Kto odpowie za molestowanie chłopców przez księdza?

0
Abp Wiktor Skworc
Abp Wiktor Skworc zwrócił się do metropolity krakowskiego o podjęcie działań mających wyjaśnić sprawę Stanisława P.
REKLAMA

Opublikowany na początku sierpnia przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego tekst o kapłanie z diecezji tarnowskiej podejrzewanym o molestowanie nastoletnich chłopców, szybko trafił do mediów lokalnych i ogólnopolskich. Wzbudził też zainteresowanie strony kościelnej. Bez odpowiedzi pozostają nadal pytania o to, jak wiele jest ofiar księdza Stanisława P. i kto za to odpowie.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opublikował na swoim blogu wpis, w którym przedstawił sprawę Stanisława P. (kapłana dziś blisko 70-letniego, emeryta), którego w 2002 roku ówczesny bp tarnowski Wiktor Skworc odwołał z urzędu proboszcza jednej z parafii na Powiślu Dąbrowskim w diecezji tarnowskiej. Przypomnijmy, że ks. Isakowicz-Zaleski twierdził, że rezygnacja ta była wymuszona przez władze diecezji, gdyż do kurii wpłynęły skargi od rodziców chłopców, którzy byli molestowani przez owego duchownego. Jak zauważał ks. Isakowicz-Zaleski, ksiądz Stanisław P. wyjechał na Ukrainę, a po kilku latach wrócił do diecezji tarnowskiej – do pracy w parafii na Sądecczyźnie i do katechizacji w szkole. Zdaniem autora wpisu sprawa nie została przez tarnowską kurię należycie wyjaśniona. Reakcją kurii na wpis było krótkie oświadczenie, w którym twierdzono, że tekst napisany przez kapłana godzi w dobre imię kurii i sprawę publikacji skierowano do kancelarii prawnej. Bardziej szczegółowe informacje pozwalające poznać opisywaną sprawę i działania podjęte przez kurię, miały być podane w terminie późniejszym. I rzeczywiście, pod koniec sierpnia ruszyła lawina oświadczeń i specjalnych komunikatów, których treść zaskakuje i pokazuje, że nie wszystkie sprawy dotyczące kapłanów dopuszczających się nadużyć seksualnych wobec nastoletnich osób są wyjaśniane w sposób jednoznaczny.

Będzie kolejny proces?
Najpierw szczegółowy opis sytuacji wraz z wyliczeniem działań podejmowanych przez kurię w sprawie księdza Stanisława P. przedstawił ks. Ryszard St. Nowak, rzecznik prasowy biskupa tarnowskiego (całość dostępna jest na stronie internetowej diecezji tarnowskiej). Już na początku komunikatu czytamy, że dokonana dziś przez kurię analiza zarchiwizowanych danych ujawnia w przypadku Stanisława P. niedociągnięcia i zaniechania. Z opisu sprawy dowiadujemy się, że zawiadomienia o niewłaściwym zachowaniu księdza P., który podczas lekcji religii miał dotykać uczniów w intymnych miejscach ciała, trafiły do kurii diecezjalnej w Tarnowie w 2002 roku. Kapłana przesłuchano, nie przyznał się do zarzucanych czynów. Z akt wynika, jak napisał ks. Nowak, że po zakończonych wtedy przesłuchaniach sprawa nie była kontynuowana. Ksiądz P. otrzymał zwolnienie z urzędu proboszcza i zgodę na urlop, potem został wysłany na Ukrainę, a w 2008 roku trafił do Krynicy-Zdroju.

REKLAMA (3)

Nowe zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ks. P. dotarło do kurii w 2010 roku. Podejrzanego znów przesłuchano, a potem decyzją biskupa Wiktora Skworca zawieszono w czynnościach kapłańskich. Sprawa, jak twierdzi ks. Nowak, została w czerwcu 2010 r. przekazana do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. Dołączono także dokumenty z 2002 roku. W 2013 został wydany dekret skazujący, stwierdzający winę ks. Stanisława oraz nakładający na niego szereg kar, m.in. 10-letni zakaz sprawowania sakramentów świętych, całkowity i bezterminowy zakaz katechizowania oraz pracy z dziećmi i młodzieżą, zobowiązanie do poddania się terapii.
To jednak nie koniec. Kongregacja Nauki Wiary w piśmie z 2 lipca 2020 r. nakazała, po zawiadomieniu złożonym przez biskupa tarnowskiego, prowadzenie kolejnego procesu karno-administracyjnego w sprawie ks. Stanisława P. O możliwości popełnienia przestępstwa przez duchownego podczas jego posługi na Ukrainie w latach 2003‒2008 poinformował diecezję tarnowską biskup kamieniecko-podolski. Akta sprawy zostały przekazane do Kongregacji Nauki Wiary. Oskarżonemu grożą surowe kary, włącznie z wydaleniem ze stanu duchownego. Delegat biskupa tarnowskiego ds. wykorzystywania seksualnego małoletnich złożył również w sprawie ks. Stanisława P. zawiadomienie do polskich organów ścigania.
W komunikacie kurii tarnowskiej znalazły się także słowa przeproszenia, kierowane szczególnie do osób pokrzywdzonych i ich rodzin oraz żal, iż sprawa zgłoszona w roku 2002 nie została doprowadzona do końca.

REKLAMA (2)

Arcybiskup chce wyjaśnień od metropolity krakowskiego
Pod koniec sierpnia ukazał się komunikat podpisany przez ks. dra Tomasza Wojtala, rzecznika i sekretarza arcybiskupa katowickiego Wiktora Skworca. Czytamy w nim m.in., że 18 lat temu uznano sprawę księdza Stanisława P. za niespełniającą warunków do przekazania jej do Kongregacji Nauki Wiary, tym samym ksiądz mógł wyjechać na Ukrainę. Dziś, jak pisze ks. Wojtal, nie można wykluczyć, iż bardzo krótki czas, jaki upłynął od promulgacji nowych kościelnych przepisów, i brak doświadczeń w dziedzinie ich stosowania mogły wpłynąć na podjętą ocenę sprawy, czy wiarygodności oskarżeń: „w świetle aktualnej wiedzy i zebranych informacji dokonana 18 lat temu pierwotna ocena zdarzeń może być oceniona jako błędna”. W komunikacie czytamy również, że abp Wiktor Skworc wyraża „ogromny żal i ubolewanie z powodu krzywdy wszystkich ofiar ks. Stanisława P. Do takich sytuacji nigdy nie powinno było dojść”.
Już w trakcie odbywającego się pod koniec sierpnia br. zebrania Konferencji Episkopatu Polski, metropolita katowicki abp Wiktor Skworc zwrócił się z pisemną prośbą do abp. Marka Jędraszewskiego metropolity krakowskiego o wyjaśnienie sprawy księdza Stanisława P. Powołano się przy tym na dokument papieża Franciszka, który wskazuje kongregację biskupów jako kompetentną do oceny oskarżeń pod adresem biskupów o niedopełnienie obowiązków w związku z oskarżeniami o nadużycia seksualne popełnione przez duchownych.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze