Tarnowska sutanna splamiona grzechem

4
ks. Stanisław P.
REKLAMA

Diecezja tarnowska znów na ustach całej Polski. Niedawno pisano, że według statystyk to najpobożniejszy region w Polsce, szczycący się przy okazji jedną z największych liczb powołań do kapłaństwa. Jednak ostatnio bohaterem publikatorów jest jeden z prezbiterów lokalnego Kościoła, który przedstawiany jest jako ks. Stanisław P. Podawany wyłącznie inicjał nazwiska jest nieprzypadkowy, bowiem ów kapłan podejrzewany jest o dokonywanie czynów lubieżnych z nieletnimi. Jego sprawa już oparła się o sądy watykańskie, w kolejce czeka prokuratura. Świecka. Warto dodać, że pierwsze skargi na jego grzeszne życie spłynęły już dwadzieścia lat temu. A dziś jest pierwszym, którego sprawa została zgłoszona do państwowej komisji ds. pedofilii. Pismo przygotował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który sprawę ks. P. jako pierwszy nagłośnił.

Geografia wstydu

By poznać drogę kapłańską pochodzącego z Brzeznej koło Podegrodzia na Sądecczyźnie ks. Stanisława P. nie trzeba się specjalnie wysilać. Na stronie rodzinnej parafii pod wezwaniem Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa widnieje bowiem jako jeden z ośmiu rodaków, którzy poszli „uczyć się na księdza”. Kilka osób z jego rodziny – jak się nieoficjalnie dowiadujemy – też wybrało drogę życia duchowego.

REKLAMA (3)

Z kolei na podstawie „Schematyzmów diecezji tarnowskiej”, czyli spisu kapłanów z przypisaniem ich do konkretnych parafii albo ze stron internetowych poszczególnych wspólnot, udało nam się ustalić, że ks. P. po święceniach kapłańskich, które przyjął w 1984 roku z rąk bp. Jerzego Ablewicza w katedrze tarnowskiej, pracował jako wikariusz w Łąkcie Górnej w powiecie bocheńskim, Mędrzechowie na Powiślu Dąbrowskim i w podkarpackim Przecławiu. Z czasem doszedł do funkcji proboszcza w parafii pod wezwaniem błogosławionej Karoliny w Woli Radłowskiej i wicedziekana radłowskiego. Był więc kościelną lokalną figurą.
W latach 2003‒2008 pracował na Ukrainie: w Kamieniu Podolskim i Śnitkowie. Po powrocie do kraju trafił do krynickiej parafii zdrojowej.
Jak słyszymy, nie wszędzie pozostawił po sobie dobrą pamięć i nie został bynajmniej zapamiętany przez wiernych jako gorliwy duszpasterz. Dziś działalności P. przyglądają się watykańska Kongregacja Nauki Wiary, diecezja, a ostatnio tarnowska prokuratura. Ale po kolei…

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
4 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze