„Zarząd Powiatu Tarnowskiego proponuje w pierwszej kolejności zbyć prawo przedmiotowej nieruchomości na rzecz Gminy Radłów, za kwotę w wysokości 5 522 000 zł, która została oszacowana przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego na dzień 05.12.2018. Proszę o wiążącą odpowiedź na zaproponowane warunki nabycia ww. nieruchomości” – brzmi fragment listu skierowanego do włodarzy gminy Radłów przez Zarząd Powiatu w Tarnowie.
Starosta tarnowski Roman Łucarz twierdzi, że zaproponowana kwota nie jest wygórowana. – Zbyt mały nabór uczniów spowodował, że musieliśmy podjąć decyzję o likwidacji szkoły oraz sprzedaży budynku. Obiekt nie jest nam potrzebny, więc szukamy potencjalnego kupca. 5,5 mln zł w naszym odczuciu nie jest wygórowaną kwotą, zwłaszcza że w ostatnich latach przeznaczyliśmy mnóstwo pieniędzy na remont auli czy dachu budynku. Dodatkowo sama hala sportowa znajdująca się przy pałacu warta jest ponad 2 mln zł. Na pewno nie przekażemy gminie pałacu za darmo. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży chcielibyśmy przeznaczyć na adaptację budynku przy ul. Ostrogskich w Tarnowie, gdzie planujemy przenieść Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie oraz wydział komunikacji. Znaczna część pieniędzy przeznaczona zostałaby również na remont 2 km drogi w Brzeźnicy w gminie Radłów, więc mieszkańcy na pewno nie byliby stratni na całej transakcji. Na odpowiedź ze strony gminy czekamy do końca kwietnia.
Burmistrz Radłowa Zbigniew Mączka mówi, że gminy nie stać na taki wydatek, a samą wycenę budynku kwituje słowem „nierozsądna”. Burmistrz nie ukrywa jednak, że obiektem jest zainteresowany i chciałby, aby gmina Radłów i Radłowskie Forum Rozwoju, które w statucie ma także cele oświatowe, wspólnie poprowadziły w nim szkołę (technikum). Sam pałac chciałby przejąć za symboliczną złotówkę. – W ostatnich dniach pod petycją do rady powiatu tarnowskiego o zaniechanie likwidacji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Tadeusza Kościuszki w Radłowie podpisało się aż 1300 osób. Od 1945 roku w pałacu cały czas znajdowała się szkoła. Chcemy, aby nadal tak było. Powiat swoją decyzją o likwidacji placówki i przekazaniu obiektu na sprzedaż sprzeciwia się woli byłych właścicieli i spadkobierców pałacu. Obiekt został przejęty przez powiat od Skarbu Państwa, nie płacąc wówczas za niego nawet złotówki. Uważam, że w ten sam sposób powinien przekazać go nam – mówi Zbigniew Mączka. Uważa on, że do sprzedaży budynku przymierzano się jeszcze przed decyzją o likwidacji szkoły, o czym świadczy chociażby fakt wcześniejszej wyceny budynku.
– Mamy nadzieję, że wspólne rozmowy z powiatem zakończą się sukcesem i staniemy się właścicielami pałacu. Nie mamy zamiaru oddawać go w ręce prywatnego inwestora.
Pałac za złotówkę czy za miliony?
REKLAMA
REKLAMA























