Myśliwi kontra wirus

0
Ubywa dzikow
W minionym sezonie myśliwi z tarnowskiego okręgu PZŁ odstrzelili ok. pięciu tysięcy dzików, z czego połowę w ramach rocznego planu łowieckiego
REKLAMA

Krzysztof Łazowski, łowczy okręgowy w Tarnowie twierdzi, że radykalne przeciwdziałania przynoszą już oczekiwane skutki. Na odwołanie zagrożenia jednak za wcześnie.
– W marcu tego roku, czyli na koniec ubiegłego sezonu łowieckiego, zanotowaliśmy w wielu obwodach wyraźny spadek zagęszczenia dzików do poziomu oczekiwanego przez Ministerstwo Rolnictwa – na kilometr kwadratowy obszaru przypada jedynie 0,1 dzika – tłumaczy łowczy Łazowski. – Oczekiwany stan potwierdza też malejąca liczba szkód wyrządzanych rolnikom przez te zwierzęta.
Podobnie jak w ubiegłym roku wojewoda małopolski zarządził odstrzał dzików na terenie kilkunastu powiatów, w tym: bocheńskiego, brzeskiego, dąbrowskiego i tarnowskiego. Przypomina też o obowiązku zgłaszania weterynarzom każdego przypadku padnięcia dzika lub podejrzenia wystąpienia ASF.
W tarnowskim okręgu Polskiego Związku Łowieckiego przyznają, że redukcja populacji dzikiej świni to niewdzięczny, ale konieczny obowiązek. – W minionym sezonie odstrzeliliśmy ok. pięciu tysięcy dzików, z czego połowę w ramach rocznego planu łowieckiego. Jak będzie w bieżącym sezonie, trudno precyzyjnie odpowiedzieć – wyjaśnia K. Łazowski. – Limity odstrzałów określane są na podstawie inwentaryzacji dzików, która wykazuje, że w wielu obwodach pogłowie spadło do pożądanego poziomu.
Jak twierdzi tarnowski łowczy, nie ma większego problemu z pozyskiwaną obecnie w dużej ilości tuszą zwierzyny. Jej podaż na rynku zdecydowanie wzrasta i w ślad za tym spadają ceny w punktach skupu. Nie brakuje jednak odbiorców dziczego mięsa, które w 70 procentach trafia na chłonne zagraniczne rynki. Dziczyznę można też oczywiście zutylizować bądź przeznaczyć na użytek własny myśliwego.
Tylko w wyniku planowej gospodarki łowieckiej myśliwi pozyskują w tarnowskim okręgu ok. trzech tysięcy dzików rocznie, ale dzięki wysokiej rozrodczości ich pogłowie ma się nadal dobrze. – Można sobie wyobrazić, co byłoby, gdybyśmy zachowali bierną postawę. Nie możemy pozwolić, by sytuacja wymknęła się spod kontroli, redukcja dziczej populacji jest dziś koniecznością. Tym bardziej że zagrożenie ASF jest wciąż bardzo poważne… – podkreślają w tarnowskim PZŁ.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze