Tarnowscy lekarze biją na alarm – skutki picia alkoholu i to niekoniecznie w ogromnych ilościach odczuwają coraz młodsi ludzie. Medycy mówią wręcz o prawdziwym wysypie chorób poalkoholowych. – Często prowadzą one do przedwczesnej śmierci. I nie ma znaczenia, czy przyjmujemy alkohol w postaci niskoprocentowego piwa, średnioprocentowego wina, czy też trunków wysokoprocentowych. W każdym z tych napojów jest ten sam szkodliwy alkohol – mówi w rozmowie z TEMI lek. med. Paweł Blicharz, kierownik pracowni radiologicznej w Specjalistycznym Szpitalu im. E. Szczeklika w Tarnowie. Problem podnosi samorząd lekarski i apeluje do właściwego resortu o poważne zajęcie się tematem.
Gorącą kwestią ostatnich miesięcy są alkotubki i małpeczki, ale, jak wskazują medycy, nikt chyba do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo są niebezpieczne. Dlaczego? Bo zachęcają do picia alkoholu, podobnie jak ekspansywne reklamy napojów bezalkoholowych.
– Mechanizm jest taki: najpierw jest coś bezalkoholowego – a są już nawet szampany dla dzieci. Potem jest piwo procentowe, alkotubki, a następnie przechodzimy na małpeczki.
Najpierw raz dziennie, najlepiej przed południem albo zaraz po przebudzeniu. A potem trzy razy dziennie. A wyjść z tego trudno. Pułapka małpeczek nie polega tylko na tym, że są łatwo dostępne. Pomagają w samooszukiwaniu się, że nie pijemy tak dużo, w efekcie osoba uzależnione później podejmuje leczenie i jest ono znacznie trudniejsze – grzmi Gazeta Lekarska.
Alkohol zabija, niekoniecznie powoli
Z badań wynika, że już niewielkie dawki alkoholu powodują degradację w organizmie.
– Wciąż pokutuje przekonanie, że objawy nałogów można rozpoznać po wyglądzie, lecz jest to poważny błąd, bo największe i najpoważniejsze konsekwencje są w środku, w naszym organizmie i pojawiają się dość szybko, zanim rzeczywiście zacznie je być widać. Po wtóre – ludzie często uważają, że jak przestaną stosować używki, to zmiany się cofną. Nic bardziej błędnego – co najwyżej zatrzymają się w tym samym miejscu. Poprawy na pewno nie będzie, mimo działania cudownych i reklamowanych powszechnie specyfików, np. pod hasłem – odbudowa wątroby, wątroba jak nowa itd. One działają, lecz w przypadku ludzi relatywnie zdrowych, a nie tych, którzy z powodu nadużywania alkoholu mają już znacznie uszkodzone narządy i naczynia krwionośne, które je zaopatrują – dodaje tarnowski radiolog.
Okazuje się, że nawet spożycie poniżej dopuszczalnego progu 14 jednostek tygodniowo zwiększa ryzyko problemów sercowo-naczyniowych, nie wspominając o znaczącym wzroście ryzyka chorób nowotworowych. Nie ma wątpliwości, że alkohol mocno przyczynia się do występowania poważnych chorób serca, a także pogarsza ogólny stan zdrowia układu krążenia, wywiera negatywny wpływ na wiele innych narządów i ma potencjał rakotwórczy. I nie jest prawdą, że wino do kolacji przedłuża życie i poprawia układ krążenia. Zwłaszcza, gdy staje się codziennym rytuałem.
Jak się okazuje, absurdów i mitów alkoholowych nie brakuje. – Pokutuje również stwierdzenie, że picie alkoholu podczas spożywania tłustego jedzenia minimalizuje jego skutki – to także blef i jedynie subiektywne odczucie, że panujemy nad wszystkim i jesteśmy trzeźwi, podczas gdy w ciele dochodzi do degradacji. Alkohol niszczy nie tylko wątrobę i trzustkę, lecz naczynia krwionośne w całym ciele, a więc i cały ludzki organizm. Tego nie da się wyleczyć np. przez przeszczep danego narządu, gdyż do tego rodzaju operacji kierowane są osoby z uszkodzoną właśnie tą konkretną częścią organizmu, a nie całym organizmem! Nikt do przeszczepu takiej osoby po prostu nie zakwalifikuje – mówi Paweł Blicharz.
W przypadku „alkoholowej wątroby” tkanki włóknieją, kurczą, a krew zalega w organizmie i tworzą się żylaki. To wszystko sprzyja tworzeniu się nowotworów. W przypadku trzustki dzieje się to samo, a nadto nierzadko dochodzi również do ostrego stanu zapalnego tego narządu. – Znajdująca się w trzustce substancja potrzebna człowiekowi do trawienia wydostaje się na zewnątrz z siłą i sposobem działania domestosu, powodując jej martwicę. To także prosta droga do choroby nowotworowej – uzupełnia medyk.
Piwo zero na dowód osobisty?
Samorząd lekarski postuluje, aby trunki zeroprocentowe można było kupić jedynie po osiągnięciu pełnoletności, za okazaniem dowodu tożsamości. Dlaczego? Bo piwo bezalkoholowe wygląda jak piwo alkoholowe, ma niemal ten sam smak i zapach oraz nazwę. A to, zdaniem lekarzy, znakomita szkoła picia tego właściwego. Nastolatki, a nawet już dzieci, które sięgały po piwo bezalkoholowe, częściej potem sięgają po ten sam trunek, ale już z zawartością alkoholu. Wskazują na to badania przeprowadzone w Japonii, Australii i na Tajwanie wśród uczniów na wszystkich poziomach szkół: podstawowych, średnich i wyższych. Od 20 do 30 proc. badanych przyznało, że zanim zaczęło pić napoje wyskokowe, to wcześniej zaczynało od tego bezalkoholowego.
Nie brakuje opinii, że w Polsce to wciąż abstrakcja, iż znane osoby, w tym sportowcy, którzy powinni wyróżniać się tzw. zdrowym trybem życia, reklamują piwo bezalkoholowe. – Może o tym nie wiedzą, ale zgodnie z badaniami takie napoje i ich reklama predysponują młodych do sięgania po alkohol. A cenione i rozpoznawalne postaci jeszcze bardziej w tym pomagają – konstatuje Gazeta Lekarska.
![Szpetne graffiti w centrum Tarnowa już nie razi w oczy [ZDJĘCIA] Wiadukt PKP](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Wiadukt-Krakowska-Tarnow-3-218x150.jpg)



![W Ładnej montują fotoradar [ZDJĘCIA] Montaż fotoradaru Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Fotoradar-Ladna-6-218x150.jpg)









![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)
![Cudowny czas zamknięty w kształcie i kolorze… [ZDJĘCIA] Magdalena Latawska-Honkisz](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Wystawa-Magdaleny-Latawskiej-Honkisz-3-218x150.jpg)




![Tarczyca – akcja profilaktyczna w Tarnowie w nowo otwartym Punkcie Pobrań przy ulicy Narutowicza 15 [ZDJĘCIA] Diagnostyka Tarnów Narutowicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Diagnostyka-Tarnow-03-218x150.jpg)



