Dyskontami miasto stoi?

0
REKLAMA

Tarnów okazuje się być handlowym zagłębiem. Na koniec września bieżącego roku właściciele ponad dwóch tysięcy zarejestrowanych firm deklarowali działalność w obszarze handlu. Bijemy też rekordy i doganiamy największe miasta, w których działają potężne galerie handlowe i centra handlowo‑rozrywkowe. W mieście funkcjonuje ponad dziesięć obiektów wielkopowierzchniowych o łącznej powierzchni handlowej ok. 105 tys. m kw., w tym duże centra handlowe, dysponujące ciągle wolną powierzchnią – to ponad 950 m kw. powierzchni handlowej na tysiąc tarnowian – wynik lepszy od uzyskanego przez Warszawę.

Jednak to stolicy przybywa mieszkańców, a Tarnowowi ubywa i spada też zamożność tych, którzy w mieście pozostają.W samym Tarnowie możemy doliczyć się ponad 20 dyskontów spożywczych różnych sieci – prym wiodą Biedronka i Lidl, obecne są również m.in. Delikatesy Centrum, sieć Spar czy Carrefour Market. Jeden dyskont spożywczy w Tarnowie przypada na niewiele ponad 4700 mieszkańcow (średnia krajowa to 11 tys. mieszkańców, średnia dla Małopolski ok. 20 tys. mieszkańców).Dyskonty spożywcze chętnie lokują się w Tarnowie, a tarnowianie chętnie w takich sklepach kupują żywność. To ogólnopolski i obserwowany od kilku lat trend. W 2011 roku aż 60 proc. osób badanych przez firmę Nielsen deklarowało, że do dyskontów zagląda przynajmniej raz w tygodniu, a dla co trzeciego Polaka dyskonty spożywcze były głównym miejscem robienia zakupów. Trzy lata temu według CBOS miejscem, gdzie Polacy najczęściej zaopatrywali się w artykuły spożywcze, były tanie sklepy dyskontowe. Prawie połowa robiących zakupy (49 proc.) tam kupowała, kolejnych 24 proc. robiło w dyskontach połowę zakupów.

Czym dyskonty przekonały do siebie? Dość szybko pozbyły się łatki sklepów dla mniej zamożnych, dziś przyciągają dogodną lokalizacją, niskimi cenami, obecnością na półkach produktów powszechnie uznanych za markowe. Zakupy w dyskoncie spożywczym nie są już „obciachem”, a raczej dowodem na rozsądek rodzimych konsumentów, którzy potrafią liczyć, porównywać ceny, wyszukiwać okazje i nie chcą przepłacać. Swoje robią też reklamowe gazetki, w których biją w oczy tak lubiane przez Polaków promocje.
Nie będzie przesadą twierdzenie, że handel przenosi się (lub właśnie to się stało) z dużych centrów handlowych do dyskontów spożywczych. W popularnych dyskontach kupimy nie tylko żywność, markowe alkohole, dobre wina, chemię gospodarczą, ale coraz częściej także najnowsze wydawnicze bestsellery i tzw. małe AGD.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze