Czy Tarnów to miasto dla młodych?

0
Grzegorz Kadzielawski
– Trzeba było się bardzo natrudzić, żeby inni zrozumieli, że jestem radnym po to, żeby realnie zmienić coś w tym mieście – mówił Grzegorz Kądzielawski, jeden z najmłodszych radnych w historii tarnowskiego samorządu
REKLAMA

To wielkie zadanie przekazać pałeczkę młodym i wielka odpowiedzialność – podkreślał w dyskusji prof. Michał Nawrocki z tarnowskiej PWSZ. – Nie jest to jednak powszechna postawa, także w Tarnowie. Musimy zrozumieć, że osoby ze starszego pokolenia mają ten obowiązek. Nie mogą obawiać się tego, że młodzi „ich wygryzą”. Zwłaszcza, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że Tarnów się wyludnia, a młodzi coraz częściej decydują się wyjechać.
Podczas dyskusji szczególnie podkreślano brak polityki młodzieżowej, która dałaby szansę zdobycia młodym tarnowianom doświadczenia oraz poczucia, że są zauważani w mieście.

Student ma głos tylko w juwenalia
– Dobrym przykładem jest tutaj choćby samorząd uczelniany przy PWSZ – mówił Kamil Spędzia, były przewodniczący rady samorządu studenckiego. – Nie mam poczucia, że władze miasta liczą się z naszym głosem albo przynajmniej chcą wysłuchać tego, co mamy do powiedzenia. Tak naprawdę postrzegają nas jedynie przez pryzmat juwenaliów, które odbywają się raz w roku przez kilka dni. Poza tym praktycznie nie istniejemy w świadomości decydentów.
Podobne głosy wyrażali licealiści oraz przedstawiciele tzw. młodzieżowej rady miejskiej. Ich zdaniem próby nawiązania kontaktu ze starszymi natrafiają na duży opór. – To nie jest tak, że nam się nic nie chce – komentował Filip Olszówka, członek młodzieżowej rady miejskiej – Jest wprost odwrotnie – chcemy działać, staramy się działać, nie możemy jednak pozbyć się odczucia, że wszyscy traktują nas niepoważnie.

Warto jednak działać
O swoich doświadczeniach z czasów bycia „młodym politykiem” opowiadał Grzegorz Kądzielawski, jeden z najmłodszych radnych w historii tarnowskiego samorządu. – Początki rzeczywiście nie były łatwe – podkreślał. – Trzeba było się bardzo natrudzić, żeby inni zrozumieli, że jestem radnym po to, żeby realnie zmienić coś w tym mieście, i jestem zdeterminowany, by to robić, nawet jeśli reprezentuję inne pokolenie.
Lukę, którą tworzy miasto, starają się wypełnić organizacje tzw. „trzeciego sektora”. To tam młodzi mogą zdobyć doświadczenie w działalności. – W Tarnowie widać ich potencjał – podkreślał Dawid Solak, prezes Stowarzyszenia Projekt Tarnów. – Staramy się im umożliwić rozwój choćby poprzez uczestnictwo w programie Erazmus Plus. Dzięki niemu wielu młodych ludzi wyjechało do innych krajów, aby zobaczyć, jak można działać i przede wszystkim współdziałać ze starszymi.

REKLAMA (2)

Projekt Tarnów… w Zakliczynie
Z goryczą podkreśla jednak, że w całym przedsięwzięciu miasto nie wyciągnęło do nich przyjaznej ręki: – Staraliśmy się zainteresować naszymi działaniami miasto, prezydenta, ale bez odzewu. Nie chodziło nam bynajmniej o wsparcie finansowe, bo to zapewnia nam program rządowy. Chodziło bardziej o wsparcie logistyczne, może merytoryczne. Wobec takiej postawy zwróciliśmy się do burmistrza Zakliczyna, pana Dawida Chrobaka, który w zasadzie przyjął nas z otwartymi rękami i to właśnie tam, a nie w Tarnowie, odbywa się wymiana młodzieży i wiele innych działań Projektu Tarnów. To przykre, ale taka jest prawda.

REKLAMA (3)

Konieczna zmiana pokoleń
Zmiana podejścia, zdaniem uczestników forum, może być możliwa dopiero wtedy, kiedy nastąpi zmiana pokoleniowa, choć i z tym może być trudno.
– Jest coś takiego jak niechęć do tych, którzy chcą działać – mówił Kazimierz Koprowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie. – Patrząc z punktu widzenia działalności politycznej, można stwierdzić, że króluje myślenie w stylu „albo ja wykończę kogoś, albo ktoś mnie”. To jest brutalna rzeczywistość. Także w tym kontekście młody traktowany jest jako wróg, który tylko czyha na to, żeby zająć czyjeś miejsce.
Wśród wniosków podczas trzydniowego forum szczególnie wyraźny był jeden: miasto musi wyciągnąć do młodych rękę i dać im szansę w tworzeniu przestrzeni miejskiej, bo inaczej sprawdzą się prognozy, że za kilkadziesiąt lat Tarnów będzie miejscem, w którym mieszka … nieco ponad 50 tys. mieszkańców.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze