Właścicielka działki leżącej przy ulicy Warszawskiej w Dąbrowie Tarnowskiej już od kilku miesięcy stara się o zmianę lokalizacji wiaty przystankowej, która ma stanąć przed oknami jej domu. Krystyna Łabuz utrzymuje, że nie będzie miała do działki swobodnego dojazdu, dlatego nieruchomość znacznie straci na wartości. Zaniepokojona dąbrowianka śle pisma i skargi w tej sprawie do parlamentarzystów, Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wojewody. Twierdzi, że nikt – mimo iż przystanek stanąć ma w bezpośrednim sąsiedztwie jej posesji – nie zapytał jej o zdanie w tej sprawie. Miejscy urzędnicy odpowiadają, że wiata ma stanąć w pasie przy gminnej drodze, a właścicielka działki przy ul. Warszawskiej będzie miała dość miejsca, aby wybudować dojazd.
– Działkę kupiłam w 1986 roku, na jednej jej części stoi nasz dom, druga zaś przekazana zostanie jednemu z moich dzieci lub sprzedana. Teraz jednak, gdy stanie przed nią wiata, nie wiadomo, czy znajdzie się na nią kupiec – żali się Krystyna Łabuz.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (3)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Sprawdź dostępne pakiety. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























