W regionie tarnowskim pracuje 3 746 pielęgniarek i 487 położnych. Ich średnia wieku jest coraz wyższa, a wielu młodych nie widać. Tarnowska pielęgniarka ma przeciętnie 48 lat, o rok starsza jest położna. Aż 1085 pielęgniarek i 199 położnych ma od 45 do 54 lat, natomiast tylko 456 pielęgniarek i 9 położnych jeszcze nie ukończyło 35. roku życia.
Tymczasem już za osiem lat około 1 100 pielęgniarek zatrudnionych w tarnowskich placówkach leczniczych będzie odchodzić na emerytury.
– Nie będzie wówczas naturalnej wymiany osób w zawodzie. Z naszych wyliczeń wynika, że w ciągu najbliższych ośmiu lat podejmą pracę tylko 392 pielęgniarki. Już wtedy zaczną się poważne problemy kadrowe – zauważa Ewa Wrona, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Tarnowie.Dzisiaj problem nie jest jeszcze zauważalny, bo niewiele zarabiające pielęgniarki podejmują pracę na kilku etatach. Ich zawodowy dzień jest długi, czasem trwa nawet kilkanaście godzin, po zakończeniu dyżuru w szpitalu biegną przykładowo do przychodni.– Gdyby musiały pracować tylko na jednym etacie, wtedy byłoby widać rzeczywistą skalę zjawiska i braki kadrowe w tym zawodzie. Jest to już widoczne w innych miastach, jak choćby w Krakowie, gdzie z dnia na dzień można znaleźć zatrudnienie. Dlatego nawet pielęgniarki zarejestrowane i pracujące na terenie działania naszej Izby również wykonują swój zawód na obszarze Małopolskiej Okręgowej Izby w Krakowie. Pielęgniarka może bowiem pracować w placówkach podległych dwóm Izbom, choć wpisana do rejestru musi być tylko w jednej z nich – tłumaczy szefowa OIPiP.
Kiedyś do szpitali i przychodni trafiały pielęgniarki po liceach medycznych i dwuletnim studium medycznym, dziś tych szkół już nie ma, a przy łóżkach pacjentów coraz częściej dyżurują osoby po studiach licencjackich i magisterskich, jakie oferują również tarnowskie uczelnie – można kształcić się na kierunku pielęgniarskim w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. W ubiegłym roku kierunek ten ukończyły 82 osoby. Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Tarnowie potwierdziła 44 prawa wykonywania zawodu i dokonała tyluż wpisów do swojego rejestru. Jednocześnie wydała 12 pielęgniarkom zawodowe kwalifikacje.
A to oznacza, że 27,2 proc. absolwentów pielęgniarstwa w tarnowskiej uczelni najprawdopodobniej wyjechało do pracy za granicę, gdzie mają szansę na zarobki od 1 800 euro miesięcznie z możliwością podwyżki. Na dodatek na pracę za granicą można bardzo łatwo załatwić wszystkie formalności, bo potencjalni pracodawcy pomagają, nawet oferując w pierwszych miesiącach mieszkania za darmo.
Mimo to w urzędach pracy w regionie figuruje 106 pielęgniarek bez pracy, jeszcze inne w ogóle nie podejmują pracy w wyuczonym zawodzie.
– Na drugim roku licencjatu stwierdzają, że jest to zawód, którego nie chcą wykonywać, lub praktyki w placówkach medycznych pokazują, że praca jest zbyt ciężka – za bardzo obciążająca psychicznie i fizycznie, a być może warunki, które stwarza pracodawca, nie są odpowiednie. Kiedy widzą, jak będzie wyglądać ich praca i prestiż, dochodzą do wniosku, że to je przerasta. Mamy pielęgniarki, które mówią, że nie wyobrażają sobie przyszłej pracy, skończyły szkołę, ale wyuczone zajęcie jest zbyt dużym obciążeniem – mówi Ewa Wrona.Płaca zasadnicza pielęgniarki w regionie tarnowskim wynosi od 1890 do 2312 zł netto, ale najniższa pensja to 1640 zł. Oprócz tego, pracując np. w szpitalach, dostają wynagrodzenie za dyżury nocne i świąteczne.Co należałoby zrobić, żeby więcej młodych pielęgniarek zostawało w zawodzie?
– Muszą wzrosnąć pensje. Druga rzecz to poprawa warunków pracy. Mamy bardzo nisko wyliczone minimalne normy, które często są nieprzestrzegane. Pielęgniarek jest za mało na poszczególnych oddziałach szpitalnych, czasem w nocy jedna osoba zajmuje się 30‑40 pacjentami. Po trzecie zatrudnienie przede wszystkim na umowy o pracę. W innych krajach UE wykwalifikowana pielęgniarka wykonuje mniej czynności, jest zdecydowanie lepiej wynagradzana i na pewno odczuwa wyższy prestiż zawodu. Pielęgniarki są bardziej doceniane nie tylko przez społeczeństwo, lecz również kadrę współpracującą – dodaje szefowa tarnowskiej izby pielęgniarskiej.
Gdzie znikają pielęgniarki?
REKLAMA
REKLAMA
























