Remonty przestarzałych tarnowskich wiaduktów kolejowych – w ramach modernizacji linii kolejowej Kraków – Rzeszów – na dobre rozpocząć się miały w ubiegłym roku. Sprawa utknęła jednak na rozmowach z tarnowskimi urzędnikami, którzy odrzucali przedstawiane harmonogramy prac, obawiając się komunikacyjnego paraliżu miasta. Nie do przyjęcia było dla nich przede wszystkim zamknięcie na czas remontu przejazdu pod wiaduktem na ul. Krakowskiej.
Zrobiono nieznaczne poprawki w projektach, co miało skrócić czas wykonywania prac, a także postanowiono zastosować trochę inne technologie. Niedawno Wiesław Ogłoblin, dyrektor projektu modernizacji linii Kraków – Rzeszów, przesłał do magistratu nowy harmonogram, ale i najnowsze propozycje nie wzbudziły entuzjazmu.
– Harmonogram znów jest niekompletny, bo nie wykazano wszystkich wiaduktów, które mają być przebudowywane – stwierdza dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich w Urzędzie Miasta Tarnowa, Jacek Kułaga. – Naszej zgody dalej nie ma na to, aby w jednym czasie remontowano na przykład wiadukt nad ul. Tuchowską i budowano przejazd nad aleją Tarnowskich. Utrudnienia są nieuniknione, ale miasto musi być przejezdne i nie możemy dopuścić do całkowitego komunikacyjnego paraliżu żadnej jego części.
W magistracie nie wiedzą również, jak czasowo rozumieć słowo weekend, a właśnie na cztery weekendy kolej chce całkowicie zamknąć przejazd pod wiaduktem na ul. Krakowskiej.
– Obawiamy się, by nie chcieli wyłączać z ruchu tego odcinka Krakowskiej już w piątek po południu, bo to jest nie do przyjęcia – mówi dyrektor Kułaga. – W grę wchodzi tylko sobota i niedziela.
Normalnie w czasie remontu wiaduktu nad Krakowską przejazd ma się odbywać jedną jezdnią. Prace w tym miejscu mają być prowadzone przeszło rok. Podobnie długi termin PKP przedstawiło np. w przypadku modernizacji przejazdu kolejowego nad ul. Czerwonych Klonów.
– Uzasadniony jest długi czas realizacji inwestycji, jeśli idzie o wybudowanie nowego wiaduktu drogowego nad torami w ciągu ul. Zbylitowskiej, bo tam trzeba uformować nasyp, a to żmudne i skomplikowane przedsięwzięcie, ale w pozostałych przypadkach czas remontu powinien być krótszy – uważa J. Kułaga.
Jeszcze w ubiegłym roku kolej twierdziła, że z przebudową wiaduktów w Tarnowie upora się do końca 2014 roku. Teraz terminy dochodzą do połowy 2015 roku. Zgodnie z ostatnim harmonogramem w tym roku prace przy wiaduktach miały ruszyć 15 marca. Już wiadomo, że będzie kolejne opóźnienie.
Krakowska zamykana w weekendy?
REKLAMA
REKLAMA
























