Burmistrz Ryglic na celowniku?

0
Burmistrz Ryglic na celowniku
Opublikowany w Internecie i rozklejany w gminie plakat Młodzieży Wszechpolskiej zarzucający burmistrzowi Ryglic mówienie nieprawdy
REKLAMA

Sam Bernard Karasiewicz twierdzi, że otrzymywał już pogróżki i obawia się o bezpieczeństwo swoje, jak i bliskich.
Wciąż nie milkną echa awantury, która miała miejsce podczas spotkania Grzegorza Schetyny z mieszkańcami Tarnowa. Wówczas krzyki, których autorami byli przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, zagłuszyły próbę jakiejkolwiek wypowiedzi polityka, a sprawy w swoje ręce starał się wziąć burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz, który jako jedyny ruszył w kierunku narodowców i wdał się z nimi w burzliwą dyskusję, a nawet przepychanki. Ostatecznie po interwencji policji grupa protestujących opuściła Salę Lustrzaną.
Po incydencie burmistrz Ryglic na swoim profilu na Facebooku umieścił wpis, w którym stwierdził, iż przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej uzbrojeni byli w transparent i materiały pirotechniczne. Dodatkowo poinformował również o tym, iż w kieszeniach narodowców znajdowały się luzem włożone banknoty o nominale 20 zł, jakoby miały one być zaliczką za wywołanie zadymy na spotkaniu. Pytany o to, czy rzeczywiście był świadkiem tych zdarzeń, odpowiada, że o wszystkim usłyszał od… innych osób obecnych na sali. – Takie informacje przekazał mi zarówno pan Robert Wardzała, jak i prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela. Nie sądzę, aby mówili mi nieprawdę, ponieważ nie mają w tym żadnego interesu. Nie mam powodów im nie wierzyć.
Przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej zarzucili Karasiewiczowi kłamstwa i zaatakowali go werbalnie na portalu.
– Atakowano mnie z wielu stron i nazwano „bajkopisarzem”. Zdarzały się również pogróżki w stylu: twój koniec nastąpi. To rodzi pewne obawy o bezpieczeństwo moje i rodziny – mówi burmistrz. Ostatnio ktoś rozkleił kilkaset plakatów z moim wizerunkiem i informacją o rzekomych moich kłamstwach.
Tomasz Schabowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Tarnowie dziwi się burmistrzowi Ryglic, że ten zaufał niesprawdzonym informacjom i opublikował informację, w której oskarża narodowców o sytuacje nie mające miejsca. – Kilka osób, w tym ja, podjęliśmy próbę merytorycznej rozmowy z burmistrzem pod opublikowanym przez niego wpisem, po czym zostaliśmy zablokowani, ponieważ pan Karasiewicz uznał, iż posługujemy się fałszywymi nazwiskami… A wydarzenia z Sali Lustrzanej były wyrazem naszego sprzeciwu wobec PO. To, co mówi pan Karasiewicz, to zwykłe kłamstwa. Oskarża nas o wniesienie naprawdę niebezpiecznych przedmiotów, a to jest już dużego kalibru oszczerstwo. 20 zł w kieszeniach? Tego nawet nie chcę komentować. W momencie, kiedy zjawiły się radiowozy, postanowiliśmy, że nie ma sensu pakować się w dalsze kłopoty i opuściliśmy salę. Policjanci nas przeszukali i spisali. O żadnych pieniądzach nie było mowy…
Młodzież Wszechpolska przyznaje się do tego, iż w Internecie zamieściła plakat, w którym ukazuje burmistrza Ryglic jako „bajkopisarza”, jednak, jak twierdzą, akcja z rozwieszeniem plakatów na terytorium gminy nie jest ich działaniem. Prezes Schabowski mówi wprost, że sprawa będzie miała swój dalszy ciąg w sądzie. – Panu Karasiewiczowi grożą postępowania zarówno za naruszenie dóbr osobistych, jak i pomówienie. Nie wykluczamy, iż wcześniej napiszemy list mediacyjny z wiarą, iż burmistrz Ryglic spokornieje i przyzna się do błędu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze