
Wkrótce minie dziesięć lat od premiery miejskiej dyskusji, jak ożywić historyczne śródmieście Tarnowa. Padły dziesiątki propozycji, pojawiły się nieśmiałe próby zmian, ale ostatecznie wyszło jak zwykle. Czyli nie wyszło nic. Rynek, ul. Wałowa oraz okolice pogrążają się w coraz większym „spokoju”. Niektórzy turyści, odwiedzający Tarnów, tym „spokojem” są wręcz zszokowani.
W jedną z lutowych sobót na ul. Wałowej przeprowadziłem eksperyment socjologiczny. Zatrzymałem się w połowie ulicy i – rozglądając się wokoło – odmierzałem czas, w którym pojawi się na horyzoncie pierwszy przechodzień. Stało się to dopiero po czterech minutach. Wcześniej ani żywego ducha! Wprawdzie to była sobota, ale już południe, wszyscy zdążyli się wyspać. Dodajmy, że także w powszednie dni, w porze popołudniowej, ruch na Wałowej zamiera.
Po chwili zajrzałem na rynek. Po placu przechadzały się pojedyncze osoby, a więc także spokój i cisza. Chociaż niezupełnie, bo po drodze natknąłem się na trochę zagubioną wycieczkę kuracjuszy z Buska-Zdroju. Kilkanaście osób. Zagadnąłem do nich. To byli ludzie z różnych zakątków kraju, bardzo podobała im się tarnowska starówka, ale byli zaskoczeni, że w tak dużym mieście, w centrum, prawie nie widać ludzi…
Turystka w szoku
Co pewien czas poświęcam się lekturze blogów turystycznych, które opisują wycieczki do Tarnowa. I tam pojawia się to zdziwienie: jak mało ludzi na ulicach! Dwa tygodnie temu w portalu Interia pl natknąłem się na dziennikarską relację z wizyty w Tarnowie, której autorka pisze tak: (…) można być w szoku pod względem spokoju utrzymującego się w sercu miasta. Dotarłam do niego w pogodny weekend i… byłam jedną z niewielu osób na rynku. W jego pobliżu spotkałam turystkę, która w Tarnowie była po raz pierwszy, a podczas rozmowy zapytała z wielkim zdziwieniem: „Co tu tak pusto? ”. Przyznam szczerze, że to pytanie też chodziło mi po głowie.
To pytanie chodzi po głowie tarnowianom co najmniej od kilkunastu lat. Wymierające historyczne centrum Tarnowa, niezależnie od pory roku, na nikim miejscowym nie robi już wrażenia. Problem jest znany od lat. Tylko że o ile wielu turystom ten spokój uliczny, nawet jeśli trochę niepokoi, jest na rękę, to mieszkańcy dobrze wiedzą, że nie jest on błogosławiony. Jest objawem toczącej starówkę choroby. Choroby, na którą nikt dotychczas nie może znaleźć sposobu.
Najpierw pojawiła się diagnoza obecnego stanu rzeczy: to galerie handlowe skupiają teraz wokół siebie ruch. Owszem, jest w tym sporo prawdy, ale nie tłumaczy ona wszystkiego.
Miał pomóc Diabeł
Kiedyś jeden z internautów zadał bardzo sensowne pytanie: czy w obliczu zmian, których nie da się zatrzymać, ulica Wałowa umie się przystosować, znaleźć nowe sposoby na zyskanie popularności, zmienić swoją „mentalność” wywodzącą się jeszcze z lat 90. poprzedniego wieku? Bo na tym polu, polu konkurencji, jest jak w przyrodzie, czyli brutalnie – przetrwać potrafią tylko osobniki najlepiej przystosowane.
Na to pytanie powinni sobie odpowiedzieć wszyscy, którzy zarządzają tą częścią miasta, prowadzą tam interesy, organizują imprezy. Z dotychczasowego obrazu, który się wyłania, wynika raczej, że zdolności przystosowawcze ul. Wałowej, skoro już mowa o niej, nie są wystarczające, gdyż kryzys nie znika, lecz się pogłębia. Pandemia i wysoka inflacja dołożyły swoje – coraz więcej lokali pustoszeje.
