Do czego służy sądowy ławnik?

0
lawnicy
lawnicy
REKLAMA

Trwa nabór na ławników, czyli sędziów społecznych. W nowej kadencji 2016‑2019 w okręgu tarnowskim potrzebnych będzie ponad 200 takich osób, z czego w samym Tarnowie 38. W sądach okręgowym i rejonowym w Tarnowie oraz w sądach rejonowych w Bochni, Brzesku i Dąbrowie Tarnowskiej orzekać będą wspólnie z zawodowymi sędziami w sprawach cywilnych, rodzinnych, karnych i tych związanych z prawem pracy. Przed laty zakres spraw, w których orzekały składy sędziowskie współtworzone przez ławników, był znacznie szerszy.
– Obecność ławników w sądach wynika z zapisów w Konstytucji RP. Zakres spraw i proporcje w składach sędziowskich, bo może to być dwóch ławników i jeden sędzia lub trzech ławników i dwóch sędziów, gdy jest to sprawa o przestępstwo zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności, regulują odrębne ustawy. W zakresie orzekania głos ławnika ma tę samą wagę co głos sędziego zawodowego i może przesądzić o wyroku, gdy w składzie trzyosobowym na jednego sędziego zawodowego przypada dwóch ławników – wyjaśnia sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.Kto może zostać ławnikiem? Każdy, kto ma polskie obywatelstwo, nieskazitelny charakter, co najmniej średnie wykształcenie oraz korzysta z pełni praw obywatelskich i cywilnych, ukończył 30 lat, ale nie przekroczył 70, co najmniej od roku jest zatrudniony,
mieszka lub prowadzi firmę w miejscu kandydowania. Kandydatów można zgłaszać do końca czerwca. Uczynić to mogą m.in. prezesi sądów, stowarzyszenia, inne organizacje społeczne i zawodowe z wyjątkiem partii politycznych, grupa co najmniej 50 osób, które mają czynne prawo wyborcze i na stałe mieszkają w gminie, gdzie wybierani są ławnicy. Kandydatom przyglądać się będą radni, którzy najpóźniej w październiku wskazać muszą ławników na nową czteroletnią kadencję.
Ławnicy orzekają w różnych sprawach, ale nie wymaga się od nich specjalistycznej wiedzy. Jedynie od kandydatów na ławnika do orzekania w sprawach z zakresu prawa pracy oczekuje się szczególnej znajomości spraw pracowniczych.
– Potwierdzane jest to stosownym wpisem w zgłoszeniu danej osoby, a weryfikacja jest zadaniem radnych wybierających ławników. Tu nie chodzi o dokładną znajomość przepisów prawa pracy, bo to zadanie sędziego zawodowego, ale o pewną szczególną, większą niż przeciętna, orientację w sprawach pracowniczych. Od ławników orzekających w innych sprawach nie wymaga się wiedzy z zakresu prawa cywilnego, karnego czy rodzinnego, bo to także zadanie sędziego zawodowego. Od ławników wymaga się przede wszystkim doświadczenia życiowego, umiejętności oceny sprawy w oparciu o to doświadczenie, umiejętności logicznego myślenia – dodaje Tomasz Kozioł.
Ławnik może orzekać tylko w jednym sądzie. Zgodnie z ustawą sędzia społeczny może spędzić na sali sądowej jedynie 12 dni w roku. Za dzień spędzony w sądzie, niezależnie od liczby i czasu trwania rozpraw, otrzymuje 71,06 zł brutto rekompensaty. W niektórych przypadkach może też liczyć na zwrot kosztów dojazdu do sądu.
Instytucja ławnika jest często krytykowana i uważana za relikt prawodawstwa okresu PRL‑u. Nie brakuje opinii zarzucających ławnikom znikomą aktywność czy wręcz przysypianie na rozprawach. A aktywność ławników rzeczywiście jest różna. Jak tłumaczy sędzia Tomasz Kozioł, przewodniczącym składu orzekającego jest zawsze sędzia zawodowy i chociażby z racji tej funkcji to on będzie zawsze najbardziej aktywną osobą – kieruje przebiegiem całej rozprawy, udziela głosu itd.
– Podczas rozprawy przesłuchiwani są oskarżeni, świadkowie czy strony, poszczególne osoby składają zeznania, wyjaśnienia czy też oświadczenia i to jest czas aktywności ławników, którzy mogą wtedy zadawać pytania. Na ile z tego korzystają, to zależy od osobowości samego ławnika, ale też od charakteru sprawy. Są ławnicy, którzy bardziej skupiają się na odbiorze tego, co mówią strony, ale są też i tacy, którzy chętnie zadają pytania. Proszę pamiętać, że brak pytań ze strony ławnika nie oznacza, że jego obecność jest zbędna. Znacznie większą rolą ławnika jest jego udział w naradzie i wydanie wyroku – dodaje sędzia Kozioł.
Na razie nikt nie zamierza zmieniać prawa i likwidować tzw. czynnika społecznego w sprawowaniu wymiary sprawiedliwości ani też wprowadzać do polskich sądów wzorem kultury anglosaskiej np. 12‑osobowych ław przysięgłych.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze