Podatek od nieruchomości to tarnowska metoda na oszczędzanie?

Wzrost stawek zwiększy budżet miasta o blisko 4,2 mln zł rocznie

0
Tarnów - podatek od nieruchomości 2022
Roman Ciepiela chce podnieść podatek od nieruchomości do granic możliwości ustawowych
REKLAMA

Od początku bieżącego roku tarnowianie płacą więcej podatku od nieruchomości. Termin wpłaty pierwszej raty minął 15 marca. Jest to pokłosie przyjęcia przez miejscowych radnych uchwały, w której zostały określone nowe stawki. Miasto nie po raz pierwszy sięgnęło do kieszeni mieszkańców, aby załatać dziurę budżetową powstałą w znacznej mierze przez rozrzutność urzędników wobec nierozwojowych projektów. Pamiętajmy też, że wiele sztandarowych inwestycji magistratu nie doczekało się zakończenia w przewidywanym terminie, a wszelkiego rodzaju opóźnienia wygenerowały niemałe koszty.
Podjęta podczas listopadowej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie uchwała w sprawie podatku od nieruchomości określa stawki roczne w zależności od gruntów, budynków lub ich części oraz budowli. W przypadku gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wysokość stawki rocznej wynosi 0,90 zł od 1 m2 powierzchni. Dla budynków mieszkalnych stawka roczna to 0,65 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej. Od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od obiektów mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej płacimy 22,50 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej.

O ile więcej płacimy

W uzasadnieniu do podjętej przez radnych uchwały można się zapoznać ze szczegółowymi danymi dotyczącymi wysokości wzrostu stawek podatku od nieruchomości. W przypadku podmiotów, które nie prowadzą działalności gospodarczej nastąpiło podniesienie stawki dla budynków mieszkalnych z 0,55 zł do 0,65 zł (wzrost 0,10 zł od m2), dla gruntów pozostałych z 0,30 zł do 0,40 zł (0,10 zł od m2), dla budynków pozostałych z 6 zł do 6,50 zł (0,50 zł od m2). Wskutek tych podwyżek do kasy miejskiej trafi około 1,5 mln zł więcej.

Natomiast w przypadku firm nastąpiło podniesienie stawki dla budynków związanych z działalnością gospodarczą z 21,50 zł do 22,50 zł (wzrost o 1,00 zł od m2), dla obiektów związanych ze świadczeniem usług zdrowotnych z 4,60 zł do 5,00 zł (0,40 zł od m2), dla budynków zajętych na obrót kwalifikowanym materiałem siewnym z 10,80 zł do 12,00 zł (1,20 zł od m2), dla gruntów związanych z działalnością gospodarczą z 0,83 zł do 0,90 zł (0,07 zł m2). W tym przypadku budżet miasta zasili około 2,7 mln zł.
Urzędnicy przewidują, że wzrost stawek podatku od nieruchomości zwiększy dochody budżetowe o blisko 4,2 mln zł w skali roku.

REKLAMA (2)

Tarnowianie dostrzegają rozrzutność miasta

Biorąc pod uwagę ciągnącą się od ponad dwóch lat sytuację pandemiczną, która dała się we znaki nie tylko mieszkańcom Tarnowa, ale również lokalnym przedsiębiorcom, zawirowania związane z wprowadzeniem Polskiego Ładu, reformy podatkowej rządu Prawa i Sprawiedliwości, a także galopującą inflację oraz wzrost cen towarów i usług, wydawać by się mogło, że urzędnicy powinni pomyśleć nad inną formą łatania dziury budżetowej. Mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę, że Tarnów od dobrych kilku lat jest miastem, w którym wydaje się pieniądze na nierozwojowe inwestycje, a wszelkie niepowodzenia finansowe próbuje się neutralizować za sprawą kolejnych podwyżek.

REKLAMA (3)

– Nie chcę narzekać, ale ostatnie lata mocno dały się we znaki mieszkańcom. Podrożało dosłownie wszystko – woda, ogrzewanie, śmieci i podatki. Miasto buduje kolejne parki doświadczeń, centra dla artystów, ogrody sensoryczne, a potem jest zaciskanie pasa i podwyżki. I tak żyjemy od farsy do farsy. Raz prezydent chce nam podnieść opłatę za śmieci, drugi raz uzależnić ją od zużycia wody, a w międzyczasie radni podnoszą nam podatki – komentuje pan Marek ze Starówki.

– Radni najpierw sprzeciwiają się prezydentowi i nie podnoszą nam podatków, a miesiąc później zmieniają zdanie i nagle mamy koleje podwyżki. W Tarnowie mieszka się coraz drożej, ale za to urzędnicy wydali mnóstwo pieniędzy na remont starej kamienicy, bo w budynku przy Mickiewicza mieli za mało miejsca – ubolewa Jerzy, mieszkaniec Grabówki. – Trudno jest mówić spokojnie o tym, co się tutaj wyprawia. Z miasta znikają autobusy, ale buduje się węzeł przesiadkowy. O dworcu autobusowym chyba nikt już nie pamięta. O młodych też się raczej nie myśli. Lepiej zabetonować połowę Wałowej i dziwić się, dlaczego nikogo tam nie ma. A gdzie są obiecywane przez lata nowe miejsca pracy?
Podniesienie przez radnych podatku od nieruchomości niewątpliwie odbije się negatywnie na portfelach tarnowian. Miejmy jednak nadzieję, że włodarze Tarnowa nie szykują dla mieszkańców kolejnych tego typu niespodzianek.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze