Mistrzostwa świata w Katarze zbliżają się wielkimi krokami. – Marzę o tym, żeby wyjść z grupy. To już będzie mały kroczek do tego, żeby zadowolić siebie i zadowolić kibiców – powiedział Czesław Michniewicz.
Czesław Michniewicz w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsatu News wypowiedział się na temat nadchodzącego mundialu w Katarze.
– Nie powiem, że jestem spełnionym człowiekiem, bo przed nami najważniejsza impreza. Dla mnie i dla wielu zawodników to będzie impreza życia. Każdy trener chciałby być na moim miejscu, pracować z reprezentacją i jechać na mistrzostwa świata – stwierdził.
– Marzę o tym, żeby wyjść z grupy. To już będzie mały kroczek do tego, żeby zadowolić siebie i zadowolić kibiców. W fazie pucharowej będzie tylko jeden mecz i wtedy wszystko może się zdarzyć. Jestem jednak spokojny i wierzę w ten zespół – przyznał.
Selekcjoner odniósł się również do słów Jerzego Dudka, który na łamach „Przeglądu Sportowego” stwierdził, że prezes PZPN, Cezary Kulesza, „powinien przeprosić się z Paulo Sousą, dopóki jest jeszcze wolny, bo może on będzie w stanie coś pozytywnego z tego bałaganu zbudować”.
– Nie wiem, co Jurek miał na myśli, nie chce oceniać. Każdy ma prawo oceniać pracę selekcjonera, bo to jest reprezentacja wszystkich Polaków – powiedział Michniewicz.
Selekcjoner został zapytany o Grzegorza Krychowiaka, którego ostatnie występy w kadrze były mocno krytykowane przez kibiców.
– Grzegorz Krychowiak jest dziś najlepszym polskim zawodnikiem występującym na tej pozycji. To specyficzna pozycja, trzeba mieć olbrzymie umiejętności. Też bym wolał, żeby grał dokładniej czy szybciej, ale w kadrze gra tak od lat. A na ten moment nie mamy nikogo, kto mógłby go zastąpić – powiedział.
Inauguracja mistrzostw świata zaplanowana jest na 20 listopada. Polacy pierwszy mecz rozegrają dwa dni później, a ich przeciwnikiem będzie Meksyk.
























