoskiego. – Kiedy urodził się Dominik, miałam blisko trzydziestkę, byłam w wieloletnim związku, nie zdecydowałam się jednak na małżeństwo. Teraz myślę, że była to słuszna decyzja, bo tamten mężczyzna nie byłby ani dobrym ojcem, ani mężem. Oprócz Dominika ma kilkoro dzieci z różnych związków, żadnym się nie interesuje. Syna wychowałam sama, zanim poszedł do przedszkola opiekowała się nim niania, która mieszkała w tej samej klatce. Skończył zawodówkę, na dalszą naukę nie udało się go namówić. Poszedł do pracy, jest mechanikiem samochodowym, dobrze zarabia, płaci rachunki, wspólnie wyremontowaliśmy domek na wsi, w którym teraz mieszkamy – mówi Teresa.

Gdy Dominik chodził do zawodówki i jeszcze kilka lat potem przebierał w dziewczętach, jak w ulęgałkach. – Jednak teraz o kobietach nie myśli, bardzo żałuję, bo chciałabym mieć wnuka. Co ciekawe, wielu moich wychowanków w wieku Dominika, jak również jego kolegów ze szkoły, dalej mieszka z rodzicami, nie w głowie im zakładanie rodzin i życie na własny rachunek. Młodzi są teraz bardziej racjonalni. Kiedy z nimi rozmawiam często słyszę, że przed urodzeniem swoich dzieci chcieliby mieć mieszkania i pewną pracę. Większość nie ma ani jednego, ani drugiego, na zakup własnego lokum stać niewielu, a nie chcą się tułać po wynajętych. Rozumiem to, ale przyznaję, że zjawisko jest niepokojące. Ci 30-latkowie nie mają marzeń, celów, które chcieliby realizować, żyją zawieszeni w próżni. Kilka razy aranżowałam u nas spotkania ze znajomymi, którzy mają córki w wieku Dominika, myślałam, że może przypadną sobie do gustu. Od razu wyczuwał podstęp, nie odzywał się do mnie – opowiada mama Dominika.

REKLAMA (3)

31-latek widzi sytuację zupełnie inaczej. – Mama boi się o mnie, choć sama się do tego nie przyznaje, chce, żebym z nią mieszkał i był przy niej. Nie mamy bliskiej rodziny. Mama była jedynaczką, niedawno zmarła jej ostatnia daleka kuzynka. To nie jest tak, że nie myślę o przyszłości. Myślę, chciałbym, żeby mama była szczęśliwa, sama mnie wychowała, teraz chcę się jej za to odwdzięczyć, spełniać jej marzenia, nikogo na świecie nie kocham tak bardzo. Myślę, że mam jeszcze czas na kobiety, związki i miłość, na wszystko w życiu przychodzi właściwa pora – mówi Dominik.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze