Jego zdanie podziela inny parlamentarzysta z okręgu tarnowskiego – Norbert Kaczmarczyk. – Pełniąc mandat poselski, jestem nastawiony na dialog i zawsze traktuję pomysły, sugestie, wnioski i prośby samorządowców poważnie i staram się je przedstawiać wyżej w odpowiednich instytucjach, urzędach czy ministerstwach. O tym prezydent Ciepiela doskonale wie i nie ma powodu, aby tym razem było inaczej, więc jeśli tylko takie dokumenty z urzędu miasta dostanę, to naturalnie w ramach pełnionego mandatu oraz po uprzedniej analizie możliwości, jakie będą w tej sprawie – podejmę stosowne interwencje. Mój telefon jest dostępny dla pana prezydenta. Czekam na kontakt. Inwestycje dla Tarnowa nie mogą się kończyć na pozorowanych działaniach wnioskodawców i przedstawianiu sytuacji w taki sposób, że rząd nie chce. Należy sprawić, by zechciał. Prośba o wsparcie w działaniach kierowana tylko do posłów opozycji nie będzie skutecznym działaniem. Skończy się na atakach politycznych. Dlatego potrzebny jest dialog, wyjście poza gniazdo polityczne i przedstawienie koncepcji wszystkim posłom. Do rozmów ze mną zachęcam prezydenta już od dłuższego czasu. Medialne odbijanie piłeczki nikomu nie służy, a już na pewno nie obwodnicy i obywatelom – komentuje poseł.
O tym, czy pomysł prezydenta, zamieniający obwodnicę na drogę ekspresową, okaże się propozycją realną do zrealizowania, zadecyduje wiele czynników. Jednym z nich jest znalezienie jak największej liczby sojuszników, którzy pomogą dotrzeć do Ministerstwa Infrastruktury, gdyż ten rządowy urząd podejmie ostateczną decyzję.





















