Maciej Rybus, który przed niespełna dwoma tygodnia podpisał kontrakt z rosyjskim Spartakiem Moskwa, nie będzie brany pod uwagę pod kątem mistrzostw świata w Katarze. – Dowiedział się jako pierwszy o mojej decyzji, ale też wykazał się dużym zrozumieniem odnośnie tego, co się dzieje dookoła niego – powiedział Czesław Michniewicz.
We wtorek PZPN wydał komunikat, w którym przekazał, że Maciej Rybus – po rozmowie z Czesławem Michniewiczem – nie będzie brany pod uwagę pod kątem wrześniowych meczów reprezentacji oraz mistrzostw świata w Katarze.
W czwartek w Kanale Sportowym selekcjoner reprezentacji Polski poruszył temat 32-letniego zawodnika, który niespełna dwa tygodnie temu został nowym piłkarzem Spartaka Moskwa.
– Zawodnicy, jak się z nimi tak rozmawia, rozumieją jego sytuację. Zależy, z której perspektywy na to patrzysz. Jeżeli patrzysz przez pryzmat „Rosja, wojna, brudne pieniądze itd.”, to powiesz, że nie powinien grać. Zawodnicy jednak znają jego żonę, wiedzą, jak to wygląda. Żona Maćka jasno powiedziała, że ona nie chce przyjeżdżać do Polski. On musiał podjąć naprawdę trudną decyzję – podkreślił.
– Powiedział mi, że chce reprezentacji pomagać, a nie jej szkodzić. Wiedział, że powołanie go do kadry nikomu by nie służyło, bo potrzebujemy spokoju. On to doskonale zrozumiał – kontynuował Michniewicz.
Michniewicz o decyzji w sprawie Rybusa: „Maciek mówi, że chce pomagać reprezentacji, a nie szkodzić. Wykazał się pełnym zrozumieniem. Sam musiał podjąć bardzo trudną decyzję.”
➡️ https://t.co/6QzZ0Wx82T pic.twitter.com/mjY5TxfkiE
REKLAMA (3)— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) June 22, 2022
– Jeszcze jedna ważna rzecz – ja w żaden sposób nie powiedziałem, że wyrzucam go z reprezentacji. Nie mam takiego prawa, ani takiej odpowiedzialności, żeby powiedzieć, że on już nigdy nie zagra w kadrze. Teraz ja jestem selekcjonerem, za chwilę mnie nie będzie, przyjdzie inny trener. Maciek zagrał 66 meczów w kadrze. Nie możesz tego przekreślić jedną decyzją, która spowodowana jest przede wszystkim rodziną. Nie można go tak potępiać – powiedział selekcjoner.
























