Szczeniaki, susz, fajerwerki…
Wszystkie place targowe w mieście – nie tylko Burek i Plac Łazienny czy „Kapłanówkę” na Chyszowie, ale także tzw. Mały Burek przy ul. Klikowskiej czy plac targowy w Mościcach – patrolują na bieżąco strażnicy miejscy. Najwięcej interwencji dotyczy oczywiście placów największych. W ostatnich latach stosunkowo rzadko są to jednak interwencje dotyczące samego handlu. Marek Futera, rzecznik prasowy SM w Tarnowie, przypomina te najbardziej charakterystyczne – jakzgłoszenie dotyczące handlu psami na terenie „Kapłanówki”.
– Sprawę skierowano do sądu, a właściciel szczeniąt przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze –informuje Marek Futera.
Jeszcze kilka lat temu, przed przeniesieniem placu handlowegona Chyszów, handel szczeniakami odbywał się na starej „Kapłanówce” niemal tradycyjnie – nie było to jeszcze wówczas niedozwolone, a strażnicy sprawdzali, czy zwierzęta trzymane są we właściwych warunkach. Dziś przepisy się zmieniły i handlować zwierzętami na targowiskach nie wolno.
Z kolei na Placu Łaziennym strażnicy zatrzymali mężczyznę, handlującego podejrzanym suszem roślinnym – prawdopodobnie marihuaną. Sprawę przekazano policji.
– Od lat w okresie świąt Bożego Narodzenie i Nowego Roku mamy też zwykle problem z handlującymi materiałami pirotechnicznymi – uzupełnia rzecznik SM. – Trzeba jednak przyznać, że tu sytuacja się nieco poprawiła – jeszcze w sezonie 2012/2013 było parę wniosków o ukaranie, ostatniej zimy skończyło się na pouczeniach, po których handlujący zaprzestawali sprzedaży i opuszczali plac. Nie było też w ostatnim sezonie wypadków z petardami czy rakietami, jakie zdarzały się w przeszłości. Oby był to znak, że ludzie lepiej rozumieją dziś zagrożenie, kupują tego typu artykuły bardziej świadomie i ostrożnie.
Od słowa do… kieszonki
Większość interwencji strażników na targowiskach związanych jest nie tyle z samym handlem, co z zachowaniem porządku i ładu. W ciągu ostatnich dwóch lat najwięcej zgłoszeń dotyczyło tzw. zachowań nieobyczajnych – w tym używania w miejscach publicznych słów nieprzyzwoitych. Winowajcami były często osoby pod wpływem alkoholu, ale czasem był to także „koloryt” utarczek słownych i konfliktów między handlującymi. Strażnicy interweniowali także w sprawach związanych z zaśmiecaniem terenu, parkowaniem samochodów, zastawianiem samochodami dostępu do stoisk, a także w przypadkach skarg na żebrzących na placach handlowych i w okolicach. Dziewięć mandatów z ostatniego roku wręczono za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych (czyli na placach targowych), cztery interwencje (jedna zakończona mandatem) dotyczyły nielegalnego umieszczania reklam. Stosunkowo często strażnicy interweniowali w przypadkach handlu poza miejscami wyznaczonymi – niejednokrotnie zjawisko sygnalizowali sami handlowcy, oczywiście ci, którzy handlują na opłaconych miejscach i krzywym okiem patrzą na unikającą tych kosztów „konkurencję”.
Marek Futera dodaje, że towarów „zakazanych” – np. bez akcyzy czy pochodzących z przemytu –w ostatnich latach na targowiskach jest znacznie mniej niż dawniej. Są dziś inne formy sprzedaży – np. przez Internet –gdzie można handlować z mniejszym ryzykiem.
– Z drugiej strony my – pełniąc służbę w mundurach – nie mamy wielkich szans na ujawnienie tego typu przypadków. Większe pole do popisu mają tu na pewno służby prowadzące kontrole po cywilnemu, „pod przykrywką” czy nawet w formie prowokacji.
Akcje „pod przykrywką” prowadzą na placach targowych m.in. policjanci, ze względow operacyjnych nie chcą jednak zdradzać ich szczegółów. Największe w tym roku partie zakazanego towaru tarnowscy policjanci ujawnili zresztą nie na targowiskach, lecz w wyniku przeszukania samochodów. W jednym z takich przypadków ujawniono m.in. 62 kg tytoniu, 34 tys. sztuk papierosów i ponad siedem litrów alkoholu –wszystko bez znaków akcyzy. Podczas innego przeszukania w samochodzie stanowiącym własność 26‑letniego mężczyzny znaleziono kilogram marihuany, pół kilograma amfetaminy i prawie 30 tys. nieakcyzowanych papierosów.
