Kto nas podgląda i podsłuchuje?

0
podgladanie
W tarnowskich autobusach nagrywane są wszystkie rozmowy pasażerów: gdy rozmawiają ze sobą i gdy korzystają z komórek
REKLAMA

Monitoring wizyjny i dźwiękowy pojawia się w coraz większej ilości instytucji, ich przedstawiciele tłumaczą, że klienci są znacznie spokojniejsi, gdy wiedzą, że ich zachowanie i słowa są nagrywane. Ale urządzenia rejestrują też prywatne rozmowy, które prowadzone są przez telefon czy z osobami towarzyszącymi, więc coraz częściej pojawiają się opinie, że potrzebna jest ustawa określająca, na jakich zasadach można korzystać z monitoringu. Obecnie wszystkie miejsca, gdzie znajdują się kamery, muszą być odpowiednio oznaczone, by osoba wchodząca w obszar monitorowany miała o tym wiedzę, a jej wejście stanowiło świadomą zgodę na ingerencję w prywatność.
Tarnów był jednym z pierwszych miast w Polsce, które zdecydowało się zamontować na ulicach kamery. Po latach w strefach objętych zasięgiem monitoringu spadła liczba przestępstw i wykroczeń, a kierowcy i piesi skrupulatniej przestrzegają zasad ruchu drogowego. Dziś 38 ulicznych kamer rejestruje tylko obraz, ale Krzysztof Tomasik, szef miejskich strażników, przyznaje, że pojawiają się plany, by rejestrować również dźwięk.
W obiektach tarnowskiego magistratu system monitoringu wykorzystywany jest wyłącznie do potrzeb związanych z bieżącą ochroną, kamery nie posiadają możliwości zapisu albo jest on ograniczony.
Urządzenia rejestrujące od jakiegoś czasu pojawiają się również w placówkach służby zdrowia. Zespół Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie zdecydował się na taki wydatek po licznych kradzieżach. Kamery nagrywają wyłącznie obraz, a najwięcej urządzeń obserwuje rejestracje, by w przypadku zgłaszanych przez pacjentów uwag można było zweryfikować ich zasadność, jak choćby czas oczekiwania w kolejce czy liczbę stanowisk obsługujących petentów.
Autobusy miejskiej komunikacji w Tarnowie wyposażone w urządzenia rejestrujące zarówno obraz, jak i dźwięk mają widoczne oznaczenia o monitoringu, by pasażerowie wiedzieli, że ich zachowanie i rozmowy są nagrywane. Zapisy są wykorzystywane zwłaszcza w sytuacjach, kiedy dochodzi do sprzeczki pasażera z kierowcą bądź awantur między pasażerami
– Czasem pasażerowie skarżą się, że zostali źle potraktowani przez kierowcę, odtwarzamy nagrane zdarzenie i dowiadujemy się, jak było naprawdę – mówi prezes MPK, Jerzy Wiatr. – Kiedyś po takim zgłoszeniu okazało się, że kierowca zachował się bardzo niegrzecznie wobec pasażerki i w efekcie stracił pracę. Dzięki monitoringowi w autobusach jest bezpieczniej i praktycznie nie dochodzi w nich do wandalizmu, z nagrań rejestrowanych na zewnątrz pojazdów często korzysta policja.
Rejestratory dźwięku w miejskich autobusach są bardzo czułe, a na nagraniach słychać nawet głosy z zewnątrz pojazdu. Nagrywane są faktycznie wszystkie rozmowy pasażerów, również, gdy korzystają z komórek.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze