Gdy o pomyśle zrobiło się głośno, mieszkańcy z zainteresowaniem zerkali w stronę piętrowej kamienicy zajmowanej w połowie przez sklep obuwniczy. Kiedy na witrynach pojawiły się informacje o likwidacji sklepu i wyprzedaży obuwia, wielu sądziło, że zbliża się pora wyburzenia. Jakież było ich zdumienie, gdy po pewnym czasie opustoszały budynek znowu zaczął tętnić życiem i to w sposób wyjątkowo krzykliwy. Półki ponownie zapełniły się butami, a duże, czerwone plakaty informowały tym razem o wielkich obniżkach.Wyburzania nie będzie?
– Wobec nowej decyzji w tej sprawie, czyli rezygnacji z rozbiórki kamienicy, odstąpiono od umowy z projektantem, kończąc prace na etapie koncepcji – mówi Agnieszka Hulska z Biura Prasowego Urzędu Miasta Tarnowa. Miejski Zarząd Budynków, który jest zarządcą nieruchomości, wynajął lokal na parterze poprzedniemu najemcy w celu wyprzedaży obuwia. Wynajem obejmuje na razie jeden miesiąc, ale z możliwością przedłużenia.
Od początku było wiadomo, że plan związany z odsłonięciem zabytkowej półbaszty może być trudny do zrealizowania z powodu spraw własnościowych, skomplikowanej rozbiórki oraz dużych kosztów. Ze względu na wspólne fundamenty konieczne stało się uzyskanie zgody od spadkobierców nieżyjących już właścicieli działek sąsiadujących ze wspomnianą kamienicą. Natomiast przedstawienie ostatecznej koncepcji zagospodarowania tego miejsca wymagało otrzymania decyzji o warunkach zabudowy.
– Decyzja o warunkach zabudowy była trudna do uzyskania z racji trudności, jakie przysporzyło określenie żyjących stron postępowania – dodaje Agnieszka Hulska. Działania zakończono na etapie koncepcji, która jest w posiadaniu magistratu, zakładała ona powstanie nowoczesnego budynku wkomponowanego w przestrzeń, z okrągłą windą dochodzącą do piwnic. Pomysł stworzenia w rozległych podziemiach stylowej winiarni spotkał się z akceptacją ze strony konserwatora zabytków. Ze względu na wspólne fundamenty budynek miał przylegać do sąsiedniej kamienicy, nie przysłaniając baszty. Na tym etapie nie przesądzono o jego przeznaczeniu.Miasto weszło w posiadanie kamienicy przy ulicy Wałowej w 2012 roku. W zamian oddano prywatnemu właścicielowi kamienicę przy ulicy Krakowskiej 5 z koniecznością dopłaty z jego strony 745 tysięcy złotych. I tak miasto narobiło sobie problemów, bo skoro kamienicy na razie zburzyć nie może, to przydałoby się ją chociaż wyremontować.
Baszta przysłonięta butami
REKLAMA
REKLAMA
























