
Przez dziesięciolecia Zakłady Azotowe w Tarnowie były w mieście, a zwłaszcza w dzielnicy Mościce, szczodrym dobrym wujkiem. Wiele dużych imprez sportowych i kulturalnych mogło zostać tu zorganizowanych tylko dzięki wsparciu finansowemu wielkiej fabryki chemicznej. To jednak już się kończy. Przykład tarnowskiego żużla wyraźnie wskazuje na to, że dzisiaj trzeba szukać nowych sponsorów. Ale w Tarnowie też jest z tym kłopot.
Fabryka nawozów sztucznych w Mościcach powstała na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych poprzedniego wieku i wkrótce potem stała się wielkim patronem nie tylko przyszłej dzielnicy miasta, ale i całego Tarnowa. Sytuacja zaczęła dość prędko się zmieniać po 1989 roku, wraz z nadejściem nowej epoki w Polsce – politycznej, społecznej, ale i gospodarczej. Zakłady Azotowe, którym – jak wszystkim pozostałym – przyszło funkcjonować w warunkach wolnego rynku, zaczęły się pozbywać socjalnej otoczki, przecież dość pokaźnej. Znaczna część obiektów administrowanych dotychczas przez Zakłady Azotowe – sportowych, kulturalnych, wypoczynkowych czy oświatowych – musiała znaleźć nowych właścicieli. Część przejął samorząd miejski.
Kto korzystał
Mimo tych zmian Azoty nadal występowały w roli dobrego wujka. Organizatorzy dużych imprez w mieście niemal zawsze udawali się do fabryki z prośbą o wsparcie i zwykle je otrzymywali. Tak było w przeszłości w przypadku ogólnopolskiego festiwalu komedii „Talia” czy Tarnowskiej Nagrody Filmowej. Ze szczodrości Azotów korzystały też m.in. Dziewczęcy Chór Katedralny Puellae Orantes, Centrum Sztuki Mościce, Galeria Miejska BWA, Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna czy Muzeum Okręgowe (obecnie Muzeum Ziemi Tarnowskiej). Warto przypomnieć, że Azoty pomogły zakupić jeden z 24 fragmentów do kompletowanej Panoramy Siedmiogrodzkiej.
Anna Chmura, dyrektorka Centrum Sztuki Mościce: – Z Azotami mamy umowę sponsorską ważną do końca sierpnia, ale zostanie przez tę spółkę wypowiedziana. Bardzo żałujemy, gdyż od czasów Zakładowego Domu Kultury Azoty, który się mieścił w naszej obecnej siedzibie, przez dziesiątki lat trwała owocna obopólna współpraca. Do dzisiaj zresztą wielu pracowników Azotów korzysta z naszej oferty kulturalnej. Ale cóż, staramy się rozumieć sytuację, w jakiej znalazł się nasz dotychczasowy sponsor, mając nadzieję, że w przyszłości sytuacja zmieni się na korzyść. Ciągle liczymy na pieniądze z urzędu marszałkowskiego, który regularnie nas wspiera.
Centrum Sztuki Mościce jest samorządową instytucją kultury Województwa Małopolskiego, podlega urzędowi marszałkowskiemu w Krakowie. Na stronie CSM Azoty widnieją jako główny mecenas tej placówki.
Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa, mówi, że w ostatnich latach Azoty, kiedyś partner strategiczny, znacznie ograniczyły pomoc dla inicjatyw miejskich placówek.
Opowieść o lepszym świecie
– Teraz podjęliśmy jeszcze rozmowy z Azotami w sprawie wsparcia zbliżającej się kolejnej edycji Tarnowskiej Nagrody Filmowej, lecz nie wiemy, jaki będzie ich finał. W przeszłości pomagały nam nie tylko Azoty, „Gazy” czy Tauron, ale również wiele innych niedużych lokalnych firm. Kilkanaście lat temu z okazji Święta Miasta te drugie corocznie wspierały nas kwotami rzędu 100‒150 tys. zł, co, jak na tamte czasy, było liczącą się sumą. Obecnie coraz trudniej znaleźć sponsora dla kultury, często ratujemy się ministerialnymi grantami – informuje dyrektor Sobczyk.
Sport to osobny rozdział. Grupa Azoty SA, która przeznaczała na ten cel sporo funduszy, jeszcze nie tak dawno na swojej stronie z dumą pisała: Tytuł lidera i pozycja największej grupy chemicznej to dla nas zobowiązanie, dlatego wspieramy polskich sportowców.
Kibicujemy im na boisku, na ringu, na torze. Piszemy opowieść o lepszym świecie, by inni mogli napisać swoją w historii polskiego i światowego sportu.
Na liście znalazły się nie tylko kluby sportowe, ale i zawodnicy indywidualni, np. tak znani jak Piotr Żyła, skoczek narciarski, czy Bartłomiej Mróz, parabadmintonista ze światowej czołówki. Z pieniędzy Azotów korzystał dotychczas Polski Związek Narciarski, w przypadku Tarnowa wymienione zostały spółka żużlowa Unia, drużyny siatkówki pań Akademii Tarnowskiej oraz szczypiornistów i piłkarzy Unii.
Azoty i MMA
Dziś można odnieść wrażenie, że w Tarnowie, ale nie tylko tu, długi czas niektórzy żyli w przekonaniu, że będzie tak zawsze. Mało kto zwracał uwagę na to, że od 2023 roku Grupa Azoty SA pogrąża się w coraz większym kryzysie finansowym. To były wiadomości ogólnodostępne. Nie trzeba być ekonomistą, by zauważyć, że jeśli jakaś firma tonie, to w pierwszym rzędzie tnie wydatki na wszelkie formy sponsoringu. Po utracie milionowych dotacji przekazywanych przez Azoty w szoku znalazła się choćby spółka żużlowa Unii Tarnów.
– Ze względu na bardzo trudną sytuację ekonomiczną spółki zmuszeni jesteśmy odstąpić od licznych umów sponsorskich, prosząc dotychczasowych naszych partnerów o wyrozumiałość i cierpliwość. To konieczność, najpierw musimy zadbać o rozwiązanie naszych problemów.
Zresztą już poprzedni zarząd zapisał, że jeśli spółka na koniec określonego roku notuje straty, to w kolejnym rezygnuje ze sponsoringu – mówi Adam Leszkiewicz, prezes Grupy Azoty SA. – Pomijam też fakt, że w wielu przypadkach trudno nam jako spółce określić jakieś korzyści biznesowe, które z tych umów mogły wynikać. Nie wyobrażam też sobie, abyśmy w przyszłości sponsorowali np. walki MMA, jak zdarzało się dotychczas.
Prawdę powiedziawszy trudno się dziwić, że w Tarnowie wszyscy uczepili się Azotów. Niełatwo tu znaleźć bardzo zamożnego sponsora kogokolwiek i czegokolwiek, który bez wahania wykładałby setki tysięcy czy nawet miliony złotych. W Tarnowie już nie ma zbyt wielu potentatów. Kiedyś do grona stałych sponsorów należał jeszcze Karpacki Okręgowy Zakład Gazownictwa, który chętnie dokładał do wielu miejscowych inicjatyw. Ale wiadomo, co się stało z Gazami – wywędrowały do Warszawy.

















![Czy miasto kupi akcje spółki Tarnowskie Wodociągi? Pojawiają się problemy… [ZDJĘCIA] Budynek Tarnowskich Wodociągów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/Tarnowskie-wodociagi-218x150.jpg)




