Doktor przyjmie… za siedem lat

0
tarnow lekarz
REKLAMA

Chyba nie ma jednej dziedziny medycyny, w której pacjenci nie natrafiliby na kolejki. Na dodatek z roku na rok jest coraz gorzej – średni czas oczekiwania na świadczenie medyczne w Polsce wynosi teraz 3,7 miesiąca, a rok temu – 3,1 miesiąca. Jak wynika z raportu fundacji Watch Health Care, najbardziej wydłużają się kolejki do endokrynologów, gdzie pacjenci są przyjmowani dopiero po 11 miesiącach, do stomatologa czekamy 8,5 miesiąca, otolaryngologa – już 7,5 miesiąca. Skraca się natomiast czas oczekiwania na wizytę do okulistów i ortopedów. Nie lepiej jest z badaniami. Kiedy we wrześniu ubiegłego roku Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył dodatkowe pieniądze na badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, sytuacja pacjentów nieznacznie się poprawiła, ale teraz dramat powraca. Z danych Fundacji Onkologicznej Alivia wynika, że średni czas oczekiwania na badanie rezonansem w trybie pilnym w województwie małopolskim to 139 dni – jest to wynik powyżej średniej dla całego kraju.
W Tarnowie sytuacja wcale nie jest lepsza.
– Każdy, kto choć raz próbował zapisać się do lekarza w ramach NFZ, wie, że to droga przez mękę. Na wizytę u ortodonty czekam z sześcioletnim dzieckiem już od trzech lat, bo nie stać mnie na drogie leczenie prywatne. To skandal! – oburzają się pacjenci. – Prawie dwa miesiące czekałam na wizytę u ortopedy, po trzech miesiącach przyjął mnie okulista, a dopiero za rok zapisano mnie do kardiologa. Kolejki nie maleją, są coraz dłuższe – kręci głową tarnowska emerytka.W ostatnich kilku miesiącach kolejki do specjalistów wydłużyły się prawie we wszystkich publicznych poradniach w Tarnowie. Zgodnie z danymi Ogólnopolskiego Informatora o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne na wizytę u kardiologa w naszym mieście trzeba czekać średnio od 142 do 309 dni, w samym Zespole Przychodni Specjalistycznych w kolejce zapisanych jest blisko 700 pacjentów, a najbliższy wolny termin to druga połowa września przyszłego roku.Do ortopedy musimy odczekać od 31 do 140 dni, chirurga naczyniowego – od 116 do 313 dni (pierwszy wolny termin w Tarnowskim Centrum Specjalistycznym Vivamed Bis jest dopiero w styczniu 2020), a w jedynej w mieście poradni gastroenterologicznej, działającej w ZPS – chorzy poczekają średnio 257 dni, w kolejce widnieje około 350 pacjentów, obecnie są zapisywani na koniec września 2019.
Do endokrynologa dostaniemy się po odczekaniu aż 234‑398 dni, w jednej z przychodni chętnych jest już ponad 800 osób! Otolaryngolog przyjmie po 3‑135 dniach. Znacznie dłużej czekamy na wizytę u reumatologa – od 69 do 194 dni, w kolejce w ZPS widnieje 422 pacjentów, oraz urologa – od 69 do 218 dni. W poradni chorób zakaźnych Zespołu Przychodni Specjalistycznych lekarz przyjmie dopiero za 308 dni (wolny termin jest w listopadzie 2019). Do okulisty dostaniemy się po 159‑332 dniach, bo w dwóch tarnowskich przychodniach na wizytę czeka blisko 500 osób, a wolne terminy są dopiero w 2019 i 2020 roku!. Porada u ortodonty w jednej z tarnowskich lecznic jest możliwa dopiero w sierpniu 2024 roku, bo czeka 1030 osób, a w innej przychodni do tego specjalisty dostaniemy się na początku 2025 (w kolejce jest 549 chętnych).
Dość szybko przyjmie natomiast alergolog – po 12‑81 dniach, dermatolog – po 28‑66 dniach i chirurg ogólny – po 10‑65 dniach, choć w niektórych przychodniach specjaliści z chirurgii udzielą pomocy niemal natychmiast. Od razu mają zapewnioną wizytę pacjenci w poradni chirurgii onkologicznej oraz stomatologicznej (w większości przychodni).Jak wyglądają kolejki do planowych zabiegów w tarnowskich szpitalach? Ponad trzy lata trzeba czekać w lecznicach na endoprotezoplastykę stawu biodrowego i kolanowego, najbliższe wolne terminy są dopiero w połowie 2021 roku i na początku 2022, w kolejkach obu tarnowskich placówkach czeka 900 osób.Zmniejszył się czas oczekiwania na badania rezonansem magnetycznym – od 83 do 125 dni, w każdym szpitalu jest zapisanych po 1050 chorych. Blisko 4400 osób widnieje w kolejce do zabiegu zaćmy, wykonywanym tylko w jednej placówce w mieście – Szpitalu im. św. Łukasza, pierwszy wolny termin to luty 2020 roku.
O tym, że w placówkach medycznych panują olbrzymie kolejki wiadomo od dawna, powodów jest mnóstwo, m.in. brak lekarzy, niejednolity system kolejkowy i zbyt niskie nakłady pieniężne na ochronę zdrowia. Ministerstwo twierdzi, że wie, gdzie leży problem – wolimy chodzić od razu do specjalisty niż do lekarza rodzinnego. Resort zapowiada zmiany finansowania opieki specjalistycznej, ma to nastąpić już jesienią.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze