Kto chce zająć prezydencki fotel?

0
kandydaci
Potencjalni kandydaci PiS: Janusz Gładysz i Ryszard Pagacz, PO: Roman Ciepiela i Robert Wardzała, Nasze Miasto Tarnów: Jakub Kwaśny i Tomasz Olszówka
REKLAMA

Posiedzenie Zarządu Okręgowego Prawa i Sprawiedliwości w minionym tygodniu miało posłużyć wyłonieniu kandydata na prezydenta, ale…– Kandydata przedstawimy w odpowiednim czasie. Nie musimy się spieszyć z tą decyzją – tak przedłużające się negocjacje w ramach obozu PiS i Zjednoczonej Prawicy tłumaczy poseł Wiesław Krajewski – Są dwie drogi prowadzenia kampanii samorządowej: dłuższa albo krótsza. Wybieramy tą drugą opcję, ale zapewniam, że ze wszystkim zdążymy.
Oficjalnym terminem startu przedwyborczych zmagań miał być dla PiS koniec obchodów ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Zaraz po 10 kwietnia zaplanowano kampanijną ofensywę, ale została wyhamowana, głównie z powodu „kryzysu premiowego”. – Musimy trochę odczekać – tłumaczy osoba związana z PiS – Teraz komentujemy głównie wpadkę rządu z premiami. Nie ma co zaczynać kampanii w takiej atmosferze.
Mimo że oficjalnie prace nad wyłonieniem kandydatury „wciąż się toczą”, to nieoficjalnie wiadomo, że w grze pozostały dwie postaci: Janusz Gładysz i Ryszard Pagacz. Poparcie dla Gładysza zadeklarowało Porozumienie Jarosława Gowina. Ceną za wycofanie z wyścigu prezydenckiego Grzegorza Kądzielawskiego ma być „wpuszczenie” na listy Zjednoczonej Prawicy członków partii Gowina oraz, w razie wygranej, zapewnienie stanowisk wiceprezydentów dla lokalnych działaczy Porozumienia i Solidarnej Polski.
– Jeśli poważnie myślimy o wygranej z Romanem Ciepielą, to kandydatura Gładysza ma większe szanse – mówi działacz PiS. – Takie są realia. Nazwisko Gładysz jest bardziej znane w mieście, a kiedy czas na prezentację kandydata znacznie się skraca, jest zagrożenie, że nie zdążymy odpowiednio wypromować Ryszarda Pagacza.
Problemy z decyzją dotyczącą kandydata na prezydenta ma także PO. Co prawda, Roman Ciepiela zadeklarował, że wystartuje, ale wciąż nie ma pewności, że PO go poprze. Niespodziewanie aspiracje do prezydenckiego fotela zgłosił szef tarnowskich struktur tej partii, Robert Wardzała. W mediach społecznościowych nie szczędzi krytyki wobec urzędującego prezydenta i deklaruje, że pod jego rządami Tarnów rozwijałby się znacznie lepiej. Obojętny wobec tej formy komunikacji nie pozostaje Roman Ciepiela, który polemizuje z Wardzałą.
– To jest niepoważne, wstyd mi za takie zachowanie – komentuje sprawę Urszula Augustyn, posłanka PO, zasiadająca w zarządzie partii. – Takie przepychanki medialne są po prostu przykre. To nie jest miejsce do dyskusji, który z nich będzie kandydował. Bardzo zależy mi na tym, żeby miasto złapało drugi oddech, którego ewidentnie potrzebuje i ważne, żeby zajęli się tym poważni ludzie. Urszula Augustyn nie chce jeszcze rozstrzygać, kto, jej zdaniem, ma większe szanse na nominację. Nie wyklucza też, że scenariusz może być zupełnie inny: Być może PO szykuje w Tarnowie niespodziankę? W Platformie nie brakuje dobrych kandydatów. Nikt nie powiedział, że jesteśmy skazani na wybór: Ciepiela czy Wardzała.
Nieoficjalnie mówi się, że kandydatem mógłby zostać były wiceprezydent Henryk Słomka-Narożański, pojawia się także nazwisko Leszka Nowickiego, obecnie prezesa Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Osoby związane z PO twierdzą, że zwłoka z ogłoszeniem kandydata wynika również z tego, że … zwleka Prawo i Sprawiedliwość: Inaczej będzie wyglądać kampania samorządowa, jeśli kandydatem PiS zostanie Janusz Gładysz, a inaczej – jeśli będzie to Ryszard Pagacz. Rozsądniej jest poczekać na to, co zrobi konkurencja, aby zwiększyć szanse na wygraną naszego „wierzchowca”.
Nawet jeśli PO ostatecznie nie zdecyduje się udzielić poparcia Romanowi Ciepieli i wysunie inną kandydaturę, to urzędujący prezydent zdecyduje się na start z własnego komitetu wyborczego.
Nad włączeniem się w prezydencki wyścig wciąż zastanawiają się członkowie Stowarzyszenia Nasze Miasto Tarnów. Problemem w tym wypadku mogą być finanse. Kampania prezydencka to kosztowna inwestycja, a szanse na wygraną dla reprezentanta stowarzyszenia są niewielkie. Wśród potencjalnych kandydatów do nominacji wymienia się dwóch: Tomasza Olszówkę i Jakuba Kwaśnego. – Rzeczywiście taki scenariusz jest możliwy – mówi Tomek Olszówka. – Spotykamy się i rozmawiamy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze