Hancock zrobił różnicę

0
zuzel
zuzel1522
REKLAMA

Rozegrane po rocznej przerwie kolejne derby Małopolski zakończyły się wygraną gospodarzy‑ żużlowców rzeszowskiej Stali. Wygraną zasłużoną, bo prowadzili niemal przez całe spotkanie. Ale tarnowianie mogli wywieźć znad Wisłoka punkty. Trochę pecha, trochę własnych błędów spowodowało jednak, że mecz przegrali. Różnicę zrobił Greg Hancock. Po raz kolejny potwierdził, ile zyskuje zespół mający takiego zawodnika w składzie.

Przebieg spotkania:
1:5, 5:1, 4:2, 4:2, 4:2, 3:3, 3:3, 3:3, 1:5, 3:3, 2:4, 3:3, 4:2, 3:3, 4:2.

Szczypta historii
Mecz w Rzeszowie był 71. derbowym, tarnowsko‑rzeszowskim starciem. Przed meczem nieco lepszy bilans mieli gospodarze – 35 wygranych przy 32 porażkach i 3 remisach. Ale z ostatnich ośmiu spotkań aż siedem wygrały „Jaskółki”! To był dobry omen, ale przecież za dobrą statystykę punktów się nie zdobywa. W 71. derbowym spotkaniu następcy Floriana Kapały i Eugeniusza Nazimka odnieśli 36. zwycięstwo.Miły gest Grega
Miło zachował się Greg Hancock, który w wywiadzie na antenie transmitującej mecz telewizji powiedział: W Tarnowie spędziłem fantastyczne dwa lata. Ale zaraz dodał: Ale teraz jestem tutaj w Rzeszowie i mam nadzieję, że mój zespół wygra.

Świetne otwarcie
Tarnowianie rozpoczęli ten mecz najlepiej, jak się tylko dało. W biegu otwarcia wygrał Kenneth Bjerre, o którego występ kibice bardzo się obawiali w kontekście kontuzji, jakiej nabawił się tydzień temu we Wrocławiu. Po dobrym starcie wygrał pojedynek „na łokcie” na wejściu w pierwszy łuk z dobrze znanym w Tarnowie Peterem Ljungiem. Tymczasem ładnie łuk rozegrał Artur Mroczka i pomknął za swoim kolegą. Na dystansie musiał jeszcze bronić się przed atakami Karola Barana, ale jadąc konsekwentnie, goście dojechali do mety z podwójną wygraną. Niestety, trzy kolejne wyścigi pierwszej serii zakończyły się wygraną miejscowych, którzy objęli czteropunktowe prowadzenie.

REKLAMA (2)

Najładniejsze biegi
Na starcie Vaculik‑Koza kontra Ljung i Baran. Na pierwszym łuku Szwed wypchnął na zewnętrzną Vaculika, co wykorzystał Ernest Koza i po słabszym starcie po wewnętrznej objął prowadzenie. Z tyłu Vaculik kapitalnym atakiem wyprzedził Barana i tarnowianie jechali na 5:1. Niestety defekt opony w motocyklu Ernesta spowodował, że skończyło się remisem.
Wyścig VIII. Artur Mroczka świetnie wystartował, zamknął Petera Kildemanda, co wykorzystał Bjerre i goście jechali na 5:1. Niestety przy wyjeździe z drugiego łuku popełnili fatalny błąd, odjeżdżając od krawężnika, co wykorzystał bardzo szybki Kildemand i zamiast 5:1 skończyło się na remisie. Trzeba jednak przyznać, że atak Kildemanda był przedniej marki.

Przełomowy moment spotkania
Wyścigi XIII oraz XIV. W pierwszym przypadku goście liczyli przynajmniej na remis, ale niestety na końcu stawki przyjechał Vaculik. Słowak słabo rozegrał pierwszy łuk, potem ambitnie, ale jednak nieskutecznie gonił Ljunga. A że wyścig wygrał Greg Hancock, miejscowi wygrali 4:2. Natomiast w pierwszym z biegów nominowanych tarnowska para Duńczyków wydawała się być faworytem starcia z przeciętnie spisującym się duetem Ljung – Lampart. Niestety skończyło się remisem, bo sprawę pokpił Madsen przyjeżdżając na metę na ostatniej pozycji.

Plusy gospodarzy
Kildemand, a przede wszystkim Hancock. We dwójkę zdobyli ponad połowę punktów dla miejscowej drużyny. Ale trzeba przyznać, że w ekipie Stali każdy dołożył swoją cegiełkę do końcowej wygranej.

Minusy gości
Po pierwsze, nierówna postawa wszystkich bez wyjątku zawodników: Bjerre już tradycyjnie jeden bieg musiał zepsuć, Madsen ma olbrzymie problemy i jest cieniem zawodnika, którego tarnowscy kibice pamiętają sprzed dwóch sezonów, zero w jednym z biegów zaliczył nawet Martin Vaculik. Janusz Kołodziej „zapomniał” chyba, jak się wygrywa biegi, i stał się solidnym zawodnikiem drugiej linii, a przecież powinien być liderem. Taki jednak bywa sport żużlowy. Po raz kolejny też mecz w Rzeszowie udowodnił, że na pozycji juniora w Unii jest jednak zauważalna luka.

Na pocieszenie
W sierpniu rewanż w Tarnowie i to teraz Unia będzie miała atut własnego toru. Czteropunktowa porażka daje spore nadzieje na odrobienie minimalnych w końcu strat i zdobycie na lokalnym rywalu punktu bonusowego.

REKLAMA (3)

Martin Vaculik (Unia Tarnów): Gospodarze pojechali bardzo dobrze i serdecznie gratuluję im wygranej. Była fajna atmosfera, stadion pełen kibiców, także z Tarnowa, którym dziękuję za to, że przyjechali. Szkoda mi jednego zawalonego biegu, w którym przyjechałem ostatni. Tor był bardzo dobry do ścigania, a takie lubię.

PGE Stal Rzeszów ‑ Unia Tarnów 47:43

Unia: Kenneth Bjerre 11 (3,0,2,3,3), Artur Mroczka 6+2 (2,2,1,1), Leon Madsen 4+1 (0,1,3,0), Janusz Kołodziej 8+1 (2,2,2,2,0), Martin Vaculik 14 (2,3,3,3,0,2), Ernest Koza 1 (1,d, 0), Arkadiusz Madej 0 (0,0,0)
NCD: Greg Hancock 64,47 w wyścigu V. Sędziował Jerzy Najwer. Widzów 12 tys.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze