Plac Kazimierza Wielkiego w Tarnowie mienił się biało-czerwonymi barwami. Z mieszkańcami naszego regionu spotkał się tam Karol Nawrocki, obywatelski kandydat na prezydenta RP, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość.
Karol Nawrocki odwiedził Bochnię, Brzesko i obejrzał odbudowywany średniowieczny zamek w Melsztynie, ale głównym punktem wizyty w tarnowskim okręgu wyborczym było właśnie spotkanie z wyborcami na placu Kazimierza.
– Ile razy przyjeżdżałem na ziemię tarnowską to zawsze czułem, że tutaj mocno bije serce Polski. Czy byłem w Wierzchosławicach, aby odwiedzić jednego z ojców naszej niepodległości Wincentego Witosa, czy dzisiaj na zamku w Melsztynie, czy gdy odwiedzałem te tereny jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej czy dziś jako kandydat na prezydenta, to zawsze zauważam, że Polska nie jest Wam obojętna i jesteście gotowi brać za nią odpowiedzialność – tymi słowami przywitał się z licznie zgromadzonymi swoimi sympatykami.
Powtórzył jeden z głównych punktów swojego programu, że Polska potrzebuje powrotu do koncepcji Centralnego Portu Komunikacyjnego w takiej wersji, jaka została przygotowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. – Nie dajmy sobie odebrać naszych marzeń i aspiracji. Młodzi ludzie muszą mieć możliwość, aby sprawnie poruszać się pomiędzy miastem, które kochają, gdzie są ich rodzice, ich dziadkowie, a miastem, w którym realizują się akademicko czy zawodowo. Zrobię wszystko, aby wybudowana została siódma szprycha, czyli nowe połączenie kolejowe do Warszawy przez Busko-Zdrój, bo Tarnów tego potrzebuje – zapewniał.
Odniósł się do trudnej sytuacji Grupy Azoty. – Musimy wspierać nasz przemysł: nawozów, ale też kopalniany i górniczy. W pierwszej kolejności pomóc powinniśmy polskiemu przemysłowi azotowemu odrzucając zielony ład. Trzeba powiedzieć stop zielonym podatkom. Bo one niszczą Azoty i nie tylko – stwierdził Karol Nawrocki.
























