Minęły niespełna cztery miesiące od ostatniego „remontu remontu”, a ulicę Krakowską trzeba znów wyremontować. Po zimie jezdnia jest w opłakanymstanie, kostka rozlatuje się praktycznie na całej długości odnowionego za przeszło 8 mln zł odcinka. Powstaje coraz więcej wyrw i dziur, w wielu miejscach droga się zapada, a resztki rozbitych przez samochody kostek plątają się po chodnikach.
Ciężko przytoczyć większość opinii tarnowian na temat tej sytuacji, bo zazwyczaj słychać nienadające się do publikowania niecenzuralne słowa.
– Skandal, ile razy ta ulica może być jeszcze remontowana – wykrzykuje Robert Bodaszewski. – Osoby, które podpisały się pod protokołem odbiorczym, powinny ponieść nie tylko odpowiedzialność zawodową, czyli być natychmiast wywalone z pracy, ale także powinny być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
Szef miejskiego PiS, radny Kazimierz Koprowski, uważa, że już najwyższy czas, aby prezydent Ścigała zakończył współpracę z winnymi zaniedbań.
– W pierwszej kolejności zdymisjonowany powinien zostać wiceprezydent Henryk Słomka‑Narożański, który był bezpośrednio odpowiedzialny za nadzór nad przygotowaniem i przeprowadzeniem tej inwestycji – mówi. – Trzeba jak najszybciej wyłonić specjalistyczny instytut, najlepiej w formie przetargu otwartego, który wykona badania i wyda opinię, dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje. Jeśli ekspertyza wykaże, że wina leży po stronie wykonawcy, to niezwłocznie powinno się skierować sprawę do sądu przeciwko firmie wykonującej te prace. Niech wypłaci także odszkodowania handlowcom, którzy mają swoje sklepy w tym miejscu i wskutek długotrwałego remontu ponieśli straty finansowe.
Co w tej sytuacji zrobi prezydent? Będzie czwarty „remont remontu”, a potem piąty, a może i szósty? Ryszard Ścigała przyznaje, że remont Krakowskiej śni się mu po nocach. Zrealizował jako szef samorządu mnóstwo większych i droższych inwestycji, ale takich kłopotów – przekonuje – nigdzie nie napotkał.
– Cóż, brakło dobrego nadzoru i to od etapu odbioru dokumentacji po kontrolę jakości wykonania. Osoby odpowiedzialne za ten nadzór okazały się po prostu nieodpowiedzialne – twierdzi R. Ścigała. – Stan dzisiejszy jest absolutnie niezadowalający. Niezbędny jest kolejny remont gwarancyjny, ale zanim do niego wezwiemy wykonawcę, chcę mieć absolutną pewność co do przyczyn usterek i winy. Tegoroczny remont poprzedzi wiarygodna ekspertyza.
Wykonanie ekspertyzy postanowiono zlecić Politechnice Krakowskiej. Z naukowcami z tej uczelni uzgodniono już w zasadzie wszystkie szczegóły, ale gdy pojechano do Krakowa podpisać umowę. to okazało się, że zaangażowanie przez miasto pracowników Politechniki nie jest możliwe, gdyż zostali zatrudnieni wcześniej przez… firmę MK BUD. Zleciła wykonanie badań sprawdzających, czy przypadkiem powodem rozlatywania się Krakowskiej nie są błędy popełnione w dostarczonej im dokumentacji projektowej. Gdyby wynik był pozytywny dla wykonawcy inwestycji, to zyskałaby istotny argument w ewentualnym sporze sądowym z urzędem miasta, a być może także argument do odmawiania finansowania następnych „remontów remontu”. Czyżby ktoś uprzedził MK BUD o zamiarach magistratu?
Prezydent Ścigała wyznaje, że wierzył urzędnikom, ale traci cierpliwość.
– Na razie przez moje otoczenie przekonywany jestem, że mamy do czynienia ze splotem przyczyn – od wad projektowych po niestaranne wykonawstwo i niefachowy nadzór. Ale jeśli zamówiona przez nas ekspertyza wykaże jakąkolwiek winę pracowników urzędu, to nie cofnę się przed wyciagnięciem ostrych konsekwencji – zapowiada.
Czy funkcję straci zastępca prezydenta? Wiele zależeć będzie tutaj od lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy rekomendowali Henryka Słomkę‑Narożańskiego na to stanowisko. Szef klubu miejskich radnych PO, Bartłomiej Babuśka powiedział nam, że najpierw powinno się ustalić dokładnie przyczyny rozpadania się Krakowskiej i podjąć fachowe działania, aby bezpieczne było poruszanie się po tej ulicy i ciągle nie trzeba było jej remontować, a potem dopiero wziąć się za rozliczanie winnych.
– Jestem przeciwny przedwczesnemu ferowaniu wyroków. Ale oczywiście od tematu nie da się uciec i będziemy musieli porozmawiać z prezydentem o takich zmianach w funkcjonowaniu urzędu, także personalnych, aby mieszkańcy widzieli poprawę i byli zadowoleni z pracy urzędników od miejskich inwestycji, a my jako samorządowcy nie musielibyśmy się wstydzić, jak one są realizowane – stwierdził B. Babuśka.
Krakowska znów do remontu?!
REKLAMA
REKLAMA
























