Lekomania

0
Lekomania
REKLAMA

Przed użyciem skonsultuj się… to znamy już na pamięć z reklam telewizyjnych. Dlaczego zbyt częste sięganie po leki może prowadzić do uzależnienia? Zapraszam do lektury.

Na zaś…

Trzeba popatrzeć na ten temat szerzej. Jak podaje wikipedia: toksykomania to nadmierne, okresowe lub systematyczne przyjmowanie substancji działających szkodliwie na organizm człowieka i ogólne określenie na zjawisko świadomego narażania własnego organizmu na szkodliwe działanie różnych substancji: narkotyków, leków, rozpuszczalników, używek i innych potencjalnie szkodliwych substancji. W tej definicji ukryty jest szczegół – mianowicie leki mogą nam zarówno pomagać, jak i szkodzić.

Mówi się, że wszystko w ilościach nierozsądnych będzie szkodziło, jednak działanie leków jest ściśle związane z leczeniem, a to wymaga bardzo precyzyjnie dobranej dawki. Substancje chemiczne, czy to poprzez fizyczne, czy psychiczne mechanizmy, mogą wpłynąć na zjawisko uzależnienia. Czujemy się lepiej po zażyciu leku, który usuwa nam przykrą dolegliwość bólową. I jeśli mówimy tu o lekach przeciwbólowych – jest to oczywiście najprostszy mechanizm. Pozbywamy się przykrych doznań i szybko się do tego przyzwyczajamy. Chcąc utrzymać ten stan sięgamy po kolejne dawki, czasem „na zaś”, by po prostu nie bolało. Tak budują się mechanizmy psychiczne a często nie zauważamy, że sama przyczyna bólu mogła się zmienić (zaleczona kontuzja lub w przypadku nietrafionego leczenia – brak zmiany sytuacji). Nie obserwujemy wtedy realnie sytuacji, lecz tuszujemy odczucia działaniem leków. I wcale nie musimy się na tym znać, dlatego właśnie kontrola lekarska powinna dawać nam ścisły dozór nad przyjmowaniem leków. Sprawa komplikuje się, gdy w grę wchodzą leki psychotropowe, nasenne lub uspokajające. Wtedy pokusa „sterowania dawką” często okazuje się silniejsza, bo pacjent myśli, że jest w stanie sam lepiej ją sobie dobrać.

REKLAMA (2)

Pułapka

O psychicznych mechanizmach można napisać elaborat. Przekładając jednak 1:1 mechanizmy uzależnienia znane z badań nad alkoholizmem, należy wspomnieć o trzech rodzajach: mechanizm nałogowego regulowania uczuć, mechanizm iluzji i zaprzeczania oraz mechanizm rozproszonego i rozdwojonego „ja”. Daleko idące zmiany w postrzeganiu świata to oczywiście następstwa mocnego uzależnienia od leków, które jest tak naprawdę ostatnim etapem. Do złudzenia jednak przypomina to sytuacje z uzależnień narkotykowych czy alkoholowych. Regulowanie uczuć to kierunek, który obierają często słabsze jednostki o skłonnościach depresyjnych, bądź osoby leczące się na inne zaburzenia psychiczne. Sterowanie dobranymi przez lekarza (a następnie przez siebie) lekami odbywa się na drodze eksperymentu i obserwacji, która naturalnie jest zaburzona. Ma to charakter ciągły i w tym pacjent widzi szansę uzyskania dobrego samopoczucia lub „wyjścia” z sytuacji. Iluzja i zaprzeczenie to kolejny etap uzależnienia, gdzie negowane jest samo nadużywanie leków, jak i stan własny pacjenta. On sam często nie widzi problemu, uważa, że wszystko jest w porządku i tak traktuje przyjmowanie leków. Ostatni z podanych wyżej mechanizmów dotyczy utraty kontroli nad postrzeganiem siebie oraz zachowaniem pacjenta. Rozgranicza się tu w terapii „ja potężne” oraz „ja upadłe”, gdzie uzależniony ewidentnie kursuje między obiema wersjami samego siebie. Ostatecznie – przy złym rozwoju wydarzeń to substancje zażywane przejmują pełną kontrolę nad zachowaniem i dążeniami uzależnionego. Dążenie jest oczywiście ściśle nastawione na zdobycie kolejnych dawek leku, dlatego chorzy są częstymi pacjentami u lekarzy, nierzadko zmyślając lub dodając kolejne symptomy.

Hipochondria

Pośrednio powiązanym z tematem uzależnienia od leków jest hipochondria. Jest to zaburzenie nerwicowe, w którym hipochondryk przekonany jest (bez uzasadnienia w wynikach badań) o istnieniu w jego organizmie choroby somatycznej. Gdy kolejne badania wykluczają obecność schorzenia, osoba z zaburzeniami hipochondrycznymi skupia najczęściej uwagę na kolejnym narządzie lub kolejnej chorobie. Hipochondryk poszukuje kontaktu z lekarzami, ponieważ podejrzewa u siebie poważną przyczynę dolegliwości. Gdy lekarz oznajmia: „Jest pan zdrowy”, pacjent czuje się rozczarowany brakiem poważnego rozpoznania. Objawy u hipochondryka mogą nasilać się zarówno w sytuacji, gdy lekarze zachowują się zbyt skrupulatnie, szukając przyczyn wystąpienia dolegliwości, jak i wówczas, gdy lekceważą problemy pacjenta. Objawy nerwicowe zwykle stają się bardziej dokuczliwe, gdy chory spotyka się z zarzutem, że symuluje chorobę.

W prosty sposób łączy się to z naszym dzisiejszym tematem – lekomanii. Nierzadko właśnie osoby o skłonnościach hipochondrycznych sięgają nadmiernie po leki. Przy czym należy zwrócić uwagę na jedną rzecz. Nadmierne sięganie po leki to nie tylko przyjmowanie zbyt dużych dawek, ale też sięganie po leki zbyt częste, a nawet wtedy, kiedy w praktyce wcale nam nie służą. Mimo pozornie różnego rozpoznania, hipochondrię leczy się także przy pomocy psychoterapii, gdzie z psychoterapeutą przepracowuje się temat. W leczeniu hipochondryka najważniejsze jest odwrócenie uwagi pacjenta od jego dolegliwości. Poprzez rozmowę na tematy inne niż zdrowotne psychoterapeuta może lepiej zrozumieć pacjenta i potencjalne przyczyny jego dolegliwości.

REKLAMA (3)

Objawy

Warto rozpoznać, czy nie pojawiły się u nas objawy lekomanii. Jeśli tak się stało, niezwłocznie skonsultujmy się z lekarzem.

Lekomaniacy najczęściej uskarżają się na:

– chęć przyjmowania leków nawet po ustąpieniu objawów choroby
– zwiększoną tolerancję na daną substancję leczniczą
– częste myślenie o leku, szukanie okazji do zażycia go
– utratę kontroli nad przyjmowaniem leku
– nadmierną koncentrację na zdobyciu leku
– dolegliwości fizyczne występujące po odstawieniu
– wahania nastroju i zmiany osobowości
– negatywne zmiany relacji z bliskimi

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze