W dobie szalejących cen paliw na stacjach benzynowych trzeba myśleć coraz bardziej ekonomicznie i ekologicznie. A jeśli do tego możemy poprawić swoje zdrowie? Czemu nie!
Rower miejski
Rower jest powszechnym środkiem transportu w Holandii, przy czym 36% osób podaje go jako najczęstszy środek transportu w typowy dzień. Holandia to gęsto zaludniony i płaski kraj, co sprzyja temu rodzajowi komunikacji. Ale nie tylko to stało się przyczyną popularności kolarstwa w tym kraju. Powodem były też liczne protesty w sprawie bezpieczeństwa oraz szaleństwa cen ropy na rynkach w latach 70. minionego wieku.
Holendrzy to dobrzy i świadomi kolarze, mają swoich mistrzów także w kolarstwie szosowym i przełajowym. Dzisiaj jednak nie o tym. Jazda na rowerze to ekologia i pomnażanie zdrowia, czego powinniśmy się od Holendrów uczyć. Dlaczego rower? Infrastruktura rowerowa w Polsce jest coraz bardziej rozbudowana, a same drogi coraz lepsze. Także pod względem jakościowym, co w przypadku roweru miejskiego nie jest bez znaczenia. Prezentowany na grafice miejski wojownik – mocny Cannondale Bad Boy – jest idealnym tego przykładem. Świetna zwinność, przyspieszenie, mocne hamulce, a z drugiej strony znikoma amortyzacja (w zasadzie jej brak) oraz wąskie, szosowe opony. To wszystko ma swoje plusy i minusy. Plusem będzie prędkość przemieszczania się z punktu A do B, minusem komfort na gorszych nawierzchniach. Jednak po zmianie opon rower swoją specyfikacją zbliża się do popularnych teraz graveli, czyli szosowych rowerów zbudowanych do zjazdu z utwardzonych dróg. Podsumowując – do miasta potrzebujemy zwinności, lekkości, dobrych hamulców i… dobrego zabezpieczenia przed kradzieżą. Warto tu będzie wydać powyżej 100 zł, by zapięcia takiego nie można było łatwo przeciąć. Jeśli chodzi o koszt roweru miejskiego, jest to wydatek od około 2 tys. złotych, aby móc cieszyć się dobrym sprzętem. A skoro już jesteśmy przy obliczeniach…
Kalkulacje
Jako amator kolarstwa myślałem kiedyś, że kilkadziesiąt kilometrów przejechanych rowerem w tygodniu (latem) to dużo. Kiedy jednak zacząłem się nad tym zastanawiać i wziąłem się za obliczenia, doszedłem do ciekawych wniosków. Mój dziadek, pokonując codziennie w sezonie (a daje to jakieś 200 dni w roku) trasę do swojego ogrodu działkowego, przejeżdżał na rowerze 4 kilometry. Licząc na szybko samą tę trasę daje nam to: 200x8km=1600km, nie uwzględniając regularnych wyjazdów w celu załatwienia „miliona” spraw na mieście. Wynik ten w zasadzie należałoby pomnożyć razy dwa, co oznacza, że… mój 80-letni dziadek pokonywał rocznie więcej kilometrów rowerem niż ja jako miłośnik kolarstwa. Nie mogłem w to uwierzyć! Wynika stąd jednak prosty fakt, iż rower daje zdrowie i oszczędza pieniążki.
Idąc dalej, jeśli taką samą trasę pokonywałby codziennie samochodem – na nierozgrzanym silniku niewielkiego samochodu zużywałby benzyny za 5 zł w obie strony – daje to minimum 1000 zł zaoszczędzone w portfelu, które mógł wydać na dopieszczanie swojego ogrodu. Znowu lekką ręką pomnożyłbym ten wynik razy dwa. Sytuacja robi się jeszcze ciekawsza jeśli policzymy, ile paliwa spalamy w korkach oraz ile czasu nam wtedy umyka (przypominam – czas to pieniądz). Przejazd rowerem, całkiem przepisowo, spod Szpitala im. św. Łukasza pod Zakłady Azotowe to czas łączny nie dłuższy niż 15-20 minut, nawet w szczytowym ruchu. Jest to trasa, którą rzadko się pokonuje, zazwyczaj są to krótsze przejazdy, na których – trzeba pamiętać – silnik spalinowy zużyłby więcej paliwa niż powinien. Płacimy za to z własnej kieszeni. I własnym zdrowiem, bo spacer czy jazda rowerem często może okazać się szybsza, na pewno tańsza i rzecz jasna – zdrowsza. Nie wydajesz na paliwo, amortyzację samochodu, parking płatny i ubezpieczenie.
Zdrowie
Rower to oczywiście spalanie kalorii, co dla nas bardzo ważne. Nie można przyjąć średnio, ile 15-minutowy przejazd do pracy na rowerze spali nam kalorii. Jeśli miałbym celować w widełki – określiłbym to na między 200 a 300 kcal w warunkach miejskich. Jazda sportowa, treningowym tempem (średnia powyżej 25 km/h w zróżnicowanym terenie), to wartości między 300-400 kcal na każde 15 minut treningu. Wszystko też będzie zależeć od wagi jadącego i jego stopnia wytrenowania. Rower miejski niekoniecznie służyć ma do szaleńczej pogoni do pracy, tym bardziej, jeśli nie mamy możliwości na miejscu wziąć prysznica, na co bierze się poprawkę. Niemniej jednak dodając to do codziennej aktywności, nasza sylwetka powinna zacząć się zmieniać. To często niezauważalne, drobne aktywności w największym stopniu kształtują naszą wagę i sylwetkę. Warto o tym pamiętać. Jakie jeszcze korzyści? Lepsza jakość snu, pobudzenie do pracy układu sercowo – naczyniowego, redukcja tkanki tłuszczowej, poprawa zdolności regeneracyjnych, wzmocnienie układu odpornościowego, dłuższa ekspozycja na promienie słoneczne, poprawa funkcjonowania układu stawowego, wzmocnienie mięśni nóg i kondycja.
























![Tarczyca – akcja profilaktyczna w Tarnowie w nowo otwartym Punkcie Pobrań przy ulicy Narutowicza 15 [ZDJĘCIA] Diagnostyka Tarnów Narutowicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Diagnostyka-Tarnow-03-100x70.jpg)