Pomysłów na ożywienie tych miejsc, i owszem, było sporo. Zacznijmy od… Diabła. Już w 2015 roku to Diabeł miał za zadanie tchnąć trochę życia w ul. Wałową, czyli krakowski mim i towarzyszące mu osoby. Był też czas teatrów ulicznych i targów rozmaitości, mniej lub bardziej udanych. Było, minęło, przeszło bez większego echa. Letnie potańcówki też niczego nie zmieniły.
Bo to jest proces
Kilka lat temu dla redakcji TEMI wypowiedział się dr Wojciech Jarczewski, dyrektor Instytutu Rozwoju Miast w Krakowie: Trudno tu mówić o nagłym zjawisku, bo to proces, który w jakimś momencie osiąga punkt krytyczny – likwidowane są sklepy, im mniej sklepów w centrum, tym mniej ludzi; im mniej infrastruktury adresowanej do mieszkańców, tym mniejsza ich tu obecność. Sam proces widoczny jest od kilkunastu lat, ma też związek ze zmianą przyzwyczajeń Polaków związanych z zakupami, usługami i spędzaniem wolnego czasu, a więc tarnowian również to nie ominęło. To pojawienie się w przestrzeni miast galerii handlowych, dyskontów, przeniesienie sporej części handlu do internetu.
Racja, ale nie wszystkie miasta skapitulowały pod naporem zachodzących przemian, o czym dobrze wiedzą ci, którzy trochę podróżują po Polsce. Tarnów też nie poddał się od razu. Skrzyknęli się handlowcy ze śródmieścia, tworząc stowarzyszenie Zmieńmy Stare Miasto Tarnów, powstał też projekt Krakowska OdNowa. Handlowcy nie dogadali się z miejskimi urzędnikami w sprawie uruchomienia linii autobusowej, która docierałaby na Wałową. Z różnymi pomysłami wychodziła też Rada Osiedla Starówka.
Na początku było słowo…
Co chwila pojawiają się jakieś społeczne inicjatywy, jak np. Ożywmy nasze miasto, akcja tarnowskiej młodzieży. Ale są to zabiegi głównie akcyjne, doraźne, które pojawiają się i znikają. Znikają i już za chwilę mało kto o nich pamięta. Warto w popularnej wyszukiwarce wpisać hasło „jak ożywić tarnowską starówkę” lub pokrewne, aby mieć interesujące doświadczenie. Okaże się, że dyskusje na ten temat trwają już bez mała 10 lat! A więc wkrótce jubileusz. Ożywianie Starówki trwa niemal dekadę, na początku było słowo i… tak pozostało do dzisiaj. Na ten temat wypowiadały się już różne osoby, ale nie pojawiały się szczególnie oryginalne koncepcje, które mogłyby zwrócić uwagę, a być może przynieść wreszcie jakiś trwały skutek.
Ponieważ jesteśmy już w trakcie kampanii wyborczej do samorządów, było oczywiste, że sprawa powróci. Znowu pojawiły się kolejne pomysły, niestety, wiele już przedstawianych wcześniej i przez kogoś innego. Ale jest też kilka interesujących propozycji. Tarnowskie Stare Miasto czeka więc na impuls, bo jeśli wreszcie go nie otrzyma, jego „spokój”, który dziś szokuje przyjezdnych, okaże się w końcu zabójczy.
![Przy Goldhammera miało siedzibę ukraińskie MSZ [ZDJĘCIA] Przy Goldhammera miało siedzibę ukraińskie MSZ](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Ukraina-uroczystosci-11-218x150.jpg)

![Mniej dziur na ul. Harcerskiej w Tarnowie [ZDJĘCIA] Harcerska bez dziur](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Harcerska-bez-dziur-6-218x150.jpg)




![Groźny wypadek na A4. Autostrada była zablokowana przez blisko 8 godzin [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/wypadek-A4-218x150.jpeg)















