W Parku Piaskówka stoi już toaleta, która była przedmiotem wielu komentarzy tarnowian ze względu na swoją cenę. Została tam przewieziona na początku marca, ale do tej pory nie można z niej korzystać.
Powodem, dla którego automatyczna toaleta nie została uruchomiona, są trwające formalności związane z dopuszczeniem szaletu do użytku przez nadzór budowlany. Korzystanie z niego będzie kosztowało symboliczną złotówkę aby zapobiec jego nieodpowiedniemu użytkowaniu przez osoby bezdomne. Dyrektor Wydziału Infrastruktury UMT Rafał Nakielny tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków, że cena szaletu jest uzasadniona ze względu na koszty urządzeń pod ziemią i przyłączy na dużej odległości.
Podobna automatyczna toaleta znajdująca się przy ulicy Brodzińskiego jest bezpłatna, ale obie mają zamontowany mechanizm, który po 15 minutach uwalnia blokadę zamka, aby zapobiec zbyt długiemu jej użytkowaniu przez osoby bezdomne. Dyrektor Nakielny przekonuje, że samo rozwiązanie z uwalnianiem zatrzasku w obiekcie w Parku Piaskówka nie wystarczy, ponieważ toaleta jest w zupełnie innym miejscu i trudniej ją monitorować.
Rzeczywisty koszt szaletu może się okazać niższy niż rozstrzygnięty w przetargu, ponieważ miasto zamierza naliczyć kary umowne wykonawcy z powodu wielomiesięcznego opóźnienia w dostarczeniu toalety. Przewodniczący Rady Osiedla Piaskówka, Ryszard Nejman w artykule Bartłomieja Madziarza, zwraca uwagę na to, że toaleta jest nowoczesna i zautomatyzowana, co pozwoli na oszczędności także w przyszłości na jej obsłudze.
# TEMI, Tarnów wiadomości, toaleta automatyczna, Park Piaskówka, opóźnienie, blokada, Wydział Infrastruktury, Rafał Nakielny, Rada Osiedla Piaskówka, Ryszard Nejman
























