
Przedmiotem projektu „Pojezierze tarnowskie” jest kilkanaście niewielkich jeziorek pożwirowych i zbiornik retencyjny – to wszystko w gminach: Borzęcin, Szczurowa, Radłów, Wierzchosławice, Żabno, Lisia Góra i Radgoszcz, więc pojezierze miałoby obejmować trzy powiaty: tarnowski, dąbrowski i brzeski. W ramach projektu przewiduje się powstanie m.in.: Wodnego Parku Kulturowego w Borzęcinie i Dołędze, Zagłębia Przyrodoleczniczego w Wierzchosławicach i Radłowie i Wodnego Parku Adrenaliny w Starych Żukowicach, Podlesiu Dębowym oraz Radgoszczy. Do projektu zgłoszonych zostało 18 zbiorników, po spełnieniu określonych kryteriów dołączane będą kolejne akweny.
– W lutym projekt zostanie złożony w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie, a przedsięwzięcie będzie ocenione przez członków Forum Subregionu Tarnowskiego. Pozytywna ocena umożliwi ubieganie się o pieniądze z UE. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już w pierwszej połowie 2017 roku powinniśmy ruszyć z pracami przy pierwszym etapie projektu, obejmującym zbiorniki, które są już zrekultywowane lub nawet częściowo zagospodarowane dla rekreacji. To będą prace związane z infrastrukturą techniczną i komunikacyjną, urządzeniem kąpielisk i łowisk wędkarskich oraz wybranymi atrakcjami kulturowymi – mówi Anna Ostręga z krakowskiej AGH, koordynatorka projektu. – Nie określamy ostatecznego terminu na wykonanie wszystkich prac, tworzona jest jeszcze dokumentacja techniczna i kosztorysy. Po ich zakończeniu poznamy dokładny koszt inwestycji. Mówimy tu jednak o kilkudziesięciu milionach złotych i rozłożeniu prac przynajmniej na kilkanaście lat. Pieniądze mają pochodzić nie tylko z dotacji UE, ale od prywatnych inwestorów.
Projekt „Pojezierze Tarnowskie” jest przedsięwzięciem rewitalizacyjnym, zakładającym zintegrowanie zbiorników pożwirowych i innych z przyrodą i kulturą oraz połączenia ich szlakami tematycznymi i trasami rekreacyjnymi: rowerowymi, pieszymi, konnymi itp. Jeziora wyposażone zostaną w podstawowe zaplecze rekreacyjne z plażą, kąpieliskiem, urządzeniami sportowymi i stanowiskami wędkarskimi, a niektóre pozostawione zostaną jako jeziora przyrodnicze i krajobrazowe.
Dzięki projektowi mają zyskać nie tylko gminy, które pod względem turystycznym staną się atrakcyjniejsze, ale także sami mieszkańcy z uwagi na pojawienie się nowych miejsc pracy.
– Najważniejszym efektem realizacji projektu jest zapewnienie bezpiecznej rekreacji mieszkańcom regionu, którzy obecnie wypoczywają często w niebezpiecznych i niekomfortowych warunkach. Równie ważny będzie rozwój lokalnej gospodarki i nowe miejsca pracy. Zaplecza gastronomiczne i noclegowe, wypożyczalnie sprzętu sportowego, ratownicy, ochrona – to tylko niektóre branże, które będą potrzebować nowych rąk do pracy – dodaje Anna Ostręga.
Na razie to jednak tylko ambitne plany, a ich realizacja stoi pod dużym znakiem zapytania.























