W 2014 r. Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała 10 tysięcy firm, analizując przy tym ponad 52 tysiące umów cywilnoprawnych. W około 12 tysiącach przypadków pracownicy zatrudniani na umowy zlecenie tak naprawdę wykonywali pracę, która powinna być świadczona na podstawie umowy o pracę. Ten problem dotyczy dziś również wielu tarnowian. Czy rzeczywiście w obecnych czasach tak trudno o uczciwego pracodawcę?
– Obecnie mamy wakacje, kiedy problem nielegalnego zatrudnienia w niektórych branżach jest szczególnie duży – mówi Benedykt Zygadło, kierownik oddziału PIP w Tarnowie. – Zdarza się, że w tym okresie właściciele zakładów działających w branży hotelarskiej czy gastronomicznej nie zawierają żadnych umów z osobami, które zatrudniają. W ostatni weekend przeprowadziliśmy kontrole w sześciu tarnowskich podmiotach branży gastronomicznej. Na 11 osób świadczących pracę tylko dwoje było zatrudnionych na podstawie pisemnych umów. To pokazuje skalę tego zjawiska. Osoby nielegalnie zatrudnione, wykonując tam pracę, nie posiadają podstawowych zabezpieczeń! Gdyby przytrafił im się jakikolwiek wypadek, mogą zapomnieć o zwolnieniach chorobowych i innych tego typu świadczeniach. A pracodawcy? Tłumaczą się, że osoby bez umów to takie, które pracują tu pierwszy dzień albo pracują na próbę…
W Tarnowie coraz większy problem stanowią również pracodawcy, którzy nie płacą swoim pracownikom na czas albo w ogóle nie wypłacają wynagrodzenia za wykonaną pracę.
– To prawda, że w ostatnim czasie odsetek pracodawców na terenie Tarnowa, którzy nie płacą wynagrodzeń, jest coraz większy. Mamy przypadek, że właściciel jednej z firm jest winien swoim pracownikom blisko milion złotych. Coraz częściej pracodawcy niejako wpisują w swoją działalność niewypłacalność względem swoich pracowników – podkreśla B. Zygadło.Liczba nieuczciwych pracodawców zwiększa się, kiedy wzrasta bezrobocie. Przy niskim odsetku bezrobotnych istotną rolę odgrywa konkurencja i pracodawcy nie mają zbyt wielkiej możliwości manipulowania przy zawieraniu umów z nowymi pracownikami. W innych sytuacjach, czyli nadmiarze rąk do pracy, zaczynają się kombinacje. Może np. okazać się, że formalnie będzie wypłacana tylko część pieniędzy, a pozostałe będą wypłacane „do ręki”.– Jest to niekorzystne dla pracownika, musi on liczyć się z konsekwencjami, że w przypadku zwolnienia chorobowego będzie otrzymywał zasiłek liczony od legalnie wypłacanej kwoty, a nie od całego wynagrodzenia. Podobnie będzie w przypadku emerytury – dodaje inspektor.
Gdy pracodawca oszukuje…
REKLAMA
REKLAMA
























