– Ubytki kostki granitowej, którą wyłożony jest plac, są bardzo duże, a wykonawca zapewniał nas, że zastosowana technologia jest trwała. Część winy za stan rynku ponoszą kierowcy, którzy parkują na nim mimo zakazów, władze gminy wraz z policją powinny wprowadzić zmiany w organizacji ruchu i uniemożliwić wjazd na centralny plac miasta – mówiła na ostatniej sesji rady miejskiej Katarzyna Pacewicz-Pyrek.
– Już za kilka dni odbędzie się przegląd śródgwarancyjny i pokażemy wykonawcy, co stało się z częścią płytek granitowych – mówi burmistrz Brzeska, Grzegorz Wawryka. – Przy rynku nie świeci się także kilka lamp i jest to awaria, której nie możemy usunąć na własną rękę. Będziemy żądać, aby wszystkie usterki, zgodnie z zawartą umową, zostały usunięte w jak najszybszym tempie.
Wjazd samochodem na płytę rynku możliwy jest tylko od strony starego pogotowia, kierowcy nagminnie wjeżdżają od ul. Mickiewicza i nic nie robią sobie ze stojącego tam znaku zakazu.
– Parkować można tylko przy zachodniej ścianie, przy budynku mieszczącym bibliotekę pedagogiczną – przypomina komendant brzeskiej policji, Roman Gurgul. – Bardzo często patrole jeżdżą po placu i wypisują mandaty, ale jest to działanie na krótką metę. Najlepszym sposobem byłoby postawienie zapory od strony ulicy Mickiewicza i fizyczne uniemożliwienie wjazdu na rynek.
Brzesko. Rynek do poprawek
REKLAMA
REKLAMA
























