Ruszył sezon grillowy, a wraz z nim pojawiły się nowe trendy obowiązujące w menu z rusztu. Grillujemy w zasadzie wszystko: mięsa, warzywa, owoce, sery, ryby i owoce morza. Miejsce tradycyjnej kiełbasy już od kilku sezonów zastępują szaszłyki, karczek, żeberka, kotlety i hamburgery. Obowiązkowa jest też kromka chleba posmarowana masełkiem czosnkowym. Często jednak odchodzimy od mięsnego menu, wrzucając na ruszt pstrągi, łososie czy flądry. Pasjonaci grilla pieką też warzywa i owoce: nadziewane pomidory, pieczarki, paprykę, cukinie i bakłażany. Niektórzy twierdzą, że prawdziwą ucztą dla podniebienia są grillowane banany lub brzoskwinie. Popularny ketchup czy musztardę coraz częściej zastępujemy dobrze dobranymi sosami, które podkreślają smak przygotowanych potraw. Tarnowianie preferują piknik z grillem ze standardowym zestawem: karczkiem w przyprawach, kiełbasą i kaszanką z cebulą. Jak przyznają handlowcy, chętnie sięgamy też po gotowe dania na grilla, dlatego wraz z nastaniem cieplejszych dni znajdziemy w sklepach karczek, żeberka, boczek, skrzydełka, hamburgery, zestawy grillowe mięs wieprzowych i drobiowych, szaszłyki oraz opakowania łączące różne rodzaje mięs lub kiełbasek.W wielu sklepach na stoiskach z grillowymi gadżetami do wyboru mamy grille węglowe, gazowe, elektryczne i indukcyjne. Najpopularniejsze są urządzenia na węgiel drzewny, jednak coraz większe zainteresowanie budzą grille gazowe i indukcyjne. Wygodne są grille z podwójnym lub przynajmniej ruchomym rusztem. Te najprostsze, okrągłe, na kółkach kosztują już od 59 złotych wzwyż, ale mamy też większe i lepiej wyposażone urządzenia w cenie od 298 do 578 złotych. Fascynaci mogą zaopatrzyć się w gustowny grill ogrodowy typu kominek za 697 zł lub trzypalnikowy grill gazowy za 998 złotych.
– Dobrze sprzedają się też rozmaite akcesoria do grilla, jak szczypce z różnymi wykończeniami, klasyczne łopatki, dzięki którym wygodniej i szybciej przewrócimy potrawę, oraz widelce do przekładania mięsa – wylicza ekspedientka na stoisku.
Sztućce do grilla kosztują 9,97 zł, brykiet drzewny – 7,98 zł, a za ponad dwukilogramowe opakowanie węgla drzewnego zapłacimy 8,87 złotych. Na wygodną podpałkę, która bardzo szybko roznieca ogień, wydamy niecałe dwa złote, a długie zapałki są oferowane po 4,90 zł. Zwolennik grilla nie pogardzi też miechem do podsycania ognia, dziurkowanymi tackami z folii aluminiowej, a nawet żaroodpornym fartuchem chroniącym ubranie przed pryskającym tłuszczem i iskrami.
Wielu tarnowian z chęcią zasiadłoby przy grillu, ale nie mają gdzie. Jak dotąd tylko w niektórych polskich miastach powstały specjalne rejony, gdzie można biesiadować przy smakołykach z rusztu.
– Grillowanie nie jest zabronione. Trzeba mieć jednak do tego odpowiednie miejsce oraz sprzęt, w którym będziemy palić stosownym paliwem, np. węglem drzewny – przyznaje Zofia Hebda, kierownik referatu porządkowego Straży Miejskiej w Tarnowie. Nie powinniśmy rozpalać grilla w miejscach zagrożonych pożarem oraz tam, gdzie dym mógłby szkodzić mieszkańcom. Grillowanie na blokowym balkonie wciąż pozostaje kwestią sporną między sąsiadami. Uznaje się jednak, że balkon nie jest najlepszym miejscem na grilla, warto też sprawdzić, czy nie zabrania tego regulamin spółdzielni. W tym roku do straży miejskiej jeszcze nie telefonowano, aby poskarżyć się na uciążliwości związane z grillującymi sąsiadami.W ubiegłym roku interwencji było kilka: pewien mężczyzna wraz z pięciorgiem znajomych chciał grillować w Parku Strzeleckim, tymczasem miejsce to jest uznawane za teren leśny, zagrożony pożarem. Generalnie w Tarnowie nie wolno grillować w parkach, na zieleńcach i skwerach. Jak dotąd miasto nie wyznaczyło też żadnych konkretnych miejsc, w których można rozpalić grilla. Jedynym terenem odpowiednio przygotowanym jest camping „Pod Jabłoniami”.
Gdy rozpalimy grilla wbrew przepisom na terenie do tego nieprzeznaczonym, możemy dostać nawet 500 złotych kary. Kiedy zdecydujemy się na grillowanie w lesie lub w odległości mniejszej niż 100 metrów, również zapłacimy mandat.
Wrzuć na ruszt!
REKLAMA
REKLAMA
