– Wnioskując ze statystyk i meldunków, na placach targowych rzadziej niż dawniej spotyka się nielegalny towar – jak niewiadomego pochodzenia alkohol, podróbki markowej odzieży, płyty DVD bez licencji itp. – mówi Olga Żabińska, rzecznik KMP w Tarnowie. – Sporo spraw, zgłaszanych z terenu tarnowskich bazarów i targowisk, dotyczy natomiast kradzieży kieszonkowych. Choć jest to typ przestępstwa z natury niełatwy do ścigania, mamy pewne osiągnięcia. Policjanci z Komisariatu Centrum zatrzymali np. mężczyznę i kobietę z powiatu dębickiego, którzy od jakiegoś czasu działali na tarnowskich bazarach, kradnąc portfele. Zwykle zabierali gotówkę, raz jednak także wykorzystali skradzioną kartę kredytową. Poszkodowani stracili wten sposób kilka tysięcy złotych.
Pogranicznicy w akcji
Nielegalny handel na placach targowych tropi również Straż Graniczna.
– Wiele wykrywanych przez funkcjonariuszy placówki Straży Granicznej w Tarnowie przypadków wykroczeń i przestępstw związanych jest z naruszaniem kodeksu karno-skarbowego – informuje kpt. Barbara Zaremba, kierownik Grupy Operacyjno‑Śledczej Placówki Straży Granicznej w Tarnowie. – Dochodzi do nich najczęściej na bazarach i targowiskach, gdzie zarówno Polacy, jak i cudzoziemcy prowadzą nielagalny handel towarami akcyzowymi – to przede wszystkim wyroby tytoniowe: papierosy i krajanka tytoniowa, w mniejszej ilości alkohol. Towary te bez znaków polskiej akcyzy skarbowej, uzyskiwane są zwykle z nielegalnych źródeł, m.in. z przemytu z Ukrainy. Różnica cen tych artykułów za naszą wchodnią granicą sprawia, że nie brak osób zajmujących się nielegalnym procederem ich przemytu i sprzedaży w Polsce.
W ciągu ostatniego roku funkcjonariusze SG z Tarnowa ujawnili sporo tego typu przypadków. Np. zatrzymano obywatelkę Armenii, na co dzień handlującą tekstyliami, gdy w plastikowej torbie przenosiła 60 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Kobieta tłumaczyła, że papierosy należą do niej, a przenosiła je, bo chciała je… ukryć. Z kolei przy dwóch Polakach na jednym z tarnowskich placów targowych ujawniono łącznie 110 paczek papierosów i 5 litrów alkoholu – oczywiście bez polskich znaków akcyzowych. Część towaru, zapakowana starannie w reklamówki, ukryta byla w zabudowaniach… śmietnika.
Handlującej na tarnowskim targowisku obywatelce Ukrainy funkcjonariusze PSG skonfiskowali 168 paczek papierosów i pół kilo krajanki tytoniowej. Towar wyceniony na ponad dwa tysiące złotych pochodził z nielegalnego źródła.
Handlujący w Tarnowie Polak trzymał nielegalny towar w torbach podróżnych przy swoim stoisku – znaleziono tam łącznie 281 paczek papierosów, 4 kg krajanki tytoniowej oraz 10 litrów spirytusu bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Wartość zatrzymanych papierosów i tytoniu oszacowana została na kwotę 6 tys. zł.
Podczas kontroli na tarnowskim bazarze funkcjonariusz pracujący z psem odkrył też prawie sto paczek papierosów bez polskich znaków akcyzowych w foliowej torbie pozostawionej w sporej odległości od stoisk handlowych. Właściciela torby nie udało się ustalić.



















![Potężne drzewo runęło na sanktuarium i przykościelny plac [ZDJĘCIA] Powalone drzewo sanktuarium](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/Powalone-drzewo-218x150.jpg)
![Odpust w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej [ZDJĘCIA] Odpust Burek 2025](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/IMG20250713083753-218x150.jpg)



