„Małe pendolino” z myślą o Tarnowie

0
male pendolino
male-pendolino
REKLAMA

Nowe składy pojawią się w ramach funkcjonowania Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej obsługiwanej przez spółkę wojewódzką Koleje Małopolskie. Obecnie SKA już jeździ na trasach z Krakowa do Wieliczki oraz Miechowa, a kursy do Tarnowa miały być już… półtora roku temu. Ciągle jednak ich nie ma ze względu na przedłużający się remont i modernizację torowiska.Ponieważ PKP PLK zapowiadają, że prace remontowe zostaną ukończone przed grudniem, urząd marszałkowski w sądeckim Newagu zamówił składy, które zostaną skierowane na trasę Tarnów – Kraków – Tarnów.Marszałek Jacek Krupa zapowiedział, że jest to kolejny etap obranej strategii transportu zintegrowanego, w którym transport kolejowy ma odgrywać kluczową rolę.
Do listopada Newag ma dostarczyć sześć pojazdów: cztery składy pięcioczłonowe impuls 45WE i dwa czteroczłonowe EZT impuls 31WE. W planach jeszcze jest kolejnych 12 pociągów, które mają zostać wyprodukowane do połowy lutego przyszłego roku. Wartość pierwszego kontraktu to ok. 300 mln zł; możliwe, że część pieniędzy będzie pochodzić z funduszy unijnych.
– To bardzo komfortowe pociągi. Już są znane naszym pasażerom, gdyż w barwach naszej spółki kursują od 2014 roku i zapewne nie przez przypadek niektórzy nazywają je „małe pendolino” – mówi Ryszard Rębilas, prezes Kolei Małopolskich. Określenie, o którym wspomina prezes, wynika z faktu, że komfort impulsów jest porównywalny ze sławnym włoskim pendolino. Pasażerowie podróżują tutaj w dobrze wyciszonych, klimatyzowanych wnętrzach wyposażonych w sieć Wi‑Fi. Wygodę zapewniają też ergonomiczne fotele. Zastosowany ma być również nowoczesny system dźwiękowej i wizualnej informacji pasażerskiej, także monitoring wnętrz.
Składy odpowiadają najbardziej rygorystycznym normom europejskim pod względem bezpieczeństwa i ekonomii. Cechuje je niskie zużycie energii dzięki między innymi „zwrotowi” jej nadwyżki do sieci trakcyjnej podczas hamowania pociągu.
– Między Tarnowem i Krakowem planujemy kursy normalne i przyspieszone – zapowiada prezes Rębilas.Ponieważ impulsy są zdolne do rozwinięcia prędkości 160 km na godz., ciągle jest szansa, że – zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami – pociągi realizujące szybkie kursy będą docierać do Krakowa
w ciągu 40 minut.Wiele też wskazuje na to, że będzie nie tylko szybko i komfortowo, ale i niedrogo. Obecnie zwykły bilet autobusowy z Tarnowa do Krakowa kosztuje średnio kilkanaście złotych.
– U nas na pewno nie będzie drożej, ale warto jeszcze pamiętać, że pociągiem dojedziemy bezpośrednio od centrum Tarnowa do centrum Krakowa, omijając korki i oszczędzając czas – podkreśla szef Kolei Małopolskich.
Pasażerowie SKA będą mogli korzystać z Małopolskiej Kary Aglomeracyjnej.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze