Zawirowania z tablicą
– Nie zawsze dość pamięta się o innych transportach więźniów z Tarnowa, Ravensbrück też umyka pamięci – mówi Piotr Dziża, prezes Fundacji „Pro Patria Semper”. – Stąd nasza inicjatywa wmurowania tablicy pamiątkowej na murze zakładu karnego w Tarnowie, dawnego więzienia etapowego w czasie okupacji hitlerowskiej.
Tablica miała się pojawić w tym roku, w 81-lecie I transportu i 80-lecie II transportu z Tarnowa do Ravensbrück, ale inicjatorzy uznali, że propozycja obchodów w Tarnowie Roku Kobiet ma tło ideologiczne i nie powinno się ich łączyć z upamiętnianiem dawnych więźniarek niemieckich obozów koncentracyjnych. Tablica zostanie odsłonięta za rok.
Elżbieta Kuta jest dzisiaj prezesem Stowarzyszenia „Rodzina Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück”, które siedzibę ma w Krakowie. Liczy ono obecnie 63 członków.
– Większość więźniarek KL Ravensbrück już zmarła. Odchodzą szybko, bo są już w sędziwym wieku. W tym roku zmarły trzy: Barbara Ruth Rosenberg, Helena Janina Królikowska i Czesława Stawiska.
Honorowym Wiceprezesem stowarzyszenia jest dr Wanda Półtawska, która w listopadzie skończy 100 lat. Jej duchowym przewodnikiem w Krakowie był kardynał Karol Wojtyła, późniejszy papież św. Jan Paweł II. W KL Ravensbrück także ona była ofiarą eksperymentów medycznych przeprowadzanych przez niemieckich lekarzy. Po wojnie ukończyła medycynę w Krakowie, specjalizowała się w psychiatrii, m. in.
wykładała medycynę pastoralną w Wyższym Seminarium Duchownym
Archidiecezji Krakowskiej i na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Dama Orderu Orła Białego i Kustosz Pamięci Narodowej.























