Polskie Linie Kolejowe stale podkreślają, że dzięki zakrojonej na szeroką skalę modernizacji zmieniają się na korzyść nie tylko czasy przejazdów, ale funkcjonalność i wygląd przystanków, stacji kolejowych, wiaduktów itd. Tarnowskie wiadukty to tylko jedne z bardzo wielu elementów kolejowej układanki. W ramach modernizacji linii kolejowej E30 Kraków – Rzeszów PKP Polskie Linie Kolejowe remontują lub budują od nowa aż 138 wiaduktów, mostów i przepustów.
Jednoczesna przebudowa wielu obiektów na tej trasie pociąga jednak za sobą spore opóźnienia w pracach remontowych. Pytana przez nas Dorota Szalacha z PKP PLK wśród powodów niedotrzymywania terminów wskazuje częste trudności inwestora w kompletowaniu dokumentacji, wykupie działek, uzyskaniu pozwoleń budowlanych itp. Zdarza się też niekiedy, że wykonawca przerywa roboty, bo znalazł się w stanie upadłości.
Nie zmienia to faktu, że kolejowe inwestycje prowadzone w Tarnowie potrafią dokuczyć mieszkańcom i skomplikować transport w mieście. Wykonawcy najchętniej prowadziliby kilka remontów jednocześnie i często nie dotrzymują harmonogramu prac – opóźnienia są niemal normą. We władzach miasta przyznają, że samorząd ma znikomy wpływ na tę sytuację, choć dochodzi do pewnych uzgodnień z wykonawcami robót. W kilku przypadkach nie było zgody na kumulowanie robót i zamykanie ulic – przykładem jest Krakowska z największym wiaduktem, której miasto nie pozwoliło wyłączyć z ruchu. Wybierane są też bardziej optymalne terminy robót, np. wakacyjne, aby uciążliwości były na co dzień mniej odczuwalne.
– Nie możemy jednak stawać na przeszkodzie inwestycji, które przecież i nam będą służyć. Staramy się więc minimalizować utrudnienia dla mieszkańców i pilnujemy, aby remonty nie nakładały się na siebie, nie powodowały paraliżu komunikacyjnego. Nie zgodziliśmy się np., aby równocześnie trwały roboty przy wiaduktach nad ulicami: Lwowską i Gumniską – przypomina Krzysztof Kluza, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Zmotoryzowani tarnowianie są już mocno zmęczeni trwającymi wiele miesięcy trudnościami w poruszaniu się po mieście. Za sprawą remontowanych wiaduktów zamknięte są obecnie przejazdy na ulicach: Tuchowskiej i Czerwonych Klonów. W związku z tym kierowcy stoją nierzadko w kilkunastominutowych korkach na przejazdach kolejowych przy ulicy Zbylitowskiej i alei Tarnowskich. Częstokroć zmieniające się plany zakładają w tej chwili, że wiadukt nad ul. Tuchowską zostanie ukończony w połowie 2016 roku. – Budowa pierwszej części tego obiektu już się zakończyła. Aktualnie są prowadzone roboty związane z wykonaniem torów. Po oddaniu do ruchu toru pierwszego rozpocznie się rozbiórka pozostałej części starego obiektu i budowa nowego w jego miejsce – informuje Dorota Szalacha.
Po otwarciu wiaduktu nad Tuchowską rozpoczną się z kolei prace przy przejeździe na al. Tarnowskich – ten ma być zamknięty do jesieni 2016, ale już na wstępie pojawiły się problemy.
– Z uwagi na niemożność wykonania drogowego obejścia przez nowo budowany nasyp (brak odpowiednich pochyleń po obu stronach torów wymaganych przepisami) poszukiwane jest optymalne rozwiązanie umożliwiające rozpoczęcie budowy wiaduktu w zamian za istniejący przejazd kolejowo‑drogowy. Jeśli nowe rozwiązania zostaną przyjęte i harmonogram zaktualizowany, to w październiku br. ruszy budowa bypassu, a w listopadzie prace przy budowie obiektu – wyjaśniają w kolejowej spółce.
Tyle inwestorskie założenia, a życie może znowu je zweryfikować, oczywiście na niekorzyść użytkowników dróg.
Jest i parę lepszych wieści – przywrócono już ruch dwoma pasami w rejonie wiaduktu nad ulicą Lwowską. Z kolei na przełomie października i listopada br. powinien zostać otwarty przejazd na ul. Czerwonych Klonów, gdzie dobiega końca remont kolejnego wiaduktu. Miastu zależy, aby przywrócić tam normalny ruch jeszcze przed 1 listopada ze względu na licznie odwiedzany pobliski cmentarz w Mościcach. Nie ma jednak pewności, że wykonawca zdąży w tym terminie. Na Krakowskiej nic w tym roku nie powinno zmienić się na gorsze. Wyburzanie starej części kolejowego wiaduktu nad ulicą planowane jest tam w przyszłym roku, a kolejarze zapewniają, że nie spowoduje to poważniejszych komplikacji.
W najbliższym czasie należy jednak przygotować się na utrudnienia w innych miejscach. Tuż po przywróceniu ruchu na Czerwonych Klonów wyłączona z ruchu zostanie ulica Zbylitowska, gdzie budowany będzie nowy wiadukt. W listopadzie tego roku ruszyć ma modernizacja wiaduktu nad ulicą Gumniską. Tam pojazdy ciężarowe i autobusy muszą liczyć się z ograniczeniami, a ruch odbywał się będzie jednym pasem. Najprawdopodobniej w październiku wznowione zostaną po roku przerwy prace na ulicy Warsztatowej, co oznacza jej ponowne zamknięcie dla ruchu kołowego. Wiadukt kolejowy nad tą ulicą przebudowywany jest już blisko dwa lata. Przejazd otwarto tymczasowo na początku października 2014, by rozładować korki tworzące się przed remontowanym wiaduktem na Krakowskiej.
– W tym roku kontynuowane będą dalsze prace związane ze zmianą parametrów obiektu i przebudową układu drogowego Warsztatowej. Obecny poziom ulicy zostanie obniżony, docelowo jezdnia mieć będzie 10 metrów szerokości, a prześwit pod wiaduktem 4,7 metra – – informują w PKP PLK.
Kolejowe remonty idą w każdym razie ślamazarnie i Tarnów nieprędko uwolni się od ich widoku. Zgodnie z aktualnym harmonogramem jesienią 2016 powinny zostać zakończone wszystkie prace związane z modernizacjami i budową wiaduktów w Tarnowie. Niewielu jednak wierzy w dotrzymanie tego terminu. Trudno wyobrazić sobie np., że w tak krótkim czasie wybudowane zostaną nowe wiadukty nad ul. Zbylitowską i al. Tarnowskich. Cierpliwość tarnowian wystawiona jest na ciężką i długą próbę…
Kolejarze szachują miasto
REKLAMA
REKLAMA























