Dach pod specjalnym nadzorem

0
hala dach
Miasto i wykonawca czekają na opinie ekspertów
REKLAMA

Niektórzy twierdzą np., że nacisk konstrukcji dachu spowodował popękanie ścian obiektu, co grozić może koniecznością rozbiórki fragmentu lub całości konstrukcji hali. Rafałowi Nakielnemu, dyrektorowi Wydziału Infrastruktury Miejskiej nadzorującego inwestycję, wydaje się mało prawdopodobne, aby doszło do tak poważnych uszkodzeń.
– Przecież konstrukcja opiera się na słupach, a nie bezpośrednio na ścianach budynku. Nie ma obaw, hala nie zawali się, ale czekamy na rzetelne wyjaśnienia projektanta i wykonawcy. Na razie mamy do czynienia z przypuszczeniami i spekulacjami. Najprawdopodobniej jednak, jak wynika z mojej wiedzy, zabrakło poprzecznych wzmocnień i popełniono błąd przy montażu szkieletu dachu, za silnie skręcając śruby mocujące. Powinien być pewien luz, a było sztywno i dlatego próbne oparcie konstrukcji nie powiodło się – dach nie został dopasowany jak należy. Poczekajmy jednak na ostateczne opinie rzeczoznawców. Jeśli otrzymamy budowlaną ekspertyzę, damy ją jeszcze do zweryfikowania przez niezależnego specjalistę. Chcemy mieć absolutną pewność, że niczego nie zaniedbano, fuszerki tolerować nie będziemy. Tu chodzi o bezpieczeństwo.W sprawie nie wypowiada się jednoznacznie także wykonawca i radzi poczekać do ogłoszenia wyników analizy ekspertów budowlanych. Zwraca też uwagę, że obecny stan konstrukcji to tylko jej część, do zmontowania pozostały jeszcze między innymi dźwigary drewniane i stalowe stężenia dachowe.– Nie stwierdziliśmy w każdym razie naruszenia konstrukcji ścian obiektu… – oznajmia krótko Kinga Romanowska z firmy Budimex, która wygrała przetarg na przebudowę mościckiej hali w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. To jedna z najdroższych miejskich inwestycji o wartości ok. 60 mln złotych i miasto bacznie się jej przygląda. Obecnie to dach „Jaskółki” jest pod „specjalnym nadzorem” opinii publicznej, władz miejskich i oczywiście wykonawcy.
Prace budowlane są kontynuowane w ograniczonym zakresie do czasu wyjaśnienia przyczyn niedopasowania dachu. Wykonawca i projektant analizują dane po wstępnych obciążeniach konstrukcji; w tym miesiącu należy oczekiwać odpowiedzi na pytanie, co dalej. Niewykluczone są dodatkowe symulacje, obliczenia czy też decyzje o wymianie uszkodzonych elementów, oczywiście na koszt wykonawcy. Najgorszym scenariuszem byłaby konieczność wykonania od nowa dachowej konstrukcji, co oznaczałoby, że tegoroczny termin zakończenia całości robót jest nierealny.
Budimex jest w każdym razie pod silną presją czasu i umownych kar finansowych za ewentualne opóźnienia w oddaniu hali do użytku.
– Trzeba to podkreślić, że wykonawca ponosi w tym przypadku pełną odpowiedzialność, w tym finansową, za niedotrzymanie terminów zakończenia przebudowy hali – dodaje dyrektor Nakielny. – „Jaskółka” ma być gotowa w połowie listopada tego roku, za każdy dzień zwłoki wykonawca będzie musiał zapłacić miastu 50 tysięcy złotych kary. Myślę, że żadna ze stron nie chce takiego finału…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze