Niechciane szczęście nie chce opuścić domu Wróblewskich

Ekrany akustyczne w Dąbrowie Tarnowskiej - dalszy ciąg sprawy

0
REKLAMA

Minister odmawia racji

Beata Wróblewska -Świeboda w swoich odwołaniach od decyzji starała się wykazać, że biorąc pod uwagę, iż obecnie ul. Piłsudskiego jest ulicą boczną, a nie – jak kiedyś – główną wylotową, nie powinna być uwzględniana przy ocenie oddziaływania na środowisko nowej obwodnicy. Pani Beata ma zastrzeżenia do przeprowadzonej analizy akustycznej odcinka tej ulicy i twierdzi, że uzyskane wyniki nie są miarodajne, gdyż oparte zostały na „błędnych szacunkowych danych wejściowych”. Jeszcze kilka dni temu miała nadzieję, że jej wątpliwości podzieli ministerstwo. Tak się nie stało.

W przesłanej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiedzi czytamy m. in.: „Minister nie dopatrzył się błędów w postępowaniu, które zakończyło się wydaniem >>postanowienia uzgadniającego<<, zaś w ramach niniejszego postępowania Minister nie jest organem uprawnionym do oceny >>postanowienia uzgadniającego>> pod kątem szczegółowych uregulowań merytorycznych w nim zawartych. Minister po zapoznaniu się ze stanowiskiem RDOŚ w Krakowie (…) w kwestii zabezpieczeń akustycznych stwierdza, że jest ono oparte na rzeczowych argumentach i nie nosi cech dowolności. Według organu odwoławczego z treści >>postanowienia uzgadniającego>>, wynika, że właściwie i w przekonujący sposób omówiono w nim kwestie dotyczące poszczególnych ekranów akustycznych. RDOŚ w Krakowie w ramach dokonanych analiz wziął pod uwagę wszystkie okoliczności mogące mieć realny wpływ na zapewnienie właściwego stanu ochrony akustycznej terenów i budynków tego wymagających”.

REKLAMA (3)

Pójdziemy do sądu

– Z tej odpowiedzi zrozumiałam, że minister nie ma kompetencji do merytorycznej analizy problemu, z góry przyjąwszy, iż dane zawarte w dokumentach projektowych są wiarygodne i nie podlegają weryfikacji. Miałam nadzieję, że jeśli zgłoszę uwagi co do wyników przedstawianych badań poziomu natężenia ruchu i związanego z nim hałasu, które miały wpływ na decyzję o montażu ekranów, to ktoś pochyli się nad moimi wątpliwościami. Niestety, stało się inaczej.
Rodzinie Wróblewskich pozostał już tylko sąd administracyjny. Tam spróbują dochodzić swoich racji. Będzie trudno, gdyż – jako się rzekło – w myśl prawa w Polsce ochrona ludzi przed hałasem jest obowiązkowa. Obowiązkowe jest szczęście obywatela wynikające z troski państwa, także wbrew jego woli, nawet, gdy przeciwko temu szczęściu uparcie się buntuje.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze