Tak prosta i codzienna czynność, jaką jest oddychanie może się okazać za chwilę wielkim wyzwaniem i zupełnie niezwykłą czynnością. Oddychanie to proces, który zachodzi w przeważającej części dnia bez naszej świadomości. Zauważamy go dopiero, kiedy wyjdziemy na czwarte piętro z pełnymi torbami zakupów, czy też gonimy do autobusu. Jesteśmy zmuszeni zwrócić na niego uwagę pływając i nurkując. Jednak w ciągu dnia zupełnie nie doceniamy tego, co nam daje, ponieważ czynność dzieje się sama. Nie zdajemy sobie sprawy, co może nam dać, kiedy ją docenimy i popracujemy nad nią. Dlatego pozwólmy zrozumieć swój oddech.
Oddech to życie, jego brak to śmierć
Proces oddychania daje nam tlen niezbędny do życia, ale też usuwa dwutlenek węgla, który jest produktem ubocznym naszego metabolizmu. Innymi słowy oddech, tak jak pożywienie, daje nam energię do życia. B.K.S. Iyengar w swojej książce „Joga światłem życia” wyjaśnia, że „oddech zasadniczo składa się z czterech części. Są to: wdech, zatrzymanie powietrza po wdechu, wydech i zatrzymanie po wydechu. Wdech powinien być długi, delikatny, głęboki, rytmiczny i równomierny. Energetyzujące składniki atmosfery przenikają do komórek płuc i przynoszą odnowę życia. Przy zatrzymaniu wdechu energia zostaje w pełni pochłonięta i przez krwiobieg rozprowadzona po całym organizmie. Powolne wypuszczanie powietrza w czasie wydechu odprowadza nagromadzone toksyny. Przez zatrzymanie po wydechu, zgodne z własnymi możliwościami, oczyszczamy się ze wszelkich stresów. Umysł pozostaje cichy i spokojny.”
Czy można źle oddychać? W końcu jest to proces zachodzący w naszym organizmie samoczynnie, tak jak praca serca. Istnieje jednak jedna podstawowa różnica, ponieważ ten proces może zachodzić zarówno bez naszej świadomości, podobnie do bicia serca, ale możemy go też świadomie kontrolować, tak jak poruszanie żuchwą podczas jedzenia. I tak jak możemy nabrać złych nawyków podczas przeżuwania pokarmu, tak też możemy zaniedbać nasze oddychanie. Aby podkreślić nadrzędność procesu oddychania nad jedzeniem wystarczy sobie uświadomić, że bez jedzenia jesteśmy w stanie przeżyć dość długo, ale bez oddechu nie przeżyjemy nawet kilku minut… Poprawne oddychanie gwarantuje nam dłuższe i spokojniejsze życie, zatem jest to temat godny naszej uwagi.
Popracuj nad oddechem!
Moja uwaga po raz pierwszy została zwrócona na oddech, kiedy śpiewałam w chórze. Wtedy poznałam swoją przeponę, czyli mięsień, który oddziela jamę brzuszną od płuc. To jego praca rozszerza nasze płuca zasysając powietrze do środka i to jest wdech. Kiedy podczas wdechu unoszą się nasze ramiona, to znaczy, że wdech nie jest poprawny. Tę tendencję mają głównie kobiety, które wrzucone przez społeczeństwo w schemat płaskiego brzucha, spinają jego mięśnie podświadomie, nie pozwalając przez to przeponie poprawnie pracować. Przy pełnym głębokim wdechu nasza przepona powinna wypychać brzuch do przodu. Mężczyźni przeważnie mają z tym dużo mniejszy problem. Jeśli jest nam ciężko uzyskać pełny wdech z prawidłowym ruchem przepony, możemy się położyć płasko na plecach i ułożyć pod żebrami na brzuchu dużą i ciężką książkę. Robiąc wdech wypychajmy brzuchem książkę do góry. Zapamiętajmy tę pracę przepony i stosujmy ją na co dzień.
Wydech tworzy się samoczynnie na zasadzie różnicy ciśnienia, dzięki czemu nasz organizm pobiera energię tylko na wdech. Prawidłowy wydech powinien być powolny, głęboki i mocny. Kiedy przejdziemy uwagą do naszego oddechu, może się okazać, że ciężko jest nam wypuścić tyle samo powietrza, ile pobraliśmy. Wdech owszem możemy dość łatwo pogłębić, ale pełny i głęboki wydech to nie lada wyzwanie. U osób ze stanami długotrwałego stresu czy depresji obserwuje się płytki i szybki wdech oraz zablokowany wydech. Często pobrane powietrze nieświadomie zatrzymujemy w płucach, tak jakby ze strachu przed czymś. Zauważcie, że kiedy nas coś zaskoczy czy przestraszy, mówimy że nas „zatkało”, co też dosłownie dzieje się z naszym oddechem właśnie w takiej sytuacji.
Ale nie ma potrzeby znalezienia się w bezpośrednio stresującej sytuacji, by dochodziło do zablokowania wydechu, ponieważ taka przypadłość jak bezdech senny dotyka coraz więcej ludzi. Jej przyczyn jest wiele, ale może zamiast stosowania inwazyjnych środków, takich jak prostowanie przegrody nosa, warto najpierw popracować świadomie z oddechem, aby uwolnić ciało w naturalny sposób od napięć i negatywnych emocji.
Zazwyczaj oddychamy 15 razy na minutę, a człowiek chory nawet 20 – 30 razy. W obliczu jakiejkolwiek stresującej sytuacji nasz oddech przyspiesza. Podczas medytacji można go spowolnić do 5 – 9 razy na minutę. Oddech wówczas jest pełny i głęboki, przez co oczyszcza umysł i uspokaja nasze ciało. Podczas praktyki jogi również pracujemy nad oddechem, który podpowiada nam, czy dane ustawienie ciała jest dla nas korzystne w tym dniu, czy też nie. Kiedy oddech robi się nerwowy i płytki, to jasna informacja, że takie ustawienie jest zbyt obciążające dla naszego ciała. Każda praktyka jogi kończy się relaksacją i skupieniem całej uwagi na oddechu, gdzie z każdym wdechem ładujemy swoje ciało energetycznie, a z każdym wydechem wyrzucamy z siebie negatywne emocje nagromadzone przez cały dzień. Doświadczenie takiej świadomej pracy jest zaskakująco przyjemne – polecam i zachęcam wszystkich!
Uwalnianie od negatywnych emocji
Pracę z oddechem można rozpocząć leżąc w łóżku przed snem. U mnie z początku była to tylko obserwacja, jak rusza się moja klatka piersiowa. Starałam się poczuć smak i zapach swojego oddechu, a potem próbowałam go pogłębiać i spowalniać. Na leżąco łatwiej jest zaobserwować pracę przepony. Jeśli nie potrafimy wypchnąć jej prawidłowo w górę, połóżmy ciężką książkę na brzuchu. To ułatwi nam uświadomienie sobie pracy tego mięśnia przy wdechu i wydechu. Takie kilkuminutowe ćwiczenie w naturalny sposób uspokaja ciało i umysł oraz przygotowuje do snu.
Pełna praca przepony w ciągu dnia to oprócz lepszego dotlenienia ciała, również doskonały masaż naszych narządów wewnętrznych, który poprawia ich ukrwienie i regenerację, co jest kolejnym argumentem za tym, aby nie wciągać i nie spinać brzucha podczas oddychania dla uzyskania efektu płaskiego brzuszka.
Dodatkową informacją przemawiającą za tym, aby ćwiczyć poprawny oddech jest to, że przepona łączy się z mięśniem PSOAS, który łączy tułów z nogami, a więc spełnia niezwykle istotną rolę w budowie naszego ciała. To właśnie w tym mięśniu magazynuje się energia pochodząca z naszych emocji. Nagromadzone w nim negatywne emocje dają różnego rodzaju dolegliwości bólowe, m. in. w odcinku lędźwiowym. Poprawnie pracująca przepona pomaga odstresować się naszemu mięśniowi PSOAS, a tym samym my uwalniamy się od negatywnych emocji.
Zapraszam Cię do zapoznania się z moim blogiem Zdrowa Brzózka, gdzie znajdziesz jeszcze więcej informacji na temat świadomego podejścia do zdrowia.
https://www.zdrowabrzozka.pl/



















![Tarczyca – akcja profilaktyczna w Tarnowie w nowo otwartym Punkcie Pobrań przy ulicy Narutowicza 15 [ZDJĘCIA] Diagnostyka Tarnów Narutowicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Diagnostyka-Tarnow-03-218x150.jpg)




