Nauczyciele, którzy otrzymują wynagrodzenia na początku miesiąca, jako pierwsi odczuli niekorzystne skutki Polskiego Ładu. W styczniu na kontach wielu z nich zostały zaksięgowane przelewy z niższymi pensjami. Niektórzy mówią o kwotach mniejszych o ponad 400 złotych. Jednak Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki przekonują, że reforma Prawa i Sprawiedliwości jest dla większości nauczycieli korzystna.
Na początku ubiegłego tygodnia w mediach zawrzało za sprawą nauczycieli, którzy otrzymują pensję „z góry” na początku każdego miesiąca. Okazało się, że część pracowników oświaty otrzymała wynagrodzenia niższe niż w miesiącach poprzedzających wprowadzenie Nowego Ładu. Nauczyciele dyskutowali w mediach społecznościowych, wysyłali maile do gazet i portali internetowych, a także publikowali paski styczniowych wypłat, najczęściej zestawiając je z tymi z ubiegłego roku. Oczywiście nie obeszło się bez przypomnienia słów Jarosława Kaczyńskiego, który w jednym z jesiennych wywiadów powiedział, że na Polskim Ładzie stracą osoby żyjące z cwaniactwa. Pierwszymi „cwaniakami” okazali się nauczyciele, którzy po sprawdzeniu swoich kont na początku stycznia bieżącego roku odkryli, że ich wynagrodzenia są nawet o kilkaset złotych niższe. Najczęściej brakowało około 200‒400 złotych, ale zdarzały się też i ubytki rzędu 500‒800 złotych, zazwyczaj w przypadku nauczycieli akademickich.
– Byłem zdziwiony, kiedy na początku miesiąca sprawdziłem stan mojego konta, ponieważ znajdowała się na nim wypłata niższa niż w poprzednim miesiącu. Nie mówię tutaj o groszowych sprawach, ale o stracie sięgającej kilkuset złotych. Byłem przekonany, że to jakaś pomyłka, którą bez większych problemów uda się wyjaśnić. Zadzwoniłem do księgowej, ale okazało się, że przyczyną są rządowe regulacje podatkowe wynikające z Polskiego Ładu. Jak dowiedziałem się jeszcze tego samego dnia, najpierw od kolegów i koleżanek, a potem z wpisów pracowników oświaty z całego kraju na Twitterze, nie tylko ja padłem ofiarą Polskiego Ładu. Najmocniej oberwało się nauczycielom, którzy pracują w kilku placówkach. Gdzieś popełniono poważny błąd, co potwierdza, złożona naprędce przez rzecznika rządu, obietnica wyrównywania różnic wszystkim poszkodowanym nauczycielom – komentuje jeden z tarnowskich pedagogów.
Niecodzienną sytuację próbowali załagodzić rządzący. Najpierw Piotr Müller, rzecznik rządu, poinformował, że minister finansów podpisał rozporządzenie, dzięki któremu w przyszłym tygodniu zostaną wypłacone wszystkie różnice wynikające z popełnionego błędu. Następnie Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, zapewnił, że wszyscy nauczyciele, którym źle naliczono wynagrodzenia, mniejsze niż przewiduje Polski Ład, otrzymają wyrównania. Jego zdaniem sztandarowy program Prawa i Sprawiedliwości nie zmniejsza wypłat, ale zwiększa lub pozostawia na dotychczasowym poziomie. Poinformował również, że do wszystkich szkół Ministerstwo Finansów wysłało komunikat dotyczący szkoleń dla księgowych w celu uniknięcia kolejnych błędów w naliczaniu wynagrodzeń.
























