
Tegoroczne Światowe Dni Młodzieży dobiegły końca. Czas na podsumowanie ich organizacji i wydatków związanych m.in. z przygotowaniem wydarzenia. Dla wielu miast i gmin, na terenie których przebywali młodzi ludzie z różnych krajów, ŚDM były okazją do promocji. Okazją, której żal byłoby nie wykorzystać.
Nie inaczej ŚDM potraktowano w Tarnowie. W tegorocznym miejskim budżecie wygospodarowano kwotę ponad 420 tys. zł z przeznaczeniem na wydatki związane z przyjazdem i pobytem w Tarnowie i okręgu tarnowskim blisko tysiąca pielgrzymów z Ukrainy, Niemiec, Konga, Korei Południowej, Chile, Ekwadoru, Słowacji i Peru oraz z Atlanty i Nowego Jorku. Pieniądze wydano m.in. na działania integrujące przybyłych gości oraz społeczność Tarnowa, promocję miasta.
Pamiętać jednak trzeba, że obecność pielgrzymów – młodych ludzi z całego świata, nie miała charakteru typowo turystycznego. Młodzi przyjechali na spotkanie religijne, którego elementem towarzyszącym była część turystyczna. Program Tygodnia Misyjnego w diecezji tarnowskiej, czyli czasu przed głównymi wydarzeniami w Krakowie, był ściśle określony. Miasto włączyło się w jego organizację.
– Nasze działania dotyczyły dwóch sfer. Pierwsza to organizacja parkingów, udekorowanie miasta, zapewnienie porządku i bezpieczeństwa, zapewnienie obecności i gotowości wszelkich niezbędnych służb – od tłumaczy po lekarzy, współpraca z parafiami. To także organizacja od strony technicznej koncertów i wydarzeń, które w ramach Światowych Dni Młodzieży odbyły się w Tarnowie. Druga sfera dotyczyła już promocji Tarnowa wśród pielgrzymów goszczących w mieście – mówi Maria Zawada‑Bilik, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej UMT oraz szefowa specjalnego magistrackiego zespołu ds. ŚDM.
Jak zatem promowano Tarnów podczas Tygodnia Misyjnego? Jak mówi Maria Zawada‑Bilik, około 40 grup pielgrzymkowych mogło zwiedzić z przewodnikami Tarnów, poznać historię miasta i jego najważniejsze zabytki. Do pielgrzymów goszczących w okręgu tarnowskim trafiły tarninowe korale z karteczkami z pozdrowieniami, a także inne materiały prezentujące Tarnów i region tarnowski – mapa diecezji tarnowskiej z mniejszymi mapami m.in. Tarnowa, Mielca i Nowego Sącza oraz opisami najważniejszych sanktuariów w regionie. Zagraniczni pielgrzymi otrzymali też barwne pocztówki z najciekawszymi miejscami w Tarnowie, których przygotowano w sumie 10 tys.. Część z nich pielgrzymi mogli wysłać z Tarnowa, korzystając z mobilnego stanowiska Poczty Polskiej podczas jarmarku na ul. Wałowej.
Dobrze oceniano zarówno wydarzenia w parafiach, jak i spektakl Wspólnoty Cenacolo czy wreszcie duży integracyjny koncert na tarnowskim rynku. Miasto współorganizowało te wydarzenia. Stoisko z materiałami promocyjnymi z Tarnowa i tarninowymi koralami rozstawiono także podczas spotkania młodych w Starym Sączu. Dodatkowo wolontariusze ŚDM z Tarnowa pojechali na spotkanie do Krakowa w specjalnych tarnowskich promocyjnych koszulkach.
Jak dziś ocenić efekty tych działań? Czy młodzi z całego świata wrócą do Tarnowa?
– Wydane ponad 420 tys. zł to nie są źle ulokowane pieniądze. Pamiętać trzeba, że działania promocyjne są działaniami długofalowymi, nie dają efektów od razu. To nie jest tak, że młodzi pielgrzymi wyjechali z Tarnowa końcem lipca, a za dwa tygodnie już tu wrócą jako turyści. Młodzi zabrali z Tarnowa nie tylko pamiątki i tarnowskie gadżety, ale też dobre wspomnienia, a ich wartość jest niemierzalna. Słyszeliśmy słowa zachwytu od gości z Afryki, którzy Tarnów określali mianem cudnego miasta. Z kolei młoda Amerykanka zachwycała się kolorystyką miasta, różnorodnością architektury, barwą nieba nad miastem, porównując z szarością Nowego Jorku. Wiemy, że młodym Tarnów się podobał, że mają dobre i pozytywne wrażenia, że może za jakiś czas tu wrócą z rodzinami. Zawiązały się znajomości, przyjaźnie, i niewykluczone, że przyszłoroczne wakacje będą czasem ponownego spotkania tych młodych ludzi z goszczącymi ich teraz rodzinami. Mieliśmy sporo pielgrzymów z krajów sąsiednich, im łatwiej do nas wrócić – mówi Maria Zawada-Bilik.























