– Planowane jest zaciągniecie kredytu na koniec tego roku w wysokości 41 mln złotych. Po spłatach w 2013 roku należnych rat zadłużenie będzie wynosić 259 mln zł, co stanowi 47,28 procent przy maksymalnie możliwym zadłużeniu 60 procent – przekonuje skarbnik Kolasiński.
Zgodnie z polskim prawem dług gminy nie może przekroczyć 60 procent dochodów budżetu – według danych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji tę granicę przekroczyło już trzydzieści gmin. Żadnej nie grozi klasyczne bankructwo, ale Regionalne Izby Obrachunkowe mogą nakazać samorządom poważne cięcia wydatków. Jak się okazuje, bardziej rozrzutne są bogatsze miasta (m.in. Gdańsk, Wrocław, Poznań, Kraków), biedniejsze wyróżniają się finansową samodyscypliną i racjonalnymi wydatkami. Pilnują, by wskaźnik zadłużenia nie przekroczył 40 procent.
Tarnów tę granicę przekracza, ale w tym roku wielkość inwestycji wyraźnie osłabnie. Ich wartość zmniejszy się w porównaniu do 2012 roku o blisko 30 mln złotych. Zaciskanie pasa ma w konsekwencji zmniejszyć zadłużenie i umocnić finanse miasta. Tegoroczny budżet zaplanowano na poziomie 568 mln złotych, w tym deficyt to 18 mln zł, a na inwestycje przeznaczono 82 mln złotych. Największa część z tej puli wykorzystana zostanie na drogi, głównie na budowę nowego ronda u zbiegu ulic Chemicznej i Kwiatkowskiego oraz poszerzenie ul. Spokojnej. Termomodernizacja miejskich szkół pochłonie 10 mln zł, a 6 mln zł kosztować będzie Centrum Kształcenia Budowlanego w Zespole Szkół Budowlanych. W tym roku miasto przystąpi również do odkładanej kilka lat modernizacji placu targowego Burek.
W magistracie zapewniają o racjonalnym gospodarowaniu funduszami, także w ostatnich latach, i zaciąganiu kredytów na dobrych warunkach. Kredytodawcy wybierani są w drodze przetargu, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych, a podstawowym kryterium jest „cena kredytu”, czyli kwota odsetek. Ryszard Ścigała, obejmujący urząd prezydenta Tarnowa w 2006 roku, przejął zadłużenie w wysokości ok. 132 mln złotych i sukcesywnie je powiększał.
– Obecne zadłużenie Tarnowa wynosi 226 mln 143 tys. zł, co stanowi 41,1 procent budżetu, a na koniec 2011 wynosiło 236 mln 831 tys. zł, co pokazuje racjonalne gospodarowanie w ostatnim roku – podkreśla skarbnik Sławomir Kolasiński. – W okresie 2006‑2013 kredyty zostały zaciągnięte na rozwój miasta, szczególnie w części przypadającej na wkład miasta dla pozyskania funduszy europejskich. W latach 2007‑2013 pozyskano 212 mln 990 tys. zł, przy wkładzie miasta w wysokości ok 160 mln zł.
Zdaniem specjalistów, najważniejszą przyczyną wysokiego zadłużenia wielu miast i gmin są właśnie samorządowe inwestycje współfinansowane pieniędzmi Unii Europejskiej. Samorządy chętnie je podejmowały, a ich kulminacja przypadła na 2010 rok, kiedy wybierano władze lokalne na kolejną kadencję. Przez ostatnie dwa lata samorządy zajmują się, bardziej niż inwestycyjnymi projektami, częściową spłatą zadłużenia i stabilizowaniem finansów. Dopiero po 2013, kiedy ruszy kampania przed kolejnymi wyborami samorządowymi, liczba nowych kredytów zapewne znowu wzrośnie. W latach 2014‑2015 usłyszymy o nowych przedsięwzięciach dla dobra publicznego – także w Tarnowie. Inicjowane będą po to, aby zwrócić uwagę wyborców i zyskać ich poparcie w dniu głosowania.
259 mln zł miejskiego długu
REKLAMA
REKLAMA



















![Groźny wypadek na autostradzie [ZDJĘCIA] Groźny wypadek na autostradzie](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/10/121803476_2000216506780542_629528084669045872_o-100x70.jpg)